Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Sztuczna inteligencja uczestniczyła w debatach podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego poprzez swoje avatary..

Zorganizowaliśmy debatę o sztucznej inteligencji, której emanacją jest dziś np. ChatGPT z OpenAI. W spotkaniu podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego wzięli udział przedstawiciele największych firm, polscy przedsiębiorcy oraz przedstawiciele nauki i administracji.

  • Jesteśmy w przełomowym momencie, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję. To jest kolejna faza transformacji technologicznej – po komputerze, internecie, urządzeniach mobilnych i chmurze
  • - W najbliższych latach rozwój i zastosowanie technologii związanych ze sztuczną inteligencją będzie rosło skokowo. Pojawią się w związku z nią zupełnie nowe modele biznesowe, które zmiotą wiele firm, a nawet całe branże - mówił np. Rafał Krzyżaniak z Boston Consulting Group.
  • - Uważam, że Chat GPT otwiera prawdziwą puszkę Pandory - mówił Marcin Gajdziński, dyrektor generalny IBM na Polskę
  • Polska, jeśli chodzi o informatyków i ich umiejętności, o talenty informatyczne, należy do światowej czołówki - zatem okiełznanie AI powinno być dla nas proste. Czy jednak tak będzie?
  • Nie czeka nas droga usłana różami. Bo jak zauważa Jarosław Królewski z Synerise, choć mamy dużo talentów (nie tylko naukowych, informatycznych, ale i biznesowych), to w Polsce często nie umiemy ich odpowiednio wykorzystać i z tego powodu są one przechwytywane przez wielkie zagraniczne korporacje.
  • Całą naszą debatę dołączamy do tekstu poniżej.

To, co kryje się pod pojęciem „sztuczna inteligencja” (po angielsku: artificial intelligence, w skrócie AI), towarzyszy nam do wielu lat, np. w postaci tzw. inteligentnych rozwiązań, typu „inteligentny dom”. Jednak dopiero teraz pojawia się na tym polu prawdziwy przełom. Wynika on z tego, jak zwraca uwagę Jan Kleczkowski, sales director z koncernu Microsoft, że zmienia się zarówno rola tej technologii, jak i to, kto może ją tworzyć i z niej korzystać.

Dotąd była ona ukryta w wielu urządzeniach i programach, ale wielu z nas nie zdawało sobie sprawy, że z niej korzysta. Poza tym technologie z nią związane mogły tworzyć i stosować tylko duże firmy oraz specjaliści z tego obszaru.

- AI była dotąd z nami, ale w trybie auto-pilota, mieliśmy ją z tyłu, ona nam pomagała, ale myśmy - jako zwykli użytkownicy - jej nie widzieli - mówi Jan Kleczkowski, Microsoft. - Dziś wchodzimy w moment, w którym AI będzie z nami bardziej w trybie współpilota. Będzie nam podpowiadała, pomagała robić rzeczy, które są powtarzalne, które może zrobić za nas.

Jan Kleczkowski, sales director w firmie Microsoft. Fot. PTWP Jan Kleczkowski, sales director w firmie Microsoft. Fot. PTWP

Przedstawiciel Microsoftu dodaje, że przełom polega także na tym, iż możemy bardziej „zdemokratyzować” sztuczną inteligencję. To znaczy, że dziś może po nią sięgać każdy z nas, chociażby właśnie przez systemy konwersacyjne AI, takie, jak ChatGPT.

To będzie kolejna rewolucja technologiczna, która wiele zmieni

Zgadza się z nim Bartek Pucek, szef Pucek.com i ekspert w tej dziedzinie. - Dostęp do tej technologii został zdemokratyzowany i została ona udostępniona w wersji konsumenckiej, czyli dla każdego - mówi. - Chat GPT jest dziś jednym z dziesięciu najczęściej odwiedzanych serwisów internetowych w Polsce. Według różnych raportów w najbliższych latach 70 proc. stanowisk w firmach zostanie dotkniętych przez sztuczną inteligencję. Część zawodów zniknie, ale pojawią się też nowe. To nie jest tylko trend technologiczny, ale coś, co dotknie każdą osobę i każde przedsiębiorstwo.

- Jesteśmy w przełomowym momencie, jeśli chodzi o AI - zaznacza Jan Kleczkowski. - To jest kolejna faza transformacji technologicznej – po komputerze, po internecie, po urządzeniach mobilnych i chmurze. Bo dziś jesteśmy w stanie udostępnić AI większej liczbie ludzi – zarówno pod względem konsumenckim, jak na poziomie firm. Dziś jest ona wprowadzona do wszystkich naszych produktów. Drugi model jest już bardziej komercyjny, dajemy platformę, na której inne firmy mogą budować swoje rozwiązania. Praktycznie każdego dnia czytamy o nowych rozwiązaniach, nowych start-upach, które przy wykorzystaniu AI wprowadzają nowe produkty na rynek.

Teraz się rozstrzyga, kto przez sztuczną inteligencję straci, a kto zyska

Rafał Krzyżaniak, dyrektor zarządzający i partner w Boston Consulting Group, podkreśla, że sztuczna inteligencja przechodzi właśnie z etapu eksperymentalnego do etapu wdrożeniowego. - Teraz się decyduje, kto w tej rewolucji będzie zwycięzcą, a kto będzie pokonany - ocenia Krzyżaniak. - W takich rewolucjach technologicznych często było tak, że część firm nie załapało się na ten pociąg, a część wykorzystała do maksimum nowe możliwości. Pojawią się zupełnie nowe organizacje, które z tej technologii skorzystają. W najbliższych latach jej rozwój i zastosowanie wzrośnie skokowo, powstaną zupełnie nowe modele biznesowe, które zmiotą całe branże, wiele firm.

Przedstawiciel Boston Consulting Group zwraca uwagę, że w niektórych zastosowaniach, np. generowania treści, sztuczna inteligencja daje 10-krotny wzrost produktywności. Firma, która z tego nie skorzysta, nie będzie mieć więc szans w konkurencji, która sięgnie po to rozwiązanie. Inny przykład pochodzi z branży farmaceutycznej, gdzie dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji już udało się opracować nowy lek (gotowy do badań klinicznych) w zaledwie 21 dni. Zamiast 4-5 lat – jak dotychczas, przy tradycyjnych metodach.

Rafał Krzyżaniak, dyrektor zarządzający i partner w Boston Consulting Group. Fot. PTWP Rafał Krzyżaniak, dyrektor zarządzający i partner w Boston Consulting Group. Fot. PTWP

- Algorytmy będą coraz lepsze i przewaga konkurencyjna, którą zapewni zastosowanie sztucznej inteligencji, będzie coraz większa - mówi Rafał Krzyżaniak. Uczula też, że już jesteśmy w momencie, w którym „trzeba wskoczyć do tego pociągu”.

- Możliwych zastosowań sztucznej inteligencji jest kilkaset tysięcy - tłumaczy przedstawiciel Boston Consulting Group. - I teraz stoimy przed wyzwaniem, żeby w tym się odnaleźć, zdecydować, na jakie konie postawić. Bo za chwilę będzie za późno. To jest duże wyzwanie: zdecydować, która z tych technologii jest najbardziej perspektywiczna, które z tych zastosowań da największą przewagę biznesową.

Przez zastosowanie sztucznej inteligencji nasili się konkurencja

Bartek Pucek z Pucek.com skupia się na wzroście produktywności, jaki zapewnia sztuczna inteligencja. - W wielu raportach pisze się, że technologie oparte o sztuczną inteligencję w najbliższej dekadzie będą zwiększać produktywność o 10 proc. średniorocznie - mówi ekspert. - ChatGPT ma już 100 mln użytkowników. I dziś kluczowe jest, żeby firmy zrozumiały znaczenie tej technologii. Są już rozwiązania, które potrafią zautomatyzować 50 proc. odpowiedzi na zapytania do centrów obsługi klienta na poziomie równym człowiekowi lub większym. To z perspektywy firm są ogromne oszczędności.

Bartek Pucek, szef Pucek.com. Fot. PTWP Bartek Pucek, szef Pucek.com. Fot. PTWP

Pucek dodaje, że w przypadku firm produkcyjnych dzięki wykorzystaniu technologii sztucznej inteligencji można wykrywać anomalie na niespotykanym dotąd poziomie.

- Wzrost produktywności dzięki tej technologii oznacza też powstawanie nowych firm, a dzięki demokratyzacji dostępu do niej próg rozpoczęcia nowego biznesu będą dużo niższy - tłumaczy Bartek Pucek. - To z kolei bardzo zwiększy konkurencję. Jednocześnie jest to unikatowa okazja dla firm, żeby szybko swoją przewagę konkurencyjną.

Polska stoi przed wielką szansą, bo jej informatycy należą do światowej czołówki

Zdaniem założyciela Pucek.com to też ogromna szansa dla polskich firm. - Polska jest jednym największych hubów talentów inżynieryjnych na świecie - mówi. - Już dziś co rok mamy w naszym kraju po kilka firm, które robią technologię przełomową, jeśli chodzi o AI. To jest więc moment, w którym powinniśmy budować swoją przewagę globalną w tym zakresie.

Jarosław Królewski, założyciel i szef polskiej firmy technologicznej Synerise, zwraca przy tym uwagę, że w przypadku informatyki, a w tym technologii sztucznej inteligencji, nie tylko wielkie korporacje mogą odnieść sukces na światowych rynkach. W tej dziedzinie ważniejsze od wielkości firmy i od jej możliwości finansowych jest bowiem to, czy gromadzi ona wielkie talenty w tej dziedzinie. - Jeśli mamy w firmie takie talenty, to w technologiach informatycznych możemy mierzyć się z największymi przedsiębiorstwami na świecie - mówi Królewski.

- By tworzyć i rozwijać technologie sztucznej inteligencji, potrzebne są kompleksowe kompetencje, ale w Polsce takie kompetencje mamy - dodaje Joanna Jaworek-Korjakowska, dyrektor Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji przy Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie. - Mamy przede wszystkim bardzo duże kompetencje cyfrowe, wspaniałych informatyków. Wielu Polaków jest w ścisłej światowej czołówce informatycznej. Mamy też potrzebne do tego centra obliczeniowe, superkomputery i to nie są bardzo drogie maszyny, dostępne tylko dla największych. Możemy więc bez kompleksów wchodzić w tę technologię.

Joanna Jaworek-Korjakowska z krakowskiej AGH. Fot. PTWP Joanna Jaworek-Korjakowska z krakowskiej AGH. Fot. PTWP

Królewski: trzeba inwestować w Polaków i w polską myśl technologiczną

To nie znaczy jednak, że czeka nas droga usłana różami. Bo jak zauważa Jarosław Królewski, choć mamy dużo talentów (nie tylko naukowych, informatycznych, ale i biznesowych), to w Polsce często nie umiemy ich odpowiednio wykorzystać i z tego powodu są one przechwytywane przez wielkie zagraniczne korporacje. M.in. dlatego, że ciągle szwankuje u nas umiejętność współpracy, działania zespołowego.

- I to musimy przełamać, żeby te talenty w Polsce i w polskich firmach zatrzymać, żeby one u nas eksplodowały - mówi. - Ja osobiście jestem zwolennikiem szerokiego inwestowania w Polaków, w polską myśl, tak, żebyśmy nie byli tylko i wyłącznie ludźmi wynajmowanymi na godziny. Bo to byłoby bardzo złe. Musimy sobie zdać sprawę, że będziemy w relacji przedmiotowej albo podmiotowej w tym technologicznym wyścigu. Ważne jest więc, żeby młodzi ludzie wierzyli, że wielkie sukcesy da się osiągać też w Polsce i w polskich firmach, a nie tylko w międzynarodowych korporacjach, że będą tu w stanie tworzyć swoje projekty, które będą rosły i znaczyły coś na świecie. Są rozwiązania open-sourcowe, które nic nie kosztują, tylko potrzeba talentu, który je zrozumie. To jest coś, co będzie fundamentem naszej przyszłości.

Jarosław Królewski, szef Synerise. Fot. PTWP Jarosław Królewski, szef Synerise. Fot. PTWP

Okolicznością sprzyjającą jest to, że polskie firmy mogą sięgać po naprawdę duże unijne środki na ten ten cel. Są one dostępne, jak wskazuje Aleksandra Ihnatowicz, Aleksandra Ihnatowicz z Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE przy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), m.in. w ogromnym unijnym programie Horyzont Europa.

- Ten program daje możliwość finansowania projektów innowacyjnych, badawczych, ale już nacechowanych już tym, że mają iść w kierunku rynku, mają iść na innowacje, które zostaną wprowadzone na rynek - mówi Aleksandra Ihnatowicz. - Na to rzeczywiście jest bardzo dużo pieniędzy, w różnych zakresach, a wśród setek konkursów w tym programie trudno dopatrzeć się takiego, w którym zastosowania sztucznej inteligencji nie dałoby się odnaleźć.

Aleksandra Ihnatowicz z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Fot. PTWP Aleksandra Ihnatowicz z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Fot. PTWP

Sztuczna inteligencja musi być poddana kontroli i ograniczeniom

Część ekspertów i przedstawicieli firm informatycznych studzi jednak zapał, jaki wywołują możliwości, oferowane przez sztuczną inteligencję.

- Uważam, że Chat GPT otwiera prawdziwą puszkę Pandory - mówi Marcin Gajdziński, dyrektor generalny IBM na Polskę, kraje bałtyckie i Ukrainę. Przyznaje, że zastosowanie sztucznej inteligencji do zautomatyzowania różnych procesów w firmach będzie oznaczało duży skok produktywności.

- Ale we wszystkich opracowaniach, które czytałem, mówi się też, że o 50-procentowym spadku zapotrzebowania na ludzi. Powinniśmy wziąć pod uwagę eliminację niektórych zawodów, np. księgowych, architektów czy programistów - dodaje Gajdziński. Zwraca uwagę też na inne zagrożenia, które będzie za sobą pociągać powszechne zastosowanie technologii sztucznej inteligencji.

- Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby procesy w naszej firmie, w których użyto AI, wymknęły się spod kontroli - mówi. - Jako przedsiębiorcy, którzy wdrażają pewne rozwiązania AI, jesteśmy zobowiązani, żeby w każdej chwili udzielić odpowiedzi na pytanie, kto przygotował ten algorytm, na podstawie jakich danych przygotowany i wytrenowany, czy ów algorytm jest poprawny i doprowadził do poprawnego wyniku.

Marcin Gajdziński, dyrektor generalny IBM na Polskę, kraje bałtyckie i Ukrainę. Fot. PTWP Marcin Gajdziński, dyrektor generalny IBM na Polskę, kraje bałtyckie i Ukrainę. Fot. PTWP

Przedstawiciel IBM przypomina, że ChatGPT został przygotowany na podstawie informacji danych z internetu. - W wielu przypadkach te dane mogą być więc obarczone skrzywieniami, które w branży nazywamy biasami, czyli stronniczościami. A to one są największym zagrożeniem przedsiębiorców. Nie możemy sobie np. pozwolić na stronniczość w ocenie ryzyka finansowego klienta, z którym będziemy robić biznes - twierdzi.

Przed zagrożeniami przestrzegają wybitni menedżerowie

Gajdziński przywołuje wypowiedź szefa Google z marca tego roku, w której przestrzegł on przed nazbyt pochopnym wchodzeniem w świat, jaki otwiera nam ChatGPT. W tym samym miesiącu trafiło do publicznej wiadomości memorandum, pod którym podpisało ponad 25 tys. osób z różnych branż i z różnych uniwersytetów (w tym Steve Woźniak, jeden z założycieli Microsoftu, a także Elon Musk), które apelują o pilne zahamowanie prac nad kolejnymi edycjami GPT, nad kolejnymi wersjami konwersacyjnych modeli sztucznej inteligencji - aż do momentu, kiedy zostanie to uregulowane prawnie i kiedy będziemy w stanie zapanować nad negatywnymi konsekwencjami, jakie mogą się pojawić. Np. związku z głębokimi fake’ami (fałszywymi informacjami, które do złudzenia przypominają prawdziwe) w skali, której sobie nie wyobrażamy.

Z takim stanowiskiem zgadza się Jan Kleczkowski z Microsoftu. - Głównym celem naszej firmy, jeśli chodzi o AI, jest jej demokratyzacja, wygenerowanie więcej pozytywnych efektów niż negatywnych - mówi. - Bo te negatywne też będą. Dlatego w tym przypadku legislacja, unormowanie prawne, jest konieczne. Sam Altman, szef OpenAI, nawołuje do stworzenia międzynarodowych regulacji wokół sztucznej inteligencji.

Debata o sztucznej inteligencji podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego przyciągnęła tłumy. Fot. PTWP Debata o sztucznej inteligencji podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego przyciągnęła tłumy. Fot. PTWP

Joanna Jaworek-Korjakowska, dyrektor Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji przy Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie, zwraca uwagę, że dziś bardzo dużo mówi się o etyczności tej technologii.

- Wszyscy sztucznej inteligencji się obawiamy - mówi. - Co więcej, im bardziej tę sztuczną inteligencję znamy, im więcej widzimy możliwości jej zastosowania, tym wydaje się, że bez pewnych regulacji prawnych te nasze obawy mają podstawy.

- Pojawiły się pytania, na ile te rozwiązania są etyczne, kiedy dają nam poprawne wyniki, czy jesteśmy w stanie określać granice decyzji podejmowanych przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Czyli czy jesteśmy w stanie powiedzieć, w których obszarach daje ona dobre rezultaty, a w których złe – dodaje przedstawicielka AGH.

Zobacz retransmisję debaty "Sztuczna inteligencja" na XV Europejskim Kongresie Gospodarczym:

Podkreśla, że o tym należy myśleć od samego początku, co oznacza, że zbiór danych, który przetwarza sztuczna inteligencja musi być możliwie kompletny i bezstronny, zawierać prawdziwe informacje, przedstawiać wszystkie możliwe scenariusze w sposób zbalansowany, poprawnie identyfikować anomalie. To wszystko muszą brać pod uwagę twórcy oprogramowania.

- Jeśli zaś chodzi o użytkowników, trzeba przygląda się temu, czy ta algorytmika, która ma niesamowitą moc, będzie zawsze wykorzystywana w sposób prawidłowy i dla naszego dobra - tłumaczy Joanna Jaworek-Korjakowska. - Te obawy są uzasadnione i musimy znaleźć na nie odpowiedzi.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie