Najpierw pandemia, potem wojna na Ukrainie spowodowały zmiany w łańcuchach dostaw. Dostosowanie się do nich wymaga inwestycji. Wiedzą o tym polskie porty - lotnicze i morskie, a także kolej. Infrastruktura decyduje dziś o bezpieczeństwie.
Najpierw pandemia, teraz wojna wywołana napaścią Rosji na Ukrainę wstrząsnęły globalnym handlem i łańcuchami dostaw. Teraz do głosu dochodzi geopolityka. Czynnik, który latami pozostawał na drugim planie, zaczął wpływać także na logistykę.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie