Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Cezary Raczyński, prezes mLeasing

Jesteśmy dosyć rygorystycznie nastawieni w kwestii dekarbonizacji gospodarki, wobec czego nie preferujemy posiadania w portfelu “czarnych” aktywów - mówi WNP.PL Cezary Raczyński, prezes firmy mLeasing.

  • Cezary Raczyński przyznaje, że przy podejmowaniu decyzji o finansowaniu preferowane będą aktywa niskoemisyjne, "zielone". 
  • - Od niedawna finansujemy zakupy aktywów o wartości do 50 tysięcy złotych, czyli leasing na drobne rzeczy, głównie dla działalności gospodarczych, i wówczas zdarzają się pewne opóźnienia w płatnościach - twierdzi prezes firmy leasingowej mLeasing.
  • Nasz rozmówca wskazuje, że większe firmy wyciszyły swoje apetyty inwestycyjne i zaczęły się wycofywać odpowiednio wcześniej z tych najbardziej kapitałochłonnych inwestycji, dzięki czemu nie mają problemów z płynnością i regulują bieżące zobowiązania terminowo.
  • Cezary Raczyński będzie jednym z prelegentów na sesji "Dekarbonizacja transportu" podczas 15. edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

O kondycji branży leasingowej, dyscyplinie spłat, skłonności przedsiębiorstw do inwestowania, finansowaniu działalności w kontekście zmian klimatu oraz czynnikach determinujących udzielanie finansowania na działalność gospodarczą w Polsce rozmawiamy z Cezarym Raczyńskim, prezesem firmy leasingowej mLeasing.

Nadzieja na "miękkie lądowanie" gospodarki wspiera branżę leasingową

Jak określiłby pan kondycję branży na początku bieżącego roku w obliczu obserwowanego obecnie spowolnienia gospodarczego?

- Muszę przyznać szczerze, że tak zdezorientowany dawno nie byłem. Sam początek tego roku i cały zeszły nie napawały przesadnym optymizmem. Spodziewaliśmy się, że wciąż będzie relatywnie słabo przez pierwsze półrocze, a widoczne odbicie miało nastąpić najwcześniej w drugiej połowie roku.

Rozumiem, że odbicie nastąpiło wcześniej?

- Tak, obecnie - po naprawdę dobrym marcu - mamy wzrost naszego biznesu w pierwszym kwartale w ujęciu rok do roku o 20 procent. To bardzo pozytywne zaskoczenie, na koniec marca zawarliśmy - w ujęciu liczbowym - rekordowo dużą liczbę umów. 

Zalanie gospodarki gotówką w 2020 roku uchroniło branżę przed kryzysem

Czy to, że obecnie jest "zaskakująco dobrze" oznacza, że spodziewaliście się kryzysu?

- W ujęciu historycznym pewne pogorszenie dyscypliny płatniczej pojawiło się pod koniec 2019 roku. Wówczas myśleliśmy, że faktycznie nadchodzi kryzys, słabo zaczął się też rok 2020, gdzie obserwowaliśmy pogorszenie zwłaszcza w transporcie ciężkim. Po czym nastąpiła pandemia i gospodarka - w tym większość firm - została dosłownie zalana gotówką. Można więc - w pewnym uproszczeniu - stwierdzić, że pandemia uchroniła branżę leasingową przed koniunkturalnym kryzysem, jaki groził nam po 2019 roku. Od tamtej pory mamy bardzo dobrą dyscyplinę płatniczą. 

Reasumując, rok 2021 był świetny, 2022 był przyzwoity jak na zaistniałe warunki geopolityczne, a 2023 dotychczas jest naprawdę zaskakująco dobry.

Z tego, co pan mówi, można złożyć bardzo pozytywny obraz. Czy zatem naturalne tąpnięcie w branży nie jest jedynie kwestią czasu?

- Kryzys w branży nadejdzie, to jest pewne. Rynek jest przecież weryfikatorem, a mocno rozgrzana branża musi ulec schłodzeniu. Ale nie wydarzy się to w tym czy w przyszłym roku. Wydaje się, że powoli wraca optymizm po faktycznie nerwowym początku 2023 r. ze szczytem inflacji i sporą niepewnością. Wraca wiara w miękkie lądowanie, a jeśli się jeszcze umocni, to ponownie obudzi się konsumpcja.

A czy widać jakieś zmiany w podejściu do wydatków w zależności od wielkości firmy?

- To, co się rzuca w oczy i bardzo nas cieszy, to bardzo dobra dyscyplina płatnicza w niemal każdym segmencie. Obecnie mamy do czynienia z ożywieniem zwłaszcza w sektorze małych przedsiębiorstw - w 2022 roku biznes detaliczny nie wykazywał zbyt dużej aktywności, natomiast świetnie radził sobie korporacyjny. Teraz zaczyna być odwrotnie - biznes korporacyjny podchodzi ostrożnie, z rezerwą, woli poczekać z większymi inwestycjami, natomiast wśród mniejszych firm następuje widoczne ożywienie.  

Im mniejsza kwota finansowania, tym gorsza dyscyplina płatnicza

Segment korporacyjny spłaca zobowiązania w terminie, a jak jest w przypadku bardziej detalicznych kontrahentów?

- Pewne rozluźnienie w terminowym regulowaniu zobowiązań dostrzegamy w zasadzie tylko segmencie najtańszych przedmiotów. Od niedawna finansujemy zakupy aktywów o wartości do 50 tysięcy złotych, czyli leasing na drobne rzeczy, jak telefony, pralki, rowery czy kosiarki - głównie dla działalności gospodarczych. I tam faktycznie są opóźnienia, ale to sektor stricte konsumencki. Droższy leasing ma zdyscyplinowane spłaty, a mniejsze wartości, to mniejsza dyscyplina i tam widać pewne odchylenia od normy. 

Czyli im mam więcej pieniędzy, tym rzetelniej podchodzę do regulacji zobowiązań?

- Tak, jeżeli chodzi o biznes korporacyjny, należy docenić dojrzałość firm. Widać, nawet przy negocjacjach, że są ostrożne, zupełnie inaczej niż w 2008 roku, gdy mieliśmy prawdziwą “jazdę bez trzymanki”. Dziś widzę dużo większy spokój - firmy odrobiły tamtą kryzysową lekcję i są zdecydowanie bardziej przezorne. Wyciszyły swoje apetyty inwestycyjne i zaczęły się wycofywać odpowiednio wcześniej z tych najbardziej kapitałochłonnych inwestycji, dzięki czemu nie mają problemów z płynnością i regulują bieżące zobowiązania terminowo.

Aspekt dekarbonizacji kluczowy; "czarne" aktywa niemile widziane

Załóżmy że przychodzi do was firma, która chce wyleasingować sprzęt górniczy. Jak zapatrujecie się na te wysokoemisyjne gałęzie gospodarki?

- My, jako grupa, nie finansujemy ani węgla, ani branży okołogórniczej czy nawet transportu surowca. Taką mamy politykę - nastawioną dosyć rygorystycznie na aspekt dekarbonizacji, wobec czego nie chcemy w nim “czarnych” aktywów.

Jeżeli chodzi o sektor odnawialnych źródeł energii, na który patrzymy bardzo przychylnie, to brakuje jeszcze rozwiązań systemowych w postaci chociażby mniejszych wymogów kapitałowych dla podmiotów bardziej zielonych i wyższych dla tych z większymi emisjami. Ta kwestia powinna ulec zmianie, bo od niej mocno zależy skuteczność transformacji energetycznej w naszym kraju. 

mLeasing nie finansuje ani węgla, ani branży okołogórniczej czy nawet transportu surowca (fot. Shutterstock) mLeasing nie finansuje ani węgla, ani branży okołogórniczej czy nawet transportu surowca (fot. Shutterstock)

Czyli bez odpowiedniej strategii klimatycznej i spełniania kryteriów ESG (skrót oznaczający czynniki, w oparciu o które tworzone są ratingi i oceny pozafinansowe przedsiębiorstw, państw i innych organizacji; składają się one z 3 elementów: E – Środowisko, S – Społeczna odpowiedzialność i G – Ład korporacyjny) nie da się pozyskać u was finansowania?

- Mówiąc obrazowo - jeżeli mamy określoną wartość kapitału do rozdysponowania na klientów i mamy do sfinansowania aktywa emisyjne lub te niskoemisyjne, to logiczne jest, że bardziej preferowane w naszym portfelu będą aktywa “zielone”. Jesteśmy częścią zielonej grupy i będziemy się zupełnie inaczej pozycjonować niż firmy, które tak ambitnych założeń klimatycznych nie mają. 

Bardzo dużą wagę przykładacie do kwestii zmian klimatu...

- Tak, zdecydowanie. To powoduje, że patrzymy też na dobór partnerów biznesowych pod kątem ich zaangażowania środowiskowego. Ważna jest jasno zdefiniowana strategia klimatyczna i określona ścieżka ograniczenia emisyjności. Mówiąc wprost - preferujemy finansowanie zielonych projektów. Ale patrzymy także na samych siebie - w 2025 r. chcemy kupić do naszej floty ostatni samochód spalinowy.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie