Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Zainteresowanie przemysłu efektywnością energetyczną jest ogromne i nadal rośnie.

Efektywność energetyczna decyduje o konkurencyjności. W obliczu kryzysu przemysł intensywnie szuka tych rozwiązań.

  • W ślad za poprawkami w unijnej dyrektywie można spodziewać się zmian ustawie o efektywności energetycznej i systemie białych certyfikatów. 
  • Systemy oświetlenia wciąż mają potencjał  obniżania zużycie energii. Przy zastosowaniu zintegrowanych rozwiązań można tu zredukować koszty o 70-80 proc.
  • Materiał pochodzi z konferencji PRECOP27, a wypowiedzi z panelu dyskusyjnego "Efektywność energetyczna". Zapisy ponad 20 debat znajdziecie tutaj.
  • Efektywność i transformacja energetyczna będą także tematami Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 24-26 kwietnia 2023 roku.

– Sytuacja na rynku energii powoduje duży wzrost zainteresowania efektywnością energetyczną. Polskie przedsiębiorstwa są zobligowane do przeprowadzenia audytów energetycznych, które zawierają także rekomendacje wskazujące, co trzeba zrobić, aby zmniejszyć zużycie energii. Niestety, często te dokumenty trafiały na półkę i nie wszystkie przedsiębiorstwa wykorzystywały szansę, aby ograniczyć swoje koszty zużycia energii - mówiła Mariola Zmudzińska, wiceprezes  Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE). 

Samorządy powinny częściej wykorzystywać białe certyfikaty

Przypomina, że już wkrótce przedsiębiorstwa będą musiały składać raporty dotyczące ESG (działania w obszarze środowiska, odpowiedzialności społecznej i ładu korporacyjnego) i obliczać swój ślad węglowy, więc wzrośnie też znaczenie efektywności energetycznej. 

Jednym ze sposobów finansowania inwestycji podnoszących efektywność energetyczną są białe certyfikaty. 

- Białe certyfikaty mogą wykorzystywać także samorządy, a one nie zawsze zdają sobie sprawę, że prowadząc np. termomodernizację budynków mogą uzyskać dodatkowe finansowanie nie tylko z funduszy krajowych czy unijnych, ale także z systemu białych certyfikatów - dodała Mariola Zmudzińska,

Mariola Zmudzińska, wiceprezes  Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE) Mariola Zmudzińska, wiceprezes Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE)

System białych certyfikatów do poprawy. Impuls napłynął z UE

- Zainteresowanie przemysłu efektywnością energetyczną jest ogromne i nadal rośnie. Przedsiębiorstwa, zwłaszcza z branży przemysłowej, walczą o utrzymanie ekonomiki produkcji, a jednocześnie chcą się dekarbonizować i wiedzą, że efektywność energetyczna jest filarem gospodarki zeroemisyjnej - podkreśliła Natalia Stradomska, główna specjalistka ds. regulacji w Dalkia Polska.

Zauważyła, że można spodziewać się zmian w ustawie o efektywności energetycznej i systemie białych certyfikatów. 14 września Parlament Europejski przyjął bowiem poprawki do dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej. Będzie to więc dobry pretekst do zastanowienia się nad tym, jak ulepszyć system białych certyfikatów.

- Rośnie liczba wniosków zatwierdzonych przez prezesa URE. Urząd stara się coraz bardziej efektywnie te wnioski sprawdzać, w przeszłości były tutaj duże opóźnienia. Warto też zwrócić uwagę, że wnioski mają  coraz większe wartości - dodała Natalia Stradomska.

Natalia Stradomska, główna specjalistka ds. regulacji w Dalkia Polska Natalia Stradomska, główna specjalistka ds. regulacji w Dalkia Polska

Warto skorzystać z kryzysu. Może być motorem energetycznej refleksji i przełomu 

- Każdy kryzys powoduje refleksję i  bardzo często jest motorem przełomu. W Polsce takiego kryzysu energetycznego jeszcze nie doświadczyliśmy, niektóre kraje miały go już wiele lat temu. Zawsze podaje się przykład Danii z lat 70 XX w., która walczyła wtedy z kryzysem energetycznym i jednym ze sposobów na drogą energię była efektywność energetyczna. Dzisiaj musimy podjąć te same działania -  wyjaśniła Anna Kornecka, dyrektor instytutu Stowarzyszenie Program Czysta Polska, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii w latach 2020-2021.

Podkreśliła, że musimy wspierać efektywność energetyczną na wielu płaszczyznach, zarówno w gospodarstwach domowych, jak i w przemyśle i całej gospodarce. 

- Przyszłość energetyki koncentruje się na trzech D. Po pierwsze dekarbonizacji, jako głównego celu systemu energetycznego, następnie dywersyfikacji i decentralizacji , te procesy już obserwujemy, i wreszcie na digitalizacji. Te wszystkie pojęcia zmierzają do najważniejszego zadania, czyli elektryfikacji - dodała Anna Kornecka. 

Przyznała jednak, że elektryfikacja ogrzewnictwa, ciepłownictwa, transportu i przemysłu doprowadzi do wzrostu zapotrzebowania na energię. 

Anna Kornecka, dyrektor instytutu Stowarzyszenie Program Czysta Polska, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii w latach 2020-2021 Anna Kornecka, dyrektor instytutu Stowarzyszenie Program Czysta Polska, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii w latach 2020-2021

Proste i skuteczne – 70 proc. oszczędności dzięki nowoczesnym żarówkom 

- Efektywność energetyczna to katalizator konkurencyjności. Bez efektywności energetycznej zarówno firma, miasto, powiat czy też cała gospodarka nigdy nie będą konkurencyjne, ponieważ efektywność energetyczna oznacza niższe koszty działalności - podkreślał Bogdan Ślęk,  Head of Public & Government Affairs /CSR & Sustainability Champion w Signify.

Jednym z miejsc, gdzie można znacząco obniżyć zużycie energii jest oświetlenie. To inwestycje na wiele lat – w przypadku oświetlenia zewnętrznego nawet na 15-20. Dlatego warto je dobrze przemyśleć i zaplanować.

- Oświetlenie jest znaczącym czynnikiem kosztotwórczym, który w przypadku mniejszych miast i gmin może sięgać nawet 50 proc. wszystkich kosztów zużycia energii elektrycznej - przekonywał Bogdan Ślęk.

Podkreślił, że oświetlenie to jeden z systemów technicznych, które najprościej zmodernizować. Przy zastosowaniu zintegrowanych rozwiązań można zredukować koszty oświetlenia o 70-80 proc.

Signify realizuje wiele projektów modernizacji oświetlenia z wykorzystaniem technologii LED, gdzie uzyskuje się 70 proc. oszczędności.

Bogdan Ślęk,  Head of Public & Government Affairs /CSR & Sustainability Champion w Signify Bogdan Ślęk, Head of Public & Government Affairs /CSR & Sustainability Champion w Signify

Ostrożnie z wodorem. To technologia mająca ograniczenia i wymagająca ulepszeń

Spore oczekiwaniabco do udziału w transformacji energetycznej wiąże się z rozwojem zastosowania wodoru. Ma on jednak swoje poważne ograniczenia.

- Jeżeli prześledzimy cały cykl produkcji wodoru, począwszy od energii odnawialnej, która posłużyła do jego wyprodukowania, poprzez magazynowanie i transport, aż po uzyskanie z niego energii, to się okaże, że przy dzisiejszych technologiach połowę wodoru gdzieś zgubimy. Sprawnośc takiego rozwiązania będzie na poziomie ok. 50 proc. - wyliczył Leszek Remiorz z Katedry Maszyn i Urządzeń Energetycznych, Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej.

Przypomniał, że wodór jest bardzo lekki, więc trzeba go sprężyć lub skroplić, co wymaga wydatku energetycznego.

- Jeden kilogram wodoru to ok. 40 kWh energii. Tyle energii otrzymuje się mniej więcej z trzech litrów benzyny. Jednak jeden kilogram wodoru to 12 metrów sześciennych, czyli 12 tys. litrów. Przy tak olbrzymiej objętości trudno ten wodór magazynować - wyjaśnił Leszek Remiorz. 

Leszek Remiorz z Katedry Maszyn i Urządzeń Energetycznych, Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej Leszek Remiorz z Katedry Maszyn i Urządzeń Energetycznych, Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej

Musimy stawiać na paliwa lokalne, a nie sprowadzane z drugiej półkuli

- Do 3 D dodałbym jeszcze czwarte D - deglobalizację, co oznacza zachowanie lokalnego bezpieczeństwa energetycznego, bez potrzeby pozyskiwania surowców do produkcji energii z drugiej półkuli. Musimy nastawić się na elektryfikację w oparciu o źródła rozproszone. Takie działania podjęliśmy już ponad 20 lat temu. Już wówczas wykorzystywaliśmy ścieki do produkcji biogazu, z którego z kolei produkowaliśmy energię cieplną - wskazał Zbigniew Gieleciak, prezes Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach.

W roku 2007 r. w tyskim Centrum postawiono na kogenerację i zbudowano pierwszy agregat kogeneracyjny i zaczęto wykorzystywać biogaz do produkcji energii elektrycznej i ciepła. 

Centrum przetwarza rocznie, oprócz osadów z oczyszczalni ścieków, także 103 tys. ton odpadów biodegradowalnych i produkuje rocznie ponad 6 mln metrów sześciennych biogazu.

Wytworzony biogaz jest przesyłany rurociągiem o długości 6,5 km do parku wodnego w Tychach, gdzie są zainstalowane trzy agregaty prądotwórcze, każdy o mocy 400 kW elektrycznej i 434 kW energii cieplnej. 

- Nasze łączne moce to 2,29 MW mocy elektrycznej i ponad 2,5 MW mocy cieplnej. W całości pokrywamy zapotrzebowanie na energię elektryczną oczyszczalni ścieków, parku wodnego i tyskich trolejbusów. Nadwyżkę energii sprzedajemy - wylicza Zbigniew Gieleciak.

W Europie funkcjonuje ok. 18,8 tys. biogazowni, z czego 11,4 tys. w Niemczech, 1750 we Włoszech, od 600 do 900 we Francji, Szwecji, Danii i Norwegii. W Polsce mamy 350 biogazowni, z tego 109 no biogazownie w oczyszczalniach ścieków, 102 w zakładach odpadów komunalnych, a reszta to biogazownie rolnicze. A w Polsce jest 2,3 tys. oczyszczalni ścieków, więc pole do rozwoju biogazowni jest bardzo duże. 

Zbigniew Gieleciak, prezes Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach Zbigniew Gieleciak, prezes Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie