Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Piotr Naimski, sekretarz stanu w KPRM i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w latach 2015-2022, nagrodzony niedawno WNP Awards.

Czy Polska może stać się gazowym hubem dla Europy Środkowej? Od czego zależy powodzenie budowy elektrowni atomowej w Polsce? W „Kanale gospodarczym” rozmawiamy o tym z Piotrem Naimskim.

  • Jeśli chodzi o dostawę gazu do Polski, to osiągnęliśmy taki poziom zabezpieczenia, o które nam chodziło - ocenia Piotr Naimski, były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. 
  • Gaz określany jest w Europie jako paliwo przejściowe bez wskazania, na jak długo. - Sądzę, że jako uzupełnienie technologii produkcji energii cieplnej czy elektrycznej będzie obecny w Europie i w Polsce jeszcze przez dziesięciolecia - uważa Naimski.
  • O bezpieczeństwie gazowym będziemy rozmawiać podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego już w kwietniu w Katowicach.

Kiedy wiosną ubiegłego roku Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem, wstrząsu nie było. Byliśmy już przygotowani. Skroplony gaz odbierano Świnoujściu, a od uruchomienia Baltic Pipe, gazociągu doprowadzającego gaz z Norwegii, dzieliły nas tylko miesiące.

- W 2022 r. szczęśliwie z polskiego punktu widzenia nastąpiło zakończenie inwestycji, które planowaliśmy już od 2016 r. Zaplanowaliśmy też, że nie będzie przedłużany długoterminowy kontrakt z Gazpromem, który miał wygasnąć z końcem grudnia. Rosjanie zatrzymali dopływ gazu wcześniej, ale odbiorcy nie czuli się zagrożeni, mając zaufanie do naszej polityki, strategii i inwestycji. Dzisiaj chyba możemy powiedzieć, że jeśli chodzi o dostawę gazu do Polski, to osiągnęliśmy taki poziom zabezpieczenia, o które nam chodziło. Możemy mieć gaz skroplony od bardzo wielu producentów, gaz pobierany z gazociągów, także z norweskiego, ale mamy też połączenie z Litwą czy Słowacją - mówi Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w latach 2015-2022, laureat wyróżnienia WNP Award.

Powiększamy zdolności obioru LNG. Ceny gazu stabilne, ale pozostają problemem

Po rozbudowie, której zakończenie ma nastąpić na przełomie 2023 i 2024 roku, terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu będzie mógł odbierać rocznie 8,3 mld m3 gazu. Za kilka lat kolejny gazoport, tym razem pływający, ma się pojawić na wodach Zatoki Gdańskiej.

- Prace przygotowawcze prowadzone są zgodnie z harmonogramem. Można mieć nadzieję, że będzie gotowy na czas. To rzeczywiście pozwali zaspokajać nie tylko polskie potrzeby, ale także prawdopodobnie niektórych sąsiadów Polski - ocenia Piotr Naimski.

Na razie jednak na skutek drastycznych podwyżek skojarzenia z gazem są negatywne. Przede wszystkim wśród przedsiębiorców. Z drugiej strony trudno dla niego znaleźć alternatywę.

- Wzrost cen gazu jest pochodną wojny wywołanej przez Rosję. Rosjanie manipulowali rynkiem gazu w Europie. Było to bolesne w szczególności dla uzależnionych od rosyjskich dostaw. Rząd zareagował organizując dopłaty do odbiorców wrażliwych, którzy używają gazu przede wszystkim do ogrzewania i gotowania - zauważa były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jak wobec tego wygląda perspektywa wykorzystania błękitnego paliwa – w energetyce czy ciepłownictwie?

- Gaz pozostanie z nami. Określany jest jako paliwo przejściowe, ale nikt nie definiuje okresu przejściowego. Czy będzie to 20 czy 30 lat, tego nie wiadomo. Wiadomo za to, że gaz jest surowcem łatwym do wykorzystania. Sądzę, że jako uzupełnienie technologii produkcji energii cieplnej czy elektrycznej będzie obecny w Europie i w Polsce jeszcze przez dziesięciolecia - ocenia Piotr Naimski.

Jak mówi, wszystko idzie w dobrą stronę. Cena gazu na rynku europejskim jest w miarę stabilna. Jeszcze nie jest na przedwojennym poziomie, ale de facto Rosjanie już jej nie dyktują, jak to było jesienią 2021 i wiosną 2022 roku.

Jednego z głównych budowniczych polskiej niezależności od rosyjskiego gazu pytamy też o politykę cenową PGNiG, o to, dlaczego spadek cen detalicznych nie następuje w takim samym tempie, co spadek cen giełdowych, na co skarży się biznes.

- Rząd we współpracy z PGNiG stara się reagować najszybciej, jak można, na kłopoty na rynku związane z kosztami gazu. Rzeczywiście, ceny giełdowe przekładają się na ceny detaliczne dopiero po pewnym czasie, nawet po kilku miesiącach - przyznaje Piotr Naimski, dodając, że wynika to z obowiązującego na rynku kontraktowania zakupów.

Zobacz rozmowę z Piotrem Naimskim. Do obejrzenia w naszym „Kanale gospodarczym”

Co dalej z budową elektrowni atomowych w Polsce?  

Innym źródłem energii ważnym dla Polski jest atom. Obecnie wydaje się, że realna jest budowa dwóch elektrowni jądrowych w Polsce, nad morzem w gminie Choczewo i w Polsce centralnej.

- Przeważająca część Polaków akceptuje pomysł budowy elektrowni atomowych w Polsce. To czysta energia, która uniezależni nas od dostaw tradycyjnych surowców z zagranicy takich jak gaz czy, w mniejszym stopniu, także ropa naftowa. Akceptacja społeczna gwarantuje, że w dłuższym okresie politycy będą wspierali te inwestycje. To ważne, bo budowa elektrowni atomowej to nie są cztery lata, nawet nie osiem, tylko prawdopodobnie 12 lat. To są trzy kadencje sejmowe: różne sejmy i różne rządy. Trzeba dojrzałości państwa, żeby taką inwestycję ukończyć w zaplanowanym terminie. Mam nadzieję, że na taką inwestycję nas stać - mówi Naimski.

Jak dodaje, budowa elektrowni na Pomorzu rokuje bardzo dobrze. Jest decyzja rządu o wyborze technologii amerykańskiej firmy Westinghouse, procedury środowiskowe są w toku, trwają prace związane z zaprojektowaniem obiektu i wyborem głównego wykonawcy. Perspektywa roku 2033, kiedy ma zostać uruchomiony pierwszy reaktor, ciągle jest realna.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie