Z rezerwy uprawnień do emisji CO2 (MSR) zyska wsparcie finansowanie planu RePowerEU. W cenach CO2 to raczej nie zamiesza... Idzie o niewielką pulę uprawnień. Mało realne, aby Bruksela nagminnie zaczęła korzystać z MSR. Ale pokusa może być duża, bo to dość łatwe pieniądze.
Na realizację planu RePowerEU ma być przeznaczone 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Pieniądze te mają pochodzić z różnych źródeł. Cel REPowerEU oznacza szybkie zmniejszenie zależności UE od rosyjskich paliw kopalnych przez przyspieszenie transformacji w kierunku czystej energii.
- Na kwotę 20 mld euro mają się składać przychody w wysokości 8 mld euro z przyspieszonej sprzedaży części uprawnień z puli państw członkowskich, które normalnie trafiłyby do budżetów krajowych, i przychody w wysokości do 12 mld euro ze sprzedaży uprawnień mających zasilać Fundusz Innowacyjny. Komisja ocenia wstępnie, że aukcje uprawnień do emisji CO2 na potrzeby REPowerEU mogą rozpocząć się w lipcu 2023 roku - mówi Maciej Burny, prezes zarządu firmy doradczej Enerxperience.
I dodaje, że aktywa Funduszu Innowacyjnego - w postaci uprawnień do emisji, które pójdą na finansowanie RePowerEU - mają później zostać częściowo uzupełnione poprzez sprzedaż 27 mln uprawnień do emisji pochodzących z Market Stability Reserve (MSR), czyli specjalnej rezerwy, do której kierowane są nadwyżki uprawnień (według reguł określonych unijnymi przepisami), co ogranicza podaż uprawnień, a więc sprzyja wzrostowi ich cen.
Nasuwa się pytanie, czy Bruksela pierwszy raz sięga po uprawnienia z MSR w celu sfinansowania jakiegoś celu, w tym przypadku RePowerEU?
- Nie po raz pierwszy; uprawnienia znajdujące się w rezerwie MSR (w liczbie 200 mln) są wykorzystywane na zasilenie Funduszu Innowacyjnego w obecnym okresie rozliczeniowym EU ETS - odpowiada Paweł Mzyk, zastępca dyrektora ds. zarządzania emisjami, kierownik Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami.
- Uprawnienia te są sprzedawane na aukcjach - podobnie, jak uprawnienia, które będą przeznaczone na wsparcie Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF - red.), będącego częścią RePowerEU. Podstawą prawną w tym przypadku są zapisy dyrektywy EU ETS - wyjaśnia Paweł Mzyk.
Wskazuje przy tym, że obecne przepisy dyrektywy EU ETS i decyzji MSR umożliwiają powrót części uprawnień z rezerwy MSR na rynek, zwiększając ich podaż na aukcji - pod warunkiem, że nadwyżka uprawnień na rynku (tzw. TNAC - Total Number of Allowances in Circulation - red.) znajdzie się poniżej progu 400 mln uprawnień.
Takie same prawo daje - mówi Paweł Mzyk - uruchomienie art. 29a dyrektywy EU ETS, które uwarunkowane jest jednak spełnieniem określonego algorytmu cenowego (cena uprawnień musi wzrosnąć do odpowiednio wysokich poziomów) oraz zależy od decyzji specjalnie powołanego komitetu.
Na koniec 2021 r., zgodnie z informacjami podanymi przez Komisję Europejską w maju 2022 r., w rezerwie MSR znajdowało się ponad 2,6 mld uprawnień do emisji CO2. Komisja podała też wówczas, że - zgodnie z obowiązującymi przepisami - od 1 września 2022 r. do 31 sierpnia 2023 r. w MSR zostanie umieszczone kolejne ponad 347 mln uprawnień.
Pojawiły się spekulacje, czy wykorzystanie uprawnień z rezerwy MSR w celu wsparcia RePowerEU to potencjalnie groźny precedens pokazujący, że MSR może być traktowana instrumentalnie, czy też raczej wyjątkowe zdarzenie.
Od 1 września 2022 r. do 31 sierpnia 2023 r. w MSR zostanie umieszczone kolejne ponad 347 mln uprawnień CO2. (Fot. Shutterstock)- Przedmiotem wsparcia, o którym mowa w REPowerEU, będzie około 27 mln uprawnień EUA (European Union Allowance - red.) z rezerwy MSR, czyli stosunkowo niewiele. Poza tym te uprawnienia nie trafią na aukcje bezpośrednio z rezerwy MSR, lecz zasilą Fundusz Innowacyjny i dopiero wtedy będą sprzedawane na aukcjach. KE uzasadnia to potrzebą uzupełnienia uprawnień dostępnych w Funduszu Innowacyjnym, żeby nie zabrakło środków na inwestycje - mówi Paweł Mzyk.
Zaznacza przy tym, że propozycja wykorzystania uprawnień z rezerwy MSR nie ingeruje bezpośrednio w liczbę uprawnień sprzedawanych na aukcjach przez państwa członkowskie, ale może mieć wpływ na uzyskiwane przez nie przychody.
- Zwiększy się bowiem podaż uprawnień na rynku i być może wpłynie to na obniżenie ich cen. Należy pamiętać, że podaż zwiększy się dodatkowo przez przesunięcie uprawnień z przyszłych aukcji oraz dodatkową sprzedaż uprawnień z Funduszu Innowacyjnego w ramach zakładanego uzyskania 20 mld euro w celu zwiększenia funduszu RRF - wskazuje Paweł Mzyk.
Państwo członkowskie UE, zgodnie z opublikowanym w lipcu 2022 r. przez giełdę EEX kalendarzem aukcji uprawnień do emisji, w 2023 r. będą miały do sprzedania około 590 mln uprawnień. Z tym że ta liczba ostatecznie będzie skorygowana w dół, bo w okresie od września do grudnia 2023 r. wolumen aukcji zostanie obniżony o część puli, która zasili rezerwę MSR. Jak duży będzie transfer, okaże się w maju 2023 r.
W opinii KOBiZE jest mało prawdopodobne, aby KE częściej korzystała z uprawnień zgromadzonych w rezerwie MSR.
- Tych uprawnień w rezerwie będzie po prostu niewiele. Wszystko przez to, że mają wejść przepisy, które po 2023 roku unieważniają wszystkie uprawnienia zgromadzone w rezerwie do liczby 400 mln. Według nas w rezerwie powinno znajdować się więcej uprawnień, z uwagi na to, że w przyszłości można byłoby wykorzystać te uprawnienia w określonym celu, np. przeciwdziałając zbyt dużym wzrostom cen uprawnień na rynku - stwierdził Paweł Mzyk.
- Zaciąganie uprawnień z MSR i ich powrót na rynek w sposób naturalny zwiększa ich podaż i powinno obniżać ceny uprawnień emisji, więc Bruksela raczej będzie ograniczać takie przypadki do koniecznego minimum - uważa Maciej Burny, prezes Enerxperience (fot.Shutterstock)Także zdaniem Maciej Burnego Bruksela raczej będzie ograniczała sięganie do MSR.
- Wykorzystanie uprawnień z rezerwy MSR do pośredniego dofinansowania planu RePowerEU poprzez ich transfer do Funduszu Innowacyjnego to pierwsza tego rodzaju operacja. Rezerwa MSR jest tu wykorzystywana po raz pierwszy w celu dofinansowania programów przyspieszających dekarbonizację, bo do tego sprowadza się RePowerEU. Nie po to jednak powstała, żeby finansować z niej jakiekolwiek działania; jest mechanizmem kontroli podaży uprawnień na rynku - komentuje Maciej Burny.
Zauważa, że jeśli KE sięga do MSR, kiedy brakuje środków na planowane działania, to może powstać precedens, otwierający przestrzeń do kolejnych tego typu działań.
- Pokusa może być duża... Uprawnienia w MSR to dla Brukseli "darmowe pieniądze", bo uprawnienia trafiające do tej rezerwy są docelowo usuwane z rynku, a uwolnienie tych środków nie wymaga dodatkowych kontrybucji do budżetu UE od krajów członkowskich - stwierdza prezes Enerxperience.
Jego zdaniem są to potencjalnie duże środki, bo uprawnienia są obecnie bardzo drogie.
- Zaciąganie uprawnień z MSR i ich powrót na rynek w sposób naturalny zwiększa ich podaż i powinno obniżać ceny uprawnień emisji, więc Bruksela raczej będzie ograniczać takie przypadki do koniecznego minimum - uważa Maciej Burny.
Według danych Komisji Europejskiej w EU ETS do końca 2021 r. podaż uprawnień do emisji CO2 wyniosła prawie 18,92 mld uprawnień, popyt sięgnął blisko 14,84 mld uprawnień, a do MSR przeniesiono około 2,63 mld uprawnień i na koniec 2021 r. ich liczba w obiegu wyniosła prawie 1,45 mld.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie