Spotkamy się w wyjątkowym miejscu – Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach! Niezwykła bryła obiektu, zielona dolina prowadząca do Spodka, niepowtarzalny klimat i energia, powierzchnia i pojemność, to właśnie tam realizowane są wielkie wydarzenia.
Sprawdzona, ukształtowana przez kilkunastoletnie doświadczenie formuła organizacyjna Europejskiego Kongresu Gospodarczego to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem znamienitych gości.
25 kwietnia 2022 • Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe
26-27 kwietnia 2022 • Katowice, Uniwersytet Śląski, Wydział Humanistyczny
Europejskie Forum Młodych Liderów zapewni uczestnikom z Polski, innych krajów Unii Europejskiej, Bałkanów Zachodnich, Europy Wschodniej i Kaukazu, przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami, nawiązywania kontaktów oraz dyskusji o ważnych dla młodych ludzi w całej Europie tematach.
IMPREZA TOWARZYSZĄCA XIV EUROPEJSKIEMU KONGRESOWI GOSPODARCZEMU
Huty stają. Brakuje dostaw
Piotr Myszor - 10-03-2022
Ceny stali biją rekordy, podaż spada.//
Europejskie huty wstrzymały przyjmowanie nowych zamówień. To - z jednej strony - skutek braku surowców, ale przede wszystkim wysokich cen gazu i energii, które powodują, że nie wiadomo, jak ustawić ceny stali, by opłacało się produkować... Ceny stali wariują, a na rynku pojawiła się ogromna liczba ofert wyglądających na spekulacyjne.
Problemy z dostępnością surowców i materiałów, a także ich cenami i bardzo wysokimi kosztami energii powodują, że europejskie huty wstrzymały przyjmowanie nowych zamówień.
W ciągu tygodnia ceny złomu w wypadku zamówień z Turcji wzrosły o 120 dolarów na tonie, czyli niemal o jedną czwartą.
Problemy z dostępnością stali od razu odbiły się na cenach, które znacznie wzrosły, co może mieć także związek z zakupami spekulacyjnymi.
- Takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy... To, co było przy pandemii, było spacerkiem po parku. Huty wstrzymały realizacją zamówień i przyjmowanie nowych. Stali jest tyle, ile na składach u dystrybutorów – mówi Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.
Jacek Rożek, wiceprezes Bowimu, nieco łagodzi ten obraz, deklarując, że wcześniejsze zamówienia, nie zawsze terminowo, ale są realizowane. Gorzej z nowymi. Sytuacja na rynku jest bardzo niepewna.
- Problemy z dostępnością surowców i materiałów, a także ich cenami i bardzo wysokimi kosztami energii powodują, że europejskie huty wstrzymały przyjmowanie nowych zamówień. Problematyczne staje się także sprowadzenie stali z Azji, bo tamtejsze huty - widząc, co się dzieje w Europie - także wstrzymują oferty i czekają na rozwój wypadków – mówi Jacek Rożek.
Huty elektryczne wyłączają piece
W ubiegłym tygodniu oficjalnie o przerwaniu pracy - ze względu na wysokie koszty - poinformował włoski koncern Pittini, który wytwarza stal ze złomu w piecach elektrycznych. Inne tego rodzaju huty w wielu krajach także zawieszają pracę, choć nie tak oficjalnie.
- Ceny gazu i energii elektrycznej dla przemysłu biją w Europie kolejne rekordy. Dziś rządzi ten, kto ma koks – powiedział WNP.PL jeden z przedstawicieli branży stalowej.
Problemy z dostępnością rudy żelaza i węgla z Rosji i Ukrainy (według nieoficjalnych informacji niewielkie ilości rudy żelaza wciąż napływają z Ukrainy do huty ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej) - zwłaszcza w średnim i długim terminie - można próbować złagodzić poprzez dostawy z innych kierunków.
Ale co rusz bijących rekordy cen gazu i energii elektrycznej nie da się tak łatwo zredukować. A może się da? Podobno coraz więcej krajów przychyla się do polskiej propozycji czasowego zawieszenia działania systemu ETS, co mogłoby obniżyć ceny energii - zarówno z gazu, jak i z węgla.
W wypadku hut elektrycznych w dobrej sytuacji są także ci, którzy - dzięki umowom długoterminowym - wciąż mają energię tańszą niż obecnie na rynku.
- W naszych hutach produkcja trwa normalnie, bo długoterminowe kontrakty zapewniają nam ceny energii na niższym poziomie – mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognora.
Zwraca jednak uwagę na inny problem: znaczny wzrost cen złomu.
- Turcja, który w dużej mierze wykorzystywała slaby z Ukrainy i Rosji, znacznie zwiększyła zakupy i cena tony złomu już podskoczyła o 500 złotych – wyjaśnia Przemysław Sztuczkowski.
Ceny złomu ostro w górę
Według serwisu Kallanish w ciągu tygodnia ceny złomu w wypadku zamówień z Turcji wzrosły o 120 dolarów na tonie, czyli niemal o jedną czwartą. Jeden z holenderskich eksporterów powiedział, że lokalni dostawcy wstrzymują sprzedaż złomu, licząc na dalszy wzrost cen.
Rosja, Ukraina i Białoruś były dużymi dostawcami stali, zwłaszcza w formie półwyrobów na rynek europejski. W samej Polsce import stali z tych krajów w ubiegłym roku wyniósł 3 mln ton. Biorąc pod uwagę całą Unię Europejską, tylko slabów Rosja i Ukraina sprzedały na naszym terenie ponad 4 mln ton. Perspektywa dostaw z tych kierunków zniknęła w ciągu kilku dni...
Problemy z dostępnością stali od razu odbiły się na cenach, które znacznie wzrosły, co może mieć także związek z zakupami spekulacyjnymi.
- Nagle pojawiła się ogromna liczba ofert zakupu od nieznanych wcześniej dystrybutorom klientów... Zwykle ci nieznani kontrahenci nie są obsługiwani, bo taki wysyp zamówień wygląda na działanie typowo spekulacyjne. Duże firmy dystrybucyjne przede wszystkim mają na uwadze stałych klientów - i bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii płatności, szczególnie w sprzedaży na kredyt – mówi Iwona Dybał.
Rzuca się też w oczy, że sporo zamówień składają mniejsi dystrybutorzy, chcący zapełnić swoje magazyny.
Stal zbrojeniowa i blachy grube wśród najmocniej dotkniętych
Trudno jest oferować stal odbiorcom, bo poziom cen zmienia się bardzo szybko. Przez kilka dni wstrzymaliśmy wysyłanie nowych ofert.
- Obecnie wznowiliśmy ofertowanie, ale duża niepewność na rynku cen bardzo utrudnia działalność – potwierdza Jacek Rożek. Czytaj także: Unijne sankcje na rosyjską stal. Potencjalny problem nie tylko dla Polaków Problemy mogą w różnym stopniu dotyczyć poszczególnych produktów. Wśród bardziej zagrożonych jest rynek blach grubych, których dużym dostawcą była Rosja. Wielu europejskich producentów wykorzystywało w produkcji blach grubych slaby sprowadzane z tego kraju lub Ukrainy. Państwa te w ubiegłym roku zapewniały połowę całego importu slabów do Unii Europejskiej.
Trudna sytuacja może panować także na rynku stali zbrojeniowej. W ubiegłych dwóch latach przywóz z Rosji i Ukrainy stanowił 44-45 proc. całego importu tych produktów do Unii Europejskiej.
Z zachodniej Europy już płyną informacje o wzrostach cen na skutek zakupów, które w przypadku francuskiego rynku określono jako „paniczne”.
Polskie firmy nie mają z czego produkować
Polskie firmy także odczuwają problemy. Famur poinformował niedawno o wystąpieniu „siły wyższej w realizacji dwóch z szeregu zawartych umów na łączną kwotę ok. 100 mln zł na dostawy urządzeń do eksploatacji na terytorium Federacji Rosyjskiej”. Chodzi o zgłoszenie przez dostawcę blachy niezbędnej do realizacji zamówienia braku możliwości zrealizowania dostaw.
„Dostawca, powołując się na obecną sytuację geopolityczną na terytorium Ukrainy, poinformował Emitenta, że nie ma możliwości pozyskania zastępczej oferty na materiał niezbędny do wykonania przedmiotów Umów od innych producentów czy dystrybutorów, gdyż wszyscy wstrzymali ofertowanie ze względu na dużą niepewność na rynku” – czytamy w raporcie spółki.
O problemach związanych z możliwością realizacji kontraktów ze względu na brak materiałów sygnalizowali także przedstawiciele Budimeksu.
Problemy z dostępnością wciąż napędzają rekordowo wysokie ceny stali - i nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak długo ta sytuacja potrwa... Ostatecznie wszystko odbije się na cenach wyrobów finalnych – konstrukcji stalowych, maszyn czy mieszkań.
Trudno powiedzieć, w jakim stopniu te ceny zostaną zaakceptowane przez rynek, zwłaszcza że niepewna sytuacja i rosnące stopy procentowe nie sprzyjają zaciąganiu kredytów... Na horyzoncie mamy zatem kolejny kryzys.
Szanowny Użytkowniku!
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.