Przyszłość PPP w Polsce

PortalSamorzadowy.pl
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Partnerstwo publiczno-prywatne ma być chętniej stosowane w Polsce niż dotychczas. Jak mówił wiceminister Witold Słowik podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, pomóc ma Ministerstwo Rozwoju we współpracy z licznymi instytucjami finansowymi.

W Polsce z każdym rokiem coraz bardziej rośnie zaufanie do inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, ale wciąż liczba tego typu projektów nie jest zadowalająca. A jak wskazują praktycy, PPP może być jedyną słuszną alternatywą dla finansowania inwestycji po zakończeniu obecnej perspektywy unijnej, a więc po roku 2020.

GALERIA  11 ZDJĘĆ

Ministerstwo Rozwoju prowadzi więc liczne działania, które mają się przyczynić do jeszcze większej popularyzacji tej metody wśród samorządów i przedsiębiorców.

Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, podkreśla, że resort opracował dokument wspierający partnerstwo publiczno-prywatne w Polsce, który powstał w ramach szerokich konsultacji społecznych. Ponadto, latem ubiegłego roku powołano zespół kilkudziesięciu osób - ekspertów z rynku zajmującego się PPP, ale też samorządowców i przedstawicieli sfery rządowej – którzy pracowali nad zlikwidowaniem barier legislacyjnych dla inwestycji PPP.

Powstała także lista projektów do zrealizowania w tej formule, na której znalazły się 142 propozycje. Kilkanaście z nich jest już na etapie postępowania koncesyjnego.

- Następnie planujemy zmiany w podatkach PIT i CIT, żeby je dostosować do specyfiki PPP. Chodzi o to, aby koszty realizacji przedsięwzięcia można było rozliczyć przez dłuższy czas, oraz żeby przychody były adekwatne do czasu obowiązywania umowy – mówi wiceminister Słowik.

Resort chce także wprowadzić możliwość certyfikowania projektów PPP. Ma mieć to charakter dobrowolny na wniosek promotora. Taka certyfikacja poprawi ofertę na rynku PPP.

Kolejny element to prowadzona przez Ministerstwo Rozwoju działalność szkoleniowa z zakresu PPP. Szkolenia mają objąć 1,5 tys. osób, nie tylko samorządowców, ale też szeroko rozumiane organy kontrolne – obecnie szkolenia są na początkowym etapie.

- Opracowujemy również odpowiednie wzory umów. Chcemy doprowadzić do sytuacji, gdy większość umów PPP będzie się kończyć sukcesem. Często przy danym postępowaniu w zakresie PPP wyważa się otwarte drzwi i wszystkie elementy są negocjowane od nowa. My pragniemy to zmienić – zaznacza Witold Słowik.

Nowa polityka rządu dotycząca partnerstwa publiczno-prywatnego była szeroko konsultowana z rynkiem, m.in. z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

- W tej polityce są też konkretne zadania zapisane do realizacji przez nasz bank – mówi Patryk Darowski, zastępca dyrektora w Departamencie Finansowania Strukturalnego BKG. Dodaje, że jednym z takich zadań, które bank ma realizować, jest analiza możliwości wprowadzenia systemu gwarancji poręczeń dla projektów PPP.

- Drugim z takich zadań jest analiza możliwości wprowadzenia innych instrumentów wsparcia dla finansowania kosztów przygotowawczych dla projektów PPP. W tym momencie w naszym banku powstał zespół ekspertów, który będzie się tym zajmował – informuje Darowski.

Zaznacza przy tym, że to, co BGK już teraz prowadzi, to aktywne kontaktowanie się z promotorami projektów PPP.

Agnieszka Szymczyk, Senior Banker w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, twierdzi, że instytucja od dłuższego czasu prowadzi system wsparcia dla projektów PPP. Na razie jest on jeszcze na etapie pozyskiwania chętnych projektów, które potencjalnie mogłyby zostać zrealizowane.

- Ten system działa kilkukanałowo. Główny element tej układanki to program zwany Infrastructure Project Preparation Facility (IPPF), który można przetłumaczyć jako system wsparcia przygotowawczego dla projektów infrastrukturalnych w sektorze PPP – mówi Szymczyk.

Tłumaczy, że projekt polega na tym, iż bank finansuje doradców, którzy są dedykowani do konkretnego projektu realizowanego przez podmiot publiczny, aby przygotować i przeprowadzić analizy przedrealizacyjne.

- Drugi etap to przygotowanie analiz potrzebnych do realizacji projektu i ogłoszenie przetargu, a trzeci etap to pomoc konsultantów na etapie zamknięcia finansowego – mówi Szymczyk.

Vincent Metzler, Structured Finance Operations w Europejskim Banku Inwestycyjnym, przypomina, że w Polsce ukazał się przetłumaczony poradnik po inwestycjach PPP, przygotowany przez Eurostat i Europejskie Centrum Wiedzy PPP.

- Jest to praktyczne narzędzie, które pozwala dotrzeć projektowi na rynek. To coś jak lista kontrolna zawierająca najważniejsze kwestie, która teraz została przetłumaczona na język polski – mówi Metzler.

Stanisław Świątek, dyrektor w Budimex, zwraca uwagę, że doświadczenie w zakresie PPP nie jest w Polsce duże i tyczy się to partnerów po obu stronach.

- W skali Polski nasze doświadczenia dotyczące realizacji takich projektów są dość duże, choć zrealizowaliśmy do tej pory tylko jeden projekt PPP. To świadczy o tym, że firmy naszego pokroju w Polsce mają również zbliżony volumen takich realizacji co instytucje publiczne – mówi Świątek.

Firma Budimex zrealizowała w formule PPP parking wielopoziomowy przy Hali Stulecia we Wrocławiu.

- Partner publiczny zwykle realizuje inwestycje tradycyjnie, traktując PPP jako coś trudnego i niezrozumiałego, w czym nie czuje się dobrze ani pewnie. Boi się, że narazi się na śmieszność w oczach partnera prywatnego – dodaje dyrektor Budimex i zaznacza, że firma ma możliwość skorzystania z doświadczeń partnerów właścicielskich, którzy realizują tego typu inwestycje na całym świecie, więc samorząd nie powinien się hamować ze względu na brak doświadczenia.

- Liczba umów PPP w Polsce jest wciąż na niskim poziomie – zauważa Marek Tobiacelli, dyrektor Działu Efektywności Energetycznej w firmie Siemens, która odpowiada m.in. za termomodernizację placówek użyteczności publicznej w Płocku, właśnie w formule PPP.

- Sektor energetyczny jest bardzo wdzięczny dla inwestycji PPP – mówi Tobiacelli. – Te projekty nie są zbyt trudne, a co więcej, są modelowe jeśli chodzi o to, co może być projektem PPP. Taki projekt musi mieć jeden kluczowy element: dostępność oraz efekt, czyli coś, co można wymierzyć i za to zapłacić, sprawdzając, czy to zostało osiągnięte. Akurat te projekty dotyczące budynków są o tyle wdzięczne, że można te efekty w łatwy sposób wymierzyć i zweryfikować – zaznacza.

A co na to wszystko strona samorządowa? Jacek Terebus, zastępca prezydenta Płocka ds. rozwoju i inwestycji, nie ma wątpliwości, że partnerstwo publiczno-prywatne to rewolucje w sposobie finansowania inwestycji.

- Dobry projekt PPP uda się tylko wtedy, gdy będzie dobrze przygotowany od początku. Nie możemy patrzeć na PPP tylko przez pryzmat pieniędzy. Za tym nie idzie tylko finansowanie, ale zupełnie nowa jakość – mówi Terebus.

Miasto Płock ma w planach na najbliższe dwa lata 5 projektów PPP. Jak twierdzi wiceprezydent tego miasta, można być najlepszym samorządowcem, ale nie trzeba się znać na wszystkim. I podaje przykład:

- W Płocku przeznaczamy rokrocznie 5-7 mln zł na termomodernizacje obiektów użyteczności publicznej. Tak było przez wiele lat, że budynki zyskiwały elewację, instalacje, stolarkę i tak dalej. Ale co z tego, skoro takiej samej wysokości rachunki jak płaciliśmy za energię elektryczną czy cieplną wcześniej, płaciliśmy również po termomodernizacji – mówi Terebus.

Dodaje, że dzięki współpracy z partnerem prywatnym, ten stan rzeczy udało się zmienić. – Firma pokazała nam, jak do termomodernizacji należy podejść. Trzeba było przejść całe szkolenie tylko po to, by osiągnąć poziom oszczędności gwarantowanej. Właśnie podpisaliśmy protokół odbioru końcowego i już widzimy znacznie niższe rachunki za energię elektryczną w tych budynkach – zaznacza Terebus.

Czy samorządy zaczną więc postrzegać PPP jedynie przez pryzmat korzyści? Wady i zalety takiego rozwiązania dostrzega skarbnik Poznania Barbara Sajnaj – w tym mieście powstał wielokrotnie nagradzany największy projekt PPP w Polsce, jakim była budowa spalarni odpadów Poznaniu.

- Żadne, nawet najlepsze zapisy prawne, nie zmuszą samorządów do PPP, jeśli nie będą widzieć w tym korzyści – tłumaczy skarbnik. – Obecnie ustawa przewiduje obowiązek wykonania komparatora, który pozwoli ocenić korzyści pomiędzy projektami realizowanymi w formule PPP i takimi realizowanymi w systemie tradycyjnym. Miasto Poznań w 2010 roku przeprowadziło analizę Public Sector Comparator przed podjęciem decyzji o realizacji systemu gospodarki odpadami w formule PPP. Uważamy, że to dobry kierunek, tylko dlaczego tego obowiązku sporządzania komparatora nie wprowadza się do projektów realizowanych metodą tradycyjną? Wtedy na pewno niejeden z samorządowców zastanowiłby się, czy nie opłaca się bardziej wykonać inwestycji w formule PPP – mówi Sajnaj.

Dodaje, że nie wszystkie projekty są możliwe do zrealizowania w tej formule. – Tak naprawdę w PPP realizuje się głównie te projekty, które są biznesowo opłacalne, bo wiemy, że bank nie dostarczy finansowania, jeśli takie analizy nie zostaną zrobione. Przy projekcie budowy spalarni w Poznaniu banki były obecne na etapie postępowania i to się sprawdziło – mówi skarbnik Poznania.

« POWRÓT
EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie