Gazprom Energy to spółka zależna Gazpromu, która zaopatruje w gaz 100 tys. zakładów w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i Holandii

Rząd Wielkiej Brytanii przygotowuje się do przejęcia brytyjskiego oddziału rosyjskiego gazowego giganta Gazpromu, w sytuacji jego plajty. Dostawca gazu na Wyspach traci kontrakty, gdyż klienci ograniczają z nim współpracę z powodu inwazji Rosji na Ukrainę. Gazprom Energy miałby się znaleźć pod reżimem specjalnej administracji rządowej.

  • Gazprom Energy stanął w obliczu eksodusu klientów po inwazji Rosji na Ukrainę i grozi mu plajta związana z zakłóceniami w dostawach.
  • Posunięcie brytyjskiego rządu wydaje się mieć na celu ratowanie firmy, która ma umowy z 2/3 największych odbiorców gazu w Wielkiej Brytanii - podaje brytyjski dziennik "Financial Times".
  • Gazprom Energy z biurami w Londynie i Manchesterze zaopatruje 100 tys. zakładów w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i Holandii.
  • Trudnej sytuacji na rynku gazu będzie poświęcona istotna część Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Rejestracja na wydarzenie właśnie trwa.
Brytyjscy urzędnicy sporządzili awaryjny plan wdrożenia finansowej linii ratunkowej dla biznesowego dostawcy energii - donosi The Guardian. Gazprom Energy stanął w obliczu eksodusu klientów po inwazji Rosji na Ukrainę i grozi mu plajta związana z zakłóceniami w dostawach. Według Financial Times, posunięcie brytyjskiego rządu wydaje się mieć na celu ratowanie firmy, która ma umowy z 2/3 największych odbiorców gazu w Wielkiej Brytanii.

Przyszłość Gazpromu Energy

W sytuacji, gdyby Gazprom Energy upadał, znalazłby się w podobnym położeniu, jak Bulb Energy, siódmy co do wielkości dostawca energii dla mieszkań w Wielkiej Brytanii. Pozostaje on pod reżimem specjalnej administracji rządowej, z pożyczką w wysokości 1,7 mld funtów - donosi brytyjski dziennik "The Guardian".

Czytaj także: Do Polski trafił właśnie gaz z Afryki

- Zdajemy sobie sprawę, że Gazprom Energy jest znaczącym dostawcą na zagranicznym rynku detalicznym energii - tłumaczy cytowany przez "The Guardian" rzecznik brytyjskiego rządu. - Segment działalności detalicznej Gazpromu nadal prowadzi handel w Wielkiej Brytanii, a klienci powinni kierować się własnym osądem w odniesieniu do zawartych obecnie umów na dostawy energii - dodaje.

Władze w Londynie starają się zagwarantować bezpieczeństwo dostaw gazu (fot. Shutterstock) Władze w Londynie starają się zagwarantować bezpieczeństwo dostaw gazu (fot. Shutterstock)

Gazprom Energy z biurami w Londynie i Manchesterze zaopatruje 100 tys. zakładów w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i Holandii. Według "The Guardian", odpowiada za około jedną piątą energii zużywanej przez brytyjskie firmy, w tym samorządy i Narodową Służbę Zdrowia (NHS).

„Jesteśmy wiodącym, brytyjskim dostawcą zaopatrującym w energię elektryczną i gaz klientów przemysłowych i biznesowych oraz organizacje sektora publicznego. Dostarczamy gaz głównym odbiorcom w Republice Irlandii i posiadamy koncesję na przesył i sprzedaż gazu innym dostawcom z Wielkiej Brytanii" - informuje na stronie internetowej Gazprom Energy.

Czytaj: Giganci stalowi kończą swoją zależność od rosyjskiego węgla

Firmy pod ochroną

Na początku marca sekretarz zdrowia Sajid Javid stwierdził, że NHS w Anglii musi przestać używać gazu dostarczanego przez Gazprom. Rada Merton w Londynie i rada hrabstwa Suffolk również próbują zerwać umowy z firmą na dostawy gazu.  

Nishma Patel, dyrektor ds. polityki Stowarzyszenia Przemysłu Chemicznego, poinformowała, że ​​członkowie jej grupy prowadzili rozmowy z rządem na temat przyszłości Gazpromu Energy. Federacja Małych Przedsiębiorstw ​​od tygodni ostrzega rząd, że energochłonne firmy, od producentów stali, po produkujące nawozy, mogą stanąć w obliczu problemów finansowych, jeśli Gazprom zostanie poddany specjalnym środkom.

Richard Leese, przewodniczący Energy Intensive Users Group, zwrócił uwagę, że firmy, które rekompensowały sobie duże wzrosty cen na rynku umowami z Gazprom Energy, wymagają ochrony.

- To naprawdę ważne, aby przedsiębiorstwa, które zabezpieczały zapotrzebowanie na energię w ramach umów z Gazpromem, były chronione pod względem zobowiązań związanych z umowami - mówi cytowany przez "The Guardian" Richard Leese. - Ceny muszą być poddane ochronie, jeśli Gazprom Energy przejdzie w ręce administratora lub nowego właściciela - zaznacza.

W oświadczeniu na swojej stronie internetowej Gazprom Energy poinformował, że jest w kontakcie z regulatorami branżowymi, ale nic nie wie o planach zastosowania wobec firmy procedury specjalnej administracji rządowej.

Czytaj: Jest plan, jak Europa może uniezależnić się od rosyjskiego gazu

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie