W inwestycyjnym kręgu zainteresowań grupy Respect Energy jest morska energetyka wiatrowa

Respect Energy w tym roku co kilka miesięcy ogłaszało duże projekty. Zaczęło się od porozumienia w sprawie rozwoju SMR-ów w Polsce, a później zostały pokazane plany projektów offshorowych poza Polską. To nie są łatwe cele, za to dość dobrze pokazują, jaka chce być spółka.

  • Grupa Respect Energy ma już własne źródła OZE, ale ambicje ma znacznie większe tak jeśli chodzi o skalę projektów OZE, jak i o handel energią; to dobrze wróży magazynowaniu energii.
  • - Realistycznie jest miejsce na około 25 gigawatów mocy w magazynach energii, czyli około 20 proc. dziennego zużycia energii w Polsce - ocenił Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy.
  • O transformacji sektora energii w Polsce będziemy rozmawiali podczas konferencji EEC Trends 2024. Już teraz na nią zapraszamy!

Respect Energy przedstawia się jako firma zajmująca się zarządzaniem energią elektryczną pochodzącą tylko z OZE, oferująca klientom wyłącznie zieloną energię.

Firma ma już własne źródła OZE (m.in. farmy wiatrowe Jędrzychowice i Zgorzelec), a poza tym kupuje energię od wytwórców OZE i sprzedaje odbiorcom końcowym. Zajmuje się też hurtowym obrotem energią elektryczną na wielu europejskich rynkach. 

Od początku 2023 roku w SMR-owej współpracy  z francuskim EDF 

Ale ambicje ma znacznie większe, tak jeśli chodzi o skalę projektów wytwórczych, jak i o sprzedaż energii poza Polską; i o wielu z nich, bo pewnie nie o wszystkich, w tym roku powiedziała. Zaznaczając przy tym, że strategia firmy jest w istocie prosta.

- Strategia mojej firmy jest bardzo prosta, chcemy być liderem w nowej energetyce, takim koncernem zeroemisyjnym - mówił latem WNP.PL Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy.

Grupa Respect Energy stawia na źródła o zerowej emisji CO2. Mieści się w tym energetyka jądrowa. Pierwszym z dużych planów ogłoszonych w tym roku była atomowa współpraca z EDF.

W styczniu 2023 roku Respect Energy i EDF podpisały umowę o współpracy dotyczącej wyłącznego wspólnego rozwoju projektów energetyki jądrowej w Polsce w oparciu o technologię SMR Nuward.

- Współpraca z EDF - największym na świecie operatorem jądrowym - pozwoli nam zarówno wspierać transformację energetyczną w Polsce, jak i przyczynić się do zaspokojenia zapotrzebowania na bezpieczną energię elektryczną, neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla - komentował Sebastian Jabłoński.

Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy Holding (fot. mat. spółki)

Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie z czerwca 2023 r. podał - powołując się na zapowiedzi EDF - że faza projektowa SMR Nuward ma zakończyć się najpóźniej do 2030 r., wliczając w to uzyskanie pełnej certyfikacji, a budowa pierwszego, demonstracyjnego takiego reaktora ma rozpocząć się w 2030 roku.

Bardzo ambitne plany offshorowe na antypodach 

Mniej więcej pół roku później, podczas czerwcowej konferencji energetyki wiatrowej zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, Respect Energy Holding ogłosiło plan inwestycji w morską farmę wiatrową u wybrzeży Australii o mocy zainstalowanej 6 GW.

Niedługo później Respect Energy podało więcej danych o projekcie informując, że 21 sierpnia 2023 r. konsorcjum z udziałem Respect Energy ogłosiło rozpoczęcie realizacji projektu Elanora Offshore, czyli budowy morskiej farmy wiatrowej u wybrzeży australijskiego stanu Wiktoria o mocy przyłączeniowej 5 GW (AC), co przekłada się na prawie 6 GW mocy zainstalowanej (DC).

- Wraz z pozostałymi członkami konsorcjum uczestniczymy w wieloetapowym procesie związanym z budową farmy u wybrzeży stanu Wiktoria. Po osiągnięciu pełnej operacyjności, projekt będzie dostarczał ponad 20 TWh czystej, bezpiecznej energii rocznie – mówił Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy Holding, cytowany w komunikacie.

Projekt, jak to w offshorze, z natury rzeczy jest długofalowy. Respect Energy podało ogólnie, że po otrzymaniu koncesji (Feasibility Licence) i innych niezbędnych zgód, pierwsza faza projektu Elanora Offshore osiągnie planowaną operacyjność w 2032 roku, a druga faza zostanie ukończona do końca 2034 r., zgodnie z celami rządu stanu Wiktoria.

Na ścieżce dwukierunkowego rozwoju - handel energią i inwestycje w jej wytwarzanie 

Wreszcie stosunkowo niedawno, bo w październiku 2023 roku, Respect Energy Holding podał, że we współpracy z firmą BaltiConnect, zajmującą się rozwojem projektów offshore, planuje budowę u wybrzeży Estonii pływającej morskiej farmy wiatrowej.

Projekt, jak podano, zakłada także budowę pilotażowej instalacji do produkcji wodoru i amoniaku na platformach umiejscowionych przy turbinach wiatrowych. Projektowana farma wiatrowa ma mieć moc na poziomie 820 MW, a jej planowane uruchomienie, co podano w komunikacie, przewidziane jest na 2032 rok.

Tomasz Zadroga, wiceprezes Respect Energy Holding ( Fot. PTWP)

- Od jakiegoś czasu jesteśmy już firmą globalną, a nie tylko polską. Szukamy możliwości inwestycyjnych niemal na całym świecie. Odbyliśmy bardzo dobre rozmowy z deweloperami w Australii i zdecydowaliśmy się poprowadzić projekt największej morskiej farmy wiatrowej na świecie – wskazał w rozmowie z WNP.PL Tomasz Zadroga, wiceprezes Respect Energy.

- Zagranicznych projektów mamy całkiem sporo. Rozwijamy się w dwóch kierunkach. Pierwszy obszar, organicznego biznesu, polega na zakupie energii i jej sprzedaży do klientów końcowych, a drugi polega na inwestycjach w aktywa wytwórcze. Jesteśmy bardzo aktywni w całej Europie, ale chyba najbardziej na rynkach bałkańskich - ocenił Tomasz Zadroga. 

Poinformował na początku października 2023 r., że grupa ma w developmencie ponad 17 tys. MW, a są to projekty energetyki wiatrowej, lądowej i morskiej oraz projekty solarne, magazyny energii, jak również wielkoskalowe projekty wytwarzania wodoru i amoniaku.

Od stycznia 2024 start w Niemczech "w tym samym modelu, jaki mamy w Polsce"

Sebastian Jabłoński przewiduje, że następne lata to będzie w Polsce nie tylko okres rozwoju OZE, ale też magazynów energii. Podkreślał niedawno w rozmowie z WNP.PL, że skuteczna transformacja energetyczna to nie tylko budowa nowych źródeł zielonej energii, ale przede wszystkim świadome zarządzanie ich wykorzystaniem.

- Zdarza się, że wraz ze wzrostem mocy OZE konieczne staje się ograniczanie produkcji zielonej energii z powodów bilansowych, bo inaczej nie można zrównoważyć podaży i popytu. Poza tym - generalnie - żeby zapewnić stabilność systemu elektroenergetycznego, potrzeba możliwości dostarczania energii na żądanie - mówił Sebastian Jabłoński. 

- To zapotrzebowanie jest obecnie zaspokajane przez konwencjonalne elektrownie systemowe, ale żeby umożliwić pełną dekarbonizację gospodarki, potrzebujemy magazynów energii. Na przykład w postaci baterii, które mogłyby kumulować energię nadwyżkową w okresach największej produkcji OZE i wykorzystywać ją w godzinach ze zwiększonym zużyciem - wyjaśniał prezes energetycznej spółki.

Podczas konferencji PRECOP28 ocenił, że sieć wysokich napięć jest rozwijana wystarczająco, a największe problemy są z sieciami średnich i niskich napięć.

- Jesteśmy w klinczu, gdzie sieć ogranicza rozwój gospodarki. A każda usługa i każdy produkt są wytwarzane w wyniku przetworzenia energii. System będzie spontanicznie ewoluował w kierunku linii bezpośredniej i większej prosumenckości - zaznaczył.

Wskazał również, że rosnąca moc z wiatru i fotowoltaiki zbliżająca się do 30 gigawatów powoduje, że kiedy świeci słońce i wieje wiatr, tej energii jest zbyt dużo. Amplituda cen gwarantuje zatem rentowność dla magazynów energii.

- Realistycznie jest miejsce na około 25 gigawatów mocy w magazynach, czyli około 20 proc. dziennego zużycia energii w Polsce - wskazywał Sebastian Jabłoński.

Zaznaczył też, że obecnie tempo przyrostu nowych mocy magazynowych jest znikome. To wymaga bowiem przygotowania. Ale one są czynione, zatem magazyny ujrzymy "nagle". Tak było we Włoszech.

- Od stycznia 2024 r. startujemy w Niemczech, w tym samym modelu, jaki mamy w Polsce, czyli z zakupem energii tylko ze źródeł odnawialnych i jej sprzedażą w 100 proc. do biznesowych klientów końcowych. W kolejnych latach planujemy wejście na rynki Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii - zapowiedział Tomasz Zadroga.

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie