Komisja Europejska zamierza wzmacniać rynek długoterminowych umów sprzedaży energii ze źródeł odnawialnych (PPA) i otworzyć go też dla niewielkich odbiorców. W Polsce w tej formule można kupić prąd taniej niż na giełdzie.
Komisja Europejska w marcu 2023 r. zaproponowała zmiany w modelu rynku energii elektrycznej mające na celu większe niż obecnie uniezależnienie rachunków za energię elektryczną dla klientów od cen energii na rynkach krótkoterminowych.
Ma temu służyć zwiększenie roli cenotwórczej kontraktów długoterminowych, do czego prowadzi promocja m.in. umów PPA, czyli długoterminowych umów sprzedaży energii z OZE.
Polski rynek umów PPA, pomimo barier utrudniających jego rozwój, obecnie jest dosyć aktywny i można kupić na nim energię taniej niż na giełdzie.
- Koniunktura na rynku PPA jest dobra. Wielu odbiorców energii upatruje w PPA szans na dostawy taniej energii, uczy się tych umów. Inwestorzy OZE też są zainteresowani PPA jako modelem finansowania inwestycji. Ale obecnie niskich cen energii elektrycznej nie ma nawet w PPA, tzn. nie ma przepaści cenowej między PPA a giełdą - mówi Szymon Kowalski, wiceprezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).
Szymon Kowalski zaznacza, że ceny energii w kontraktach PPA zależą od wielu czynników, a w tym od profilu odbiorcy energii i wolumenu dostaw.
- Obecnie ceny energii w umowach PPA mieszczą się w przedziale 80-120 euro/MWh, co oznacza 20-25 proc. dyskonto w stosunku do giełdowej ceny hurtowej na 2024 rok. Przy czym na rynku energii ocenia się, że po wycofaniu interwencji państwa m.in. limitującej ceny sprzedaży energii przez wytwórców giełdowe ceny hurtowe energii wzrosną i w PPA będzie można kupić zieloną energię z większym dyskontem do giełdy niż obecnie - dodaje Szymon Kowalski.
Kilka miesięcy temu rozpoczęła działalność spółka technologiczno-energetyczna Ozeos. Najkrócej mówiąc - organizuje zawieranie umów PPA z fizyczną dostawą energii przez sieć dystrybucyjną i bilansowanie handlowe takich umów.
Zbigniew Kinal, prezes zarządu Ozeos, mówi, że z udziałem firmy najczęściej zawierane są umowy PPA dla OZE jeszcze niewybudowanych i potwierdza, że w kontraktach PPA można kupić energię elektryczną taniej niż w standardowych ofertach sprzedaży.
- Umowa PPA daje inwestorowi środki na budowę instalacji OZE, a odbiorcy dostawy energii po stabilnej cenie, zwykle okresowo waloryzowanej. Obecnie w Polsce w umowach PPA można kupić zieloną energię z fotowoltaiki w przedziale 100-120 euro/MWh. Energia z wiatru jest nieco droższa, ale niewiele. Obecne ceny energii w umowach PPA pozwalają kupić taniej energię niż w standardowej ofercie koncernów energetycznych - mówi Zbigniew Kinal.
Według szacunków Ozeos, jak powiedział WNP.PL. Zbigniew Kinal, cena energii w PPA już z uwzględnieniem kosztów bilansowania jest o 20-30 proc. niższa niż cena energii w standardowej ofercie koncernów energetycznych.
- Obecnie w Polsce w umowach PPA można kupić zieloną energię z fotowoltaiki w przedziale 100-120 euro/MWh. Energia z wiatru jest nieco droższa, ale niewiele - mówi Zbigniew Kinal, prezes zarządu Ozeos (fot. Shutterstock) Warto przypomnieć, że w 2022 roku Towarowa Giełda Energii wprowadziła nowe cenowe indeksy miesięczne dla sektora OZE - TGeOnshorem (energetyka wiatrowa) i TGePVm (fotowoltaika).
Te indeksy OZE to produkty informacyjne, oparte na cenach zakupu/sprzedaży energii elektrycznej na Rynku Dnia Następnego (RDN), uwzględniające rozkład godzinowy produkcji energii elektrycznej w farmach wiatrowych i rozkład produkcji w źródłach fotowoltaicznych.
Mają pomóc zrozumieć, jak poprawnie wyceniać energię produkowaną z farmy wiatrowej czy fotowoltaicznej. Oparte są o standardowe, historyczne profile produkcji farm wiatrowych i fotowoltaicznych.
Na wykresie poniżej pokazujemy, jak indeksy cenowe OZE układały się w porównaniu do indeksu TGeBASEm, będącego punktem odniesienia dla indeksów OZE.
Towarowa Giełda Energii wprowadziła w 2022 roku cenowe indeksy miesięczne dla sektora OZE - TGeOnshorem - dla energetyki wiatrowej i TGePVm - dla fotowoltaiki (Źródło: WNP.PL, na podstawie danych TGE) Indeks TGeBASEm pokazuje cenę energii elektrycznej dla miesiąca dostawy, obliczaną jako średnia arytmetyczna ze średnich ważonych wolumenem obrotu cen godzinowych, przy uwzględnieniu tylko transakcji zawartych na instrumentach godzinowych RDN.
Szymon Kowalski mówi, że w Polsce najbardziej umowami PPA interesują się najwięksi odbiorcy energii pochodzący spoza Polski, bo mają do zrealizowania swoje cele redukcji emisji.
- Z mojego doświadczenia wynika, że w Polsce spośród firm zagranicznych najaktywniej szukają zielonej energii firmy francuskie. Duży polski przemysł, który eksportuje albo jest poddostawcą dużych grup przemysłowych, też zabiega o zieloną energię, w tym poprzez PPA, bo wymagają tego zagraniczni odbiorcy (kwestia tzw. śladu węglowego) oraz korporacje, dla których dostarcza komponenty - wyjaśnia Szymon Kowalski.
- Mniejszych polskich biznesowych odbiorców energii, o zużyciu poniżej 100 GWh rocznie, nadal bardziej interesuje cena energii niż to, czy jest zielona, ale powoli też zaczynają się interesować PPA - dodaje Szymon Kowalski.
Ozeos szacuje, że na uzgodnienie wszystkich elementów i zawarcie kontraktu PPA z fizyczną dostawą potrzeba mniej więcej pół roku.
- W ofertach dotyczących PPA, które otrzymujemy od deweloperów budujących farmy fotowoltaiczne czy wiatrowe, coraz częściej pojawiają się oczekiwania zawierania tych umów na 10 lat. Ten oczekiwany okres trwania umów wynika z tego, że w obecnych realiach inwestycje w farmy zwracają się mniej więcej w takim okresie. Spośród ofert, które obsługujemy w naszej firmie, najwięcej pochodzi z projektów fotowoltaicznych - mówi Zbigniew Kinal.
Na dużą popularność fotowoltaiki na rynku PPA wskazuje też Szymon Kowalski.
- Po stronie producentów energii na rynku PPA najbardziej aktywna jest fotowoltaika. To efekt dużej podaży projektów PV, ale nie tylko. Sektor fotowoltaiki ma dużą motywację do zawierania umów PPA dających gwarantowaną cenę sprzedaży na wiele lat, bo w związku z przewidywanym dalszym rozwojem PV giełdowe ceny energii w czasie pracy fotowoltaiki będą niskie. Już w 2022 r., gdy nasłonecznienie było duże w pojedynczych godzinach, energia w hurcie kosztowała około 120 zł/MWh - mówi Szymon Kowalski.
- Po stronie producentów energii na rynku PPA najbardziej aktywna jest fotowoltaika - mówi Szymon Kowalski, wiceprezes zarządu PSEW (fot. mat. PGE/zdjęcie ilustracyjne) Ozeos wskazuje, że zielona energia, o ile nie pochodzi w jakiejś mierze ze sterowalnych źródeł OZE, bez magazynowania energii nie pokrywa prawie nigdy całego zapotrzebowania odbiorców na energię.
- Nasze analizy wskazują, że profil energii z PV statystycznie pokrywa profil odbiorców na poziomie 25-30 proc., a mix profilu PV i wiatrowego w 60-70 proc. Resztę trzeba zbilansować i kupić z innych źródeł - mówi Zbigniew Kinal.
Prezes Ozeos wskazuje, że KE zamierza wzmacniać rynek PPA i planuje wprowadzenie przepisów regulujących zakres umów PPA, co znaczy, że za jakiś czas przestaną być umowami nienazwanymi. Zaznacza, że mają też powstać regulacje sprzyjające zawieraniu umów PPA przez małych odbiorców.
- Obecnie PPA to rynek dla dużych odbiorców energii dających gwarancję realizacji umów. KE dąży do tego, żeby rynek PPA otworzyć też dla niewielkich odbiorców energii poprzez stworzenie systemu gwarancji/zabezpieczeń dla deweloperów OZE na wypadek problemów odbiorców energii - mówi Zbigniew Kinal.
- Istotną kwestią jest sama podaż nowych projektów OZE. Widzimy, że interwencje państwa, w tym ustalenie limitów cen dla wytwórców energii, hamują działania deweloperów. Rynek nie wie, czy obecne regulacje zostaną przedłużone, czy nie, i jest ostrożny. Nie ma się czemu dziwić, bo pamiętajmy, że w OZE chodzi o budowę instalacji, które mają być eksploatowane przez 30 lat - dodaje Zbigniew Kinal.
Ważne dla koniunktury na rynku PPA jest też to, na co wskazuje Szymon Kowalski - z powodu obaw o kryzys gospodarczy odbiorcy energii zaczęli zastanawiać się, czy rzeczywiście będą zużywali tyle energii, ile planują, co jest kluczowe dla umów na dostawy energii.
- Pewnym novum na rynku PPA jest to, że coraz częściej dochodzi do zawierania umów PPA z fizyczną dostawą energii. Przy tym wytwórcy energii z OZE coraz częściej zakładają własne spółki obrotu, po to żeby zaoszczędzić na kosztach bilansowania swoich aktywów, czyli zakupu energii, gdy jej brakuje i sprzedaży, gdy są nadwyżki - mówi Szymon Kowalski.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie