Spółka Giga PV, utworzona przez Instytut Energetyki Odnawialnej, przygotowuje się do budowy fabryki ogniw PV. O znaczeniu projektu rozmawiamy z Grzegorzem Wiśniewskim, prezesem obu podmiotów.
Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Giga PV i prezes zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej (Fot. mat. PTWP)Na początku 2021 roku Instytut Energetyki Odnawialnej utworzył spółkę Giga PV w celu budowy polskiej gigafabryki ogniw fotowoltaicznych. Jaka jest obecnie struktura własnościowa spółki?
- Nadal głównym akcjonariuszem Giga PV jest Instytut Energetyki Odnawialnej. Zamierzamy niedługo sprzedać 10-20 proc. udziałów, ale to nie jest związane z pozyskiwaniem inwestora strategicznego. Uzyskane w ten sposób środki zostaną przeznaczone na powiększenie naszego zespołu, pokrycie kosztów ciągłego doskonalenia tego bardzo złożonego projektu.
Rynki się zmieniają, zatem jaka jest teraz ranga państwa projektu, na ile jest nowością w Polsce czy w Europie?
- Ogniwa fotowoltaiczne to kluczowy element modułów (paneli) fotowoltaicznych, bo to w ogniwach następuje przemiana energii promieniowania słonecznego w energię elektryczną. Poza tym ogniwa stanowią około 60 proc. wartości modułów, a z kolei moduły to około 50 proc. wartości kompletnych instalacji fotowoltaicznych.
Obecnie 99,6 proc. wszystkich ogniw PV stosowanych w budowanych w Europie instalacjach fotowoltaicznych pochodzi z Azji, głównie z Chin, a w Polsce jest to niemal 100 proc. z tych samych kierunków, według danych z 2021 roku. W całej Europie są trzy małe fabryki ogniw PV oparte na technologii HJT. W Polsce nie ma ani jednej fabryki ogniw PV.
W Europie jest teraz w trakcie rozwoju kilka projektów gigafabryk ogniw. Są oparte na czterech technologiach - HJT, IBC, TOPCon, którą my chcemy stosować, i Tandem.
Jeśli, w co wierzmy, uda nam się zrealizować projekt gigafabryki ogniw PV, to nasza fabryka będzie pierwszą fabryką ogniw PV w Polsce, pierwszą w Europie stosująca technologię TOPCon i prawdopodobnie jedną z pierwszych gigafabryk w Europie. Chodzi o fabryki o zdolności produkcji rzędu gigawat plus, o rząd wielkości większych od dotychczas zbudowanych i dzięki temu produkującej o 20 proc. tańsze ogniwa.
Na jakim etapie jest projekt obecnie?
- Projekt obecnie ma bardzo dobrze dopracowaną koncepcję linii produkcyjnej ogniw TOPCon, a także innowacyjną strategię rozwoju tej linii w kolejnych latach, tak aby cały czas oferować produkty konkurencyjne na rynku.
Chcemy nadal produkować ogniwa fotowoltaiczne w technologii TOPCon, zapewniającej wyższą trwałość i sprawność w porównaniu do dominującej technologii PERC, stosowanej masowo przez azjatyckich producentów. Jest to obecnie najlepsza technologia na rynku, o czym mówiliśmy już ponad dwa lata temu. Wciąż można ją jednak doskonalić, np. ograniczając zużycie srebra i na tym się obecnie skupiamy.
Spółka Giga PV została powołana na początku 2021 roku z myślą, że już od czerwca 2021 będą dostępne środki z Krajowego Planu Odbudowy. Zamierzaliśmy wtedy starać się o pożyczkę lub dotację z KPO na sfinansowanie zakupu urządzeń do produkcji ogniw fotowoltaicznych dla projektowanej fabryki.
Widząc, że KPO się opóźnia, zaczęliśmy w II połowie 2021 r. razem z przemysłem europejskim prace nad ustanowieniem mechanizmu IPCEI (Important Projects of Common European Interest). Aby otworzyć wsparcie dla przemysłu PV, muszą się w tą inicjatywę zaangażować minimum 4 kraje europejskie.
W maju 2022 wśród kilku innych prezentowałem nasz projekt dotyczący pierwszej z nowych generacji ogniw TOPCon w Brukseli. Komisja Europejska przyjęła EU Solar Energy Strategy i w ramach niej założyła otwarcie finansowania dla fotowoltaiki właśnie w ramach IPCEI.
Polski rząd jako jeden z siedmiu przystąpił do IPCEI, jeszcze inne mają dołączyć. Finansowanie z tego mechanizmu nie jest jeszcze otwarte. Koordynatorem jest teraz Hiszpania. To jest biurokratyczna ścieżka. Projekt rozwija się powoli, ale spodziewamy się konkretnych wyników i uproszczonej procedury konkursowej na koniec 2023 roku.
Nie możemy już dłużej czekać tylko na środki z KPO czy IPCEI. Przygotowujemy wniosek do Innovation Fund o środki na budowę fabryki. Gdyby się to udało, to finansowanie z Innovation Fund chcielibyśmy połączyć z finansowaniem z KPO lub z IPCEI i zacząć realizację budowlanej części projektu w 2024 roku. Zakładamy, że KPO wcześniej lub później w końcu ruszy i będzie drugim głównym źródłem finansowania gigafabryki.
Na koniec 2022 według danych ARE moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wyniosła blisko 12,2 GW ( Fot. mat. pras. PGE).Ile ma kosztować planowana przez Giga PV fabryka ogniw fotowoltaicznych i gdzie ma być zlokalizowana?
- Najpierw myśleliśmy o budowie nowej hali fabrycznej na Górnym Śląsku, ale czas biegł, środki z KPO nie były dostępne i doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie dla tempa realizacji projektu jak poszukamy hali na wynajem. Zapadła decyzja, że fabryka Giga PV będzie zlokalizowana w Raciborzu.
Szacujemy, że podstawowa część fabryki ogniw w wynajętej hali będzie kosztowała około 90 mln euro. Pierwotnie zakładaliśmy, że to będzie więcej, w zależności od opcji, do 120 mln euro. Staramy się jednak ograniczać koszty. Ostatnie analizy pokazały, że wykorzystując obecną infrastrukturę i ograniczając bardziej ryzykowne rozwiązania, ten koszt może być niższy.
Pierwotnie zakładaliśmy np., że od razu będzie to w pełni zielona fabryka i planowaliśmy budowę farmy PV o mocy 20 MW z magazynem wodoru. Teraz na początek chcemy zbudować farmę PV o mocy 5 MW i m.in. to ogranicza koszty do 90 mln euro.
To część finansowa, a kto miałby dostarczyć do fabryki urządzenia produkcyjne?
- Naszym partnerem technologicznym jest Instytut Fraunhofera, z którym współpracujemy i konsultujemy różne warianty technologiczne. Chcemy oczywiście rozwijać technologię z wykorzystaniem polskich instytucji naukowych, ale budowanie kompetencji w tym nowym w naszym kraju obszarze nie jest ani proste, ani nie dzieje się natychmiastowo.
Aby ogniwa fotowoltaiczne mogły być produkowane, trzeba do linii produkcyjnej wstawić 11 kluczowych urządzeń. Z trudem złożyliśmy projekt takiej linii z wykorzystaniem wyłącznie dostawców europejskich. Niestety, żadna z tych maszyn nie jest z Polski.
Chcemy, żeby płytki krzemowe do produkcji ogniw PV też pochodziły z Europy, co jest jeszcze do zrobienia, bo ich produkcja m.in. utrzymała się w Norwegii. Zakładamy nadal, że produkcja będzie wynosiła 1 GW ogniw fotowoltaicznych rocznie.
Z tego mniej więcej 50 proc. ma trafiać do polskich producentów modułów PV, a reszta do innych europejskich producentów. Chcemy w naszym projekcie zamknąć całą produkcję ogniw PV w europejskim łańcuchu dostaw.
Na jakich przesłankach oparte jest nadal, jak rozumiem, podstawowe założenie, że polskie ogniwa i produkowane z nich moduły będą konkurencyjne wobec chińskich?
- Przede wszystkim Chinom jeszcze nie udało się przegonić Europy technologicznie, co może się zdarzyć w ciągu najbliższych lat, jeśli porzucimy u nas na rozwój przemysłu PV.
UE, ogólnie rzecz biorąc, utraciła w ogromnym stopniu swój przemysł fotowoltaiczny po kryzysie finansowym z 2008 roku. Europejski przemysł PV otrzymał wtedy minimalne wsparcie w porównaniu z chińskim i dekadę później subsydiowany przemysł chiński już dominował na rynku fotowoltaiki UE, dostarczając ogniwa i moduły PV.
- UE, ogólnie rzecz biorąc, utraciła w ogromnym stopniu swój przemysł fotowoltaiczny po kryzysie finansowym z 2008 roku- mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Giga PV .Fot. unsplash Kluczowy dla naszych planów był 2019 rok, w którym został ogłoszony Europejski Zielony Ład. Był on zapowiedzią wsparcia reindustrializacji europejskiego zielonego przemysłu. To wtedy pojawiła się koncepcja wprowadzenia granicznego podatku węglowego (Carbon Border Tax), który ostatecznie przybrał formułę CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism).
Wprowadzenie CBAM, co się już stało m.in. na energię elektryczną, ale jeszcze nie na płytki krzemowe czy moduły PV, według szacunków podwyższy istotnie koszty importu fotowoltaiki z Chin, bo tamtejsze fabryki mają znacznie większą emisyjność CO2 niż UE. Przy czym w funkcjonowaniu CBAM został wprowadzony okres przejściowy i importerzy mają ponosić pełne koszty CBAM od stycznia 2026.
Wyliczyliśmy, że produkcja ogniw PV w Polsce będzie opłacała się nawet bez dotacji, bez pomocy publicznej, ale po negocjacjach z biznesem wiemy już, że jeśli w projekcie nie będzie środków publicznych, to nikt tego nie dźwignie, oceniając ryzyko za zbyt wysokie. Chińska fotowoltaika nadal jest silnie subsydiowana. W związku z tym, chociaż myślimy o inwestorze strategicznym z energetyki bądź z przemysłu, to staramy się o finansowe wsparcie projektu środkami publicznymi.
Reasumując, jakie są cele Giga PV na koniec 2023 roku i jaki teraz planowany termin rozpoczęcia produkcji ogniw PV pierwotnie zakładany na 2024 rok?
- Mamy wyznaczoną lokalizację, plan oraz warunki modernizacji i udostępnienia hali produkcyjnej. Mamy pełną wiedzę na temat technologii, jaką chcemy stosować w produkcji ogniw PV i mamy oferty od dostawców technologii oraz dostawców płytek krzemowych.
Dzięki rezygnacji z budowy nowej hali na rzecz wykorzystania już istniejącej liczymy, że uda się w istotny sposób ograniczyć proces administracyjny. Mamy też listy intencyjne z polskimi i zagranicznymi producentami modułów dotyczące zakupu ogniw.
Na obecnym etapie projektu budowy naszej gigafabryki ogniw kluczową sprawą jest uzyskanie do końca 2023 r. pozytywnej decyzji o finansowaniu z Innovation Fund i otwarcie - jako alternatywa finansowania - z IPCEI. W każdym scenariuszu środki z KPO traktujemy teraz jako uzupełniające.
Zakładamy, że gdy uzyskamy pomoc publiczną, to będziemy decydować o wyborze inwestora strategicznego. Chcemy mieć zamknięte finansowanie budowy fabryki ogniw PV do połowy 2024 roku, a jeśli to się uda zrobić, to będziemy gotowi do rozpoczęcia produkcji ogniw na sam koniec 2025 roku, z rosnącą zdolnością produkcyjną do połowy 2026 r.
Ten scenariusz oznacza opóźnienie o mniej więcej rok zakładanego uruchomienia produkcji, co wynika głównie z tego, że czekaliśmy na KPO, który nie ruszył, a wcześniej nie było jeszcze możliwości starania się o dofinansowanie z CAPEX i OPEX, czyli ulgi podatkowe, jakie dodatkowo zapowiada zatwierdzana w tych dniach nowa, inna unijna strategia wsparcia zielonego przemysłu - Net Zero Industry Act.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie