Spółki skarbu państwa ciągną polską giełdę w dół, a nasz rynek kapitałowy potrzebuje motoru napędowego, którego obecnie na horyzoncie nie widać - wskazali eksperci podczas panelu "Rynek kapitałowy" odbywającego się w ramach XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Jacek Socha, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w latach 1994-2004 oraz minister skarbu państwa w latach 2004-2005 porównał stopy zwrotu z indeksów WIG20 (największe spółki) i sWIG80 (najmniejsze). Wynik porównania dla tzw. blue chips okazał się druzgocący.
- Wzrost kapitalizacji miał być siłą polskiego rynku; ja sam byłem zwolennikiem wprowadzania państwowych spółek na GPW w drodze prywatyzacji. Jednak obecnie, gdy porównamy rezultaty WIG20 i sWIG80 z ostatniej dekady, pierwszy spadł o prawie 18 procent, a drugi wzrósł o 100 procent. To pokazuje, że spółki państwowe, których w WIG20 jest znacząca przewaga, ciągną polską giełdę do dołu - powiedział Socha.
Wskazał, że duże państwowe przedsiębiorstwa, zamiast być motorem napędowym, charakteryzują się relatywnie słabym ładem korporacyjnym oraz popełniają błędy.
- Zastanawiam się, gdzie jest konkretny pomysł na rozwój warszawskiej giełdy, największej giełdy w regionie? Powinniśmy skupić się na regionie Europy Środkowej, a nie na przejmowaniu małych regionalnych giełd, które niewiele wnoszą - skomentował Socha.
Paweł Śliwiński, prezes Domu Maklerskiego INC i kierownik Katedry Finansów Międzynarodowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu słabą kondycję polskiego rynku kapitałowego również poparł wymowną statystyką.
- W 2014 roku na rynku głównym i NewConnect notowane były 902 spółki, w 2022 roku mieliśmy już tylko 794. Również w 2022 roku na rynku głównym nie zadebiutowała żadna spółka, wprowadzając nową emisję akcji. Te dwa aspekty nie świadczą dobrze o kondycji naszej giełdy - powiedział Śliwiński.
Dodał, że na polskim rynku brakuje konkretnego pomysłu; owszem, strategie ładnie wyglądają, ale wynik ostatnich lat jest taki, że nasz rynek się nie rozwija.
Również prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych Maciej Trybuchowski wskazał na brak istotnego bodźca rozwojowego.
- Polska giełda potrzebuje motoru napędowego, tu widzę miejsce dla państwa, bo nasze widoczne już od lat bolączki trzeba rozwiązać systemowo. Musimy stworzyć koło zamachowe do rozwoju, ale przyznam, że ja go obecnie nie widzę - skonstatował Trybuchowski.
Dodał, że niskie wyceny na polskim rynku powodują brak zainteresowania dużych podmiotów wejściem na giełdę.
- Inwestor prywatny nie pójdzie się dziś upublicznić, żeby uzyskać dostęp do kapitału, bo jest w stanie otrzymać go gdzie indziej. To trzeba zmienić - stwierdził Trybuchowski.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie