Spotkamy się w wyjątkowym miejscu – Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach! Niezwykła bryła obiektu, zielona dolina prowadząca do Spodka, niepowtarzalny klimat i energia, powierzchnia i pojemność, to właśnie tam realizowane są wielkie wydarzenia.
Sprawdzona, ukształtowana przez kilkunastoletnie doświadczenie formuła organizacyjna Europejskiego Kongresu Gospodarczego to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem znamienitych gości.
25 kwietnia 2022 • Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe
26-27 kwietnia 2022 • Katowice, Uniwersytet Śląski, Wydział Humanistyczny
Europejskie Forum Młodych Liderów zapewni uczestnikom z Polski, innych krajów Unii Europejskiej, Bałkanów Zachodnich, Europy Wschodniej i Kaukazu, przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami, nawiązywania kontaktów oraz dyskusji o ważnych dla młodych ludzi w całej Europie tematach.
IMPREZA TOWARZYSZĄCA XIV EUROPEJSKIEMU KONGRESOWI GOSPODARCZEMU
Jaki najlepszy sposób na niezależność od Rosji?
Janusz Steinhoff - 14-03-2022
Europa nie powinna rezygnować z ambitnych celów swojej polityki energetyczno-klimatycznej - uważa Janusz Steinhoff.
Świat i Europa znalazły się w przełomowym momencie. To także czas weryfikacji brzemiennych w skutki decyzji. Z sytuacji, w której się znaleźliśmy, trzeba wyciągnąć wnioski, decydować i działać - pisze Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.
Sankcje gospodarcze są mocną bronią cywilizowanego świata. Bronią, którą decydujemy się użyć pomimo jej po części obosiecznego charakteru.
Zdaniem Janusza Steinhoffa Europa nie powinna rezygnować z polityki energetyczno-klimatycznej. To - według niego - najlepszy sposób na uniezależnienie się od importu surowców z Rosji.
W obecnej sytuacji pilnej weryfikacji wymaga projekt łączenia Orlenu z Lotosem - uważa były minister gospodarki.
Trudno wskazać na najbardziej prawdopodobny scenariusz rozwoju sytuacji za naszą wschodnią granicą; wydarzenia kolejnych dni znów mogą nas zaskoczyć tak, jak wstrząsnął nami sam fakt zaatakowania niepodległej Ukrainy przez Rosję.
To pierwszy po II wojnie światowej przykład tak jawnego łamania wszelkich norm obowiązujących we wzajemnych relacjach międzynarodowych. Analogie do końca lat 30. ubiegłego wieku nasuwają się same... Ekspansywna, imperialna postawa Federacji Rosyjskiej i szukająca w przeszłości kompromisów za wszelką cenę Europa - to główne przyczyny obecnej katastrofy.
Sankcje potrzebne, choć obosieczne
W tej trudnej, tragicznej dla naszych bohatersko broniących się sąsiadów sytuacji, pocieszający jest jednocześnie fakt jedności i solidarności demokratycznej większości. Rozległe sankcje gospodarcze wymierzone w gospodarkę Federacji Rosyjskiej i jej akolitów są mocną bronią cywilizowanego świata. Bronią, którą decydujemy się użyć pomimo jej po części obosiecznego charakteru.
Tę ekonomiczną cenę, ze świadomością jej rozległości dla globalnej i lokalnej gospodarki składamy świadomie na ołtarzu walki o pryncypia w europejskiej i światowej polityce.
Europa musi realnie zabezpieczyć swoje bezpieczeństwo energetyczne w aspekcie stabilnych dostaw paliw kopalnych. Rosja już przed inwazją na Ukrainę nie mogła przecież uchodzić za wiarygodnego ich dostawcę, czego ostatnim drastycznym przykładem było „zorganizowanie” kryzysu gazowego przez zakręcenie kurka ze spotowymi dostawami błękitnego paliwa do Europy.
Uwzględnić należy fakt, że w krajach UE zużywamy rocznie ok. 450 mld zł gazu ziemnego, którego import wynosi ok. 320-340 mld m3, w tym ok. 40 proc. stanowi gaz dostarczany z Federacji Rosyjskiej. Znaczna część krajów UE jest uzależniona od tego importu. Rekordziści to Finlandia (94 proc.), Łotwa (93 proc.), Bułgaria (77 proc.), Czechy (66 proc.), Austria (64 proc.) i Niemcy (49 proc.).
Na tym tle Polska - z udziałem importu gazu z FR zbliżonym do 40 proc. - w klasyfikacji plasuje się nie najgorzej. Cieszyć muszą jednak bardziej nasze perspektywy.
Jeszcze w tym roku wraz z uruchomieniem budowanego gazociągu Baltic Pipe oraz rozbudowywanym do przepustowości ok. 7 mld m3/rok terminalem gazowym będziemy dysponować infrastrukturą, która umożliwi nam import potrzebnego gazu z poza Federacji Rosyjskiej. A zatem mieć do dyspozycji potrzebną przepustowość transgranicznych sieci przesyłowych oraz, mam taką nadzieję, niezbędną pojemnością podziemnych magazynów.
Przeprowadzone w ostatnich 15 latach inwestycje w infrastrukturę, które w znaczącym stopniu zostały sfinansowane przez UE - o czym zdają się nie pamiętać uciekający się nader często do populizmu politycy formacji sprawującej obecnie władzę.
Nie unikniemy zawirowań i rosnących kosztów
Nie bez znaczenia jest w tym kontekście fakt, że Unia Europejska - w ramach wewnętrznych regulacji - zadbała o rozwój konkurencyjnego rynku gazu. Potrzebna jest teraz żelazna konsekwencja w rozbudowie sieci przesyłowych umożliwiających dostawy błękitnego paliwa - w kontekście dywersyfikacji dostaw.
I wreszcie doświadczenie związane z bałtyckim gazociągami Nord Stream I i II, które nigdy nie były przedsięwzięciami racjonalnymi ekonomicznie (koszty przesyłu są znacząco wyższe niż drogą lądową), a obecnie Nord Stream II - z powodów politycznych - jest projektem w stanie głębokiego zamrożenia.
Europa nie powinna rezygnować z ambitnych celów swojej polityki energetyczno-klimatycznej. Wraz z pakietem Fit for 55 to najlepszy sposób na uniezależnienie się od importu surowców z Rosji - m.in. poprzez dalszy rozwój źródeł odnawialnych.
Rolę stabilizatorów systemów elektroenergetycznych będzie pełniła energia jądrowa, w ograniczonym stopniu gaz ziemny, wzrośnie zapewne udział LNG oraz magazynowania energii.
Spektakularna, dotycząca dywersyfikacji dostaw nośników energii, zapowiedź niemieckiego kanclerza Scholza, która wywraca dotychczasową niemiecką politykę energetyczną, to dobry przykład tego, jak głębokie i dynamiczne będą zmiany w europejskim sektorze energii i paliw wywołane najazdem wojsk Federacji Rosyjskiej na niepodległą Ukrainę.
Europa z pewnością będzie stopniowo ograniczać import ropy naftowej z Rosji. Większym problemem stanie się uniezależnienie się od dostaw rosyjskiego gazu, nieco mniej kłopotu sprawi rezygnacja z rosyjskiego węgla - wszystkie te trendy przełożą się jednak na rynkowe zawirowania, na ceny i koszty działalności gospodarczej i poziom życia odbiorców komunalnych.
Pamiętać należy, iż działania dotyczące ograniczenia czy likwidacji dostaw nośników energii z Federacji Rosyjskiej powinny być podejmowane przez UE w duchu solidaryzmu państw członkowskich - z myślą o realizacji idei unii energetycznej, której koncepcje wiele lat temu zgłaszali Jacques Delors i Jerzy Buzek.
Ostatnia zapowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen o ograniczeniu do końca 2022 roku importu gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej o ponad 70 proc. jest wykładnikiem europejskiego przywiązania do uniwersalnych wartości, których gospodarcze konsekwencje gotowi jesteśmy ponieść.
W tej wyjątkowej sytuacji, kiedy bezpieczeństwo państwa tak ściśle wiąże się z bezpieczeństwem energetycznym i surowcowym, pilnej weryfikacji wymaga projekt łączenia Orlenu z Lotosem, a przede wszystkim - będący jego konsekwencją - proces wyprzedaży logistycznych aktywów Lotosu.
Zwróćmy uwagę na to, że przedmiotem przejęcia byłyby takie aktywa jak terminale paliwowe, spółka odpowiedzialna za dostawy paliw lotniczych, czy część Unipetrolu...
Nie możemy w czasie wielkiej niepewności, wobec nowych, nierozpoznanych jeszcze, zagrożeń pozbywać się części infrastruktury logistycznej ważnej dla bezpieczeństwa i dla gospodarki całego kraju.
Szanowny Użytkowniku!
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.