Europejski Kongres Gospodarczy 2023

W marcu PKP Intercity zamówiło w Newagu 20 nowych lokomotyw elektrycznych Griffin

Dzięki 50 mln zł dotacji od państwa PKP Intercity wycofało się z podwyżek cen biletów i przewiozło rekordową liczbę pasażerów (13,7 mln w I kwartale 2023 r.). Spółka przygotowuje się do szczytu wakacyjnego. Pociągów ma być więcej niż w zeszłym roku.

  • Na pewno część Polaków do jazdy pociągiem przekonały wysokie ceny benzyny, ale to tylko jeden z czynników. O innych mówi Tomasz Gontarz, wiceprezes PKP Intercity.
  • Spółka ma strategię inwestycyjną o wartości ponad 27 mld zł. Do roku 2030 wyda 24,5 mld zł na zakup taboru oraz 2,6 mld zł na bazy postojowe, które będą obsługiwać nowe pociągi.
  • Po czerwcowej korekcie rozkładu jazdy podróż z Warszawy do Radomia będzie trwała poniżej godziny, a najszybsze połączenie zajmie tylko 54 minuty.
  • Z Tomaszem Gontarzem rozmawialiśmy podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- W ostatnich latach nasza spółka wzbogaciła się o tabor, który gwarantuje komfortową i szybką podróż. Pociągi PKP Intercity pojawiły w się w nowych miejscowościach. Nasza siatka połączeń ma już 400 pozycji, podczas, gdy w 2015 roku było ich około 300. Od zeszłego roku działa dynamiczny system sprzedaży, jak w liniach lotniczych, czyli cena biletu jest zależna od napełnienia pociągu. Mamy ofertę dla podróżujących w małych grupach od 2 do 6 osób, która pozwala obniżyć koszt przejazdu jednej osoby o 30 proc. od ceny bazowej. Skorzystało z niej od lipca, kiedy została wprowadzona, do grudnia ub. roku 4,1 mln pasażerów - wylicza Tomasz Gontarz.

11 stycznia PKP Intercity podniosło ceny biletów, ale od 1 marca wycofało się z podwyżki po udzieleniu przez rząd dotacji w kwocie 50 mln zł do połączeń objętych umową PSC (Public Service Contract - umowa o świadczenie usług publicznych - dop. red.). Drugie tyle może dostać w drugim półroczu, jeżeli ceny prądu nie pozwolą spółce na spięcie budżetu.

PKP Intercity przygotowuje się do konkurencji z zagranicznymi przewoźnikami

Umowa PSC wiąże państwo i PKP Intercity do roku 2030. Potem o dotowane połączenia będą mogli się starać także inni przewoźnicy, w tym zagraniczni. Czy PKP Intercity przygotowuje się do konkurowania z innymi firmami?

 - Jak najbardziej - odpowiada Tomasz Gontarz.

Spółka ma strategię inwestycyjną o wartości ponad 27 mld zł. Do roku 2030 wyda 24,5 mld zł na zakup taboru oraz 2,6 mld zł na bazy postojowe, które będą obsługiwać nowe pociągi.

- Jesteśmy też gotowi do obsługi Kolej Dużych Prędkości w Polsce (będą to przewozy komercyjne - red.) Mamy 20 składów Pendolino i zaplanowany zakup 23 składów z prędkością maksymalną 250 km/godz. Czekamy na tory, które na to pozwolą. Według deklaracji PKP PLK Centralna Magistrala Kolejowa (linia łącząca Warszawę z Krakowem i Katowicami) ma być dostosowana do prędkości 250 km/godz. w perspektywie roku, dwóch lat. Pozwoli nam to skrócić czas przejazdu z centrum Warszawy do centrum Katowic i centrum Krakowa do poniżej 2 godzin, co sprawi, że inne środki lokomocji de facto nie będą mogły się z nami równać - mówi wiceprezes PKP Intercity.

Już teraz nowosądecki Newag buduje dla PKP Intercity 10 lokomotyw Griffin, które będą mogły jeździć z prędkością 200 km/godz. a w marcu obie firmy zawarły umowę na 20 nowych lokomotyw Griffin o maksymalnej prędkości 160 km/godz.

Podczas wakacji PKP Intercity będzie mieć do dyspozycji więcej taboru

Przed PKP Intercity gorący sezon letni. W ub. roku w lipcu i sierpniu pociągami spółki podróżowało 6,5 mln osób. Wróciły znane sprzed lat widoki pasażerów spędzających podróż na podłodze przy toalecie.

W te wakacje powinno być lepiej, ponieważ PKP Intercity ma więcej taboru niż w ub. roku. Są nowe wagony z Cegielskiego, kolejny pociąg z kontraktu ze Stadlerem, czy ostatni z kontraktu na modernizację składów ED74.

- Szykujemy powrót połączeń sezonowych do miejscowości nadmorskich. Wrócą pociągi do Zakopanego. Mamy zapewnienie od PKP PLK, że od czerwca, po korekcie rozkładu jazdy, podróż z Warszawy do Radomia będzie trwała poniżej godziny, a najszybsze połączenie zajmie tylko 54 minuty. Mam nadzieję, że wielu mieszkańców Radomia, którzy na co dzień dojeżdżają do pracy w Warszawie, zostawi samochód na podjeździe lub w garażu i wybierze nasz pociąg - kończy Tomasz Gontarz.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie