Europejski Kongres Gospodarczy 2023

W ubiegłym roku na węglowym rynku panowała nerwowa sytuacja

Istotne jest skorelowanie zamykania kopalń z rozwojem nowych mocy w energetyce. Nie można trwale wyłączyć zasobów węglowych bez realnej dla nich alternatywy.

  • W momencie wybuchu wojny na Ukrainie obserwowaliśmy nagły wzrost zainteresowania węglem w krajach, które głośno deklarowały odchodzenie od niego, np. w Austrii, Włoszech, czy Hiszpanii.
  • Import węgla do Unii Europejskiej w 2022 roku wzrósł znacząco - ze 100 mln ton do 130 mln ton.
  • Przez chwilę priorytet miały stabilne dostawy energii, a nie walka z ociepleniem klimatu.

- Bardzo trudne jest przygotowanie i planowanie produkcji węgla, gdy dwa razy na rok pojawiają się regulacje UE pogarszające rentowność przedsiębiorstwa. Przechodzimy do zderzenia planów UE z możliwościami dostarczenia nowej energii w odpowiedniej cenie - wskazywał Tomasz Rogala, prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej w trakcie XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- Energia z OZE z powodu opłat ETS jest zawsze konkurencyjna. Cieszymy się, że na poziomie krajowym węgiel mocno został wpisany w filarze bezpieczeństwa w Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku. Utrzymanie możliwie najniższych kosztów produkcji w kopalniach wymaga dokładnego planu, włącznie z wolumenem odbioru węgla. W trendzie płynącym z Brukseli ograniczaliśmy wydobycie, po czym nagle zaskoczył nas brak zasobów i konieczność importowania czterokrotnie droższego węgla z zagranicy - zaznaczał Tomasz Rogala.

Zamknęliśmy oczy na to, w jakich warunkach wydobywany jest węgiel i surowce poza Europą

- Nie mówi się głośno o tym, że bilans handlowy UE z Chinami jest negatywny: aż 396 mld euro w 2022 roku. Wydobycie na świecie wyniosło 8,4 mld ton węgla - przypominał Tomasz Rogala.

- Unia przesuwa emisje, eksploatuje środowisko w krajach azjatyckich. Gdyby wprowadzić wymóg, że przy sprzedaży paliwa i surowców do UE producenci muszą dochować takich standardów, jakie obowiązują w UE, to nie byłoby dzisiejszej debaty. Zamknęliśmy oczy na to, w jakich warunkach wydobywany jest węgiel i surowce poza Europą, a jednocześnie kupujemy w nadwyżce dobra z Chin i globalnie obciążamy środowisko - podkreślał Tomasz Rogala.

Sławomir Brzeziński, wiceprezes ds. handlowych Węglokoksu wskazał na intensywny wzrost produkcji węgla na świecie (o ponad miliard ton przez ostatnie trzy lata). Nie tylko Chiny, ale też Indie, Indonezja, Australia i USA zwiększają wydobycie. Jednocześnie import węgla do Polski w 2022 roku był pokaźny i wyniósł ok. 20 mln ton, w tym 3 mln ton węgla koksowego.

W 2022 roku zaimportowaliśmy do Polski około 20 mln ton węgla. Dobrze byłoby wydobywać więcej w kraju. Fot. Shutterstock W 2022 roku zaimportowaliśmy do Polski około 20 mln ton węgla. Dobrze byłoby wydobywać więcej w kraju. Fot. Shutterstock

Import węgla do Polski, trwający od kilkunastu lat, naturalnie utrzyma się na poziomie 11-12 mln ton rocznie

- W momencie wybuchu wojny w Ukrainie zauważyliśmy nagły wzrost zainteresowania węglem w krajach, które głośno deklarowały odchodzenie od niego, np. w Austrii, Włoszech, Hiszpanii. Import węgla do UE wzrósł znacząco ze 100 mln ton do 130 mln ton w zeszłym roku - zaznaczył Sławomir Brzeziński.

- Wynika stąd, że w czasach, gdy sytuacja jest stabilna i bezpieczna, mówimy o zielonej energii i redukcjach CO2, ale w kryzysie każdy kraj chce jednak mieć stabilne źródło energii. Jako jedyni w UE mamy w Polsce ogromne zapasy węgla. Dlatego chciałbym, by perspektywa zamknięcia kopalń w 2049 r. uległa wydłużeniu. Może pojawią się technologie zmniejszania emisji lub wydobywcze z wpływem na obniżenie kosztów produkcji węgla - wskazywał Sławomir Brzeziński.

Zwrócił przy tym uwagę, że w jego ocenie import węgla do Polski, trwający od kilkunastu lat, naturalnie utrzyma się na poziomie 11-12 mln ton rocznie. Zastępując całkowicie rosyjski węgiel pokazaliśmy elastyczność i umiejętność reagowania w mocno kryzysowych warunkach.

- Warto zaapelować do odbiorców indywidualnych, by nie czekali z zaopatrzeniem gospodarstw domowych. Nie będzie już takiej paniki jak w zeszłym roku, tym bardziej, że wielu przezornie zabezpieczyło zapasy nawet na przyszły sezon - zaznaczył  Brzeziński.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie