Spotkamy się w wyjątkowym miejscu – Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach! Niezwykła bryła obiektu, zielona dolina prowadząca do Spodka, niepowtarzalny klimat i energia, powierzchnia i pojemność, to właśnie tam realizowane są wielkie wydarzenia.
Sprawdzona, ukształtowana przez kilkunastoletnie doświadczenie formuła organizacyjna Europejskiego Kongresu Gospodarczego to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem znamienitych gości.
25 kwietnia 2022 • Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe
26-27 kwietnia 2022 • Katowice, Uniwersytet Śląski, Wydział Humanistyczny
Europejskie Forum Młodych Liderów zapewni uczestnikom z Polski, innych krajów Unii Europejskiej, Bałkanów Zachodnich, Europy Wschodniej i Kaukazu, przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami, nawiązywania kontaktów oraz dyskusji o ważnych dla młodych ludzi w całej Europie tematach.
IMPREZA TOWARZYSZĄCA XIV EUROPEJSKIEMU KONGRESOWI GOSPODARCZEMU
Solaris: rozkalibrowany łańcuch dostaw potrwa długo
Piotr Stefaniak - 12-02-2022
Adaptacja do warunków stworzonych przez pandemię powoduje wzrost kosztów działalności - wskazuje Michał Woźniak.
- Choć zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw nie spowodowały w ub. r. okresowego zatrzymania zakładu, to utrudniły nam realizację produkcji zgodnie z zakładanym planem. Za adaptację do nowych warunków ponosimy dodatkowe koszty – mówi Michał Woźniak, dyrektor ds. logistyki w firmie Solaris.
Zakłócenia w łańcuchach dostaw wymusiły podjęcie wielu adaptacyjnych działań operacyjnych i technicznych, począwszy od zmiany pewnych partnerów, szukania materiałów zamiennych, po wprowadzenie alternatywnych materiałów i rozwiązań technicznych. Wzrosła też ilość produkcji w toku oraz wartość zapasu, co spowodowało większe zaangażowanie kapitału obrotowego - wskazuje Michał Woźniak.
W tym roku na równie wysokim poziomie, jak w ub. r., utrzymają się koszty logistyki. Dość długo potrwa okres, kiedy uda się zlikwidować problem rozkalibrowania łańcucha dostaw, a jeszcze dłużej trzeba będzie poczekać na sprawnie działający system dostaw just in time. Powrót do cen surowców i materiałów sprzed pandemii wydaje się już niemożliwy - uważa nasz rozmówca.
Rozmowa jest częścią wspólnego projektu Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) oraz ING Banku Śląskiego. Raport dotyczący wpływu zaburzeń w łańcuchach dostaw na gospodarkę i działające w Polsce firmy powstaje jako część kampanii EEC.
Z komunikatów prasowych zarządu wynika, że Solaris pracował w ubiegłym roku pełną parą...
- Rzeczywiście i w roku 2020, i podobnie jak w roku 2021, mimo pandemii udało nam się kontynuować nieprzerwanie procesy produkcyjne. Również początek tego roku pod względem liczby zamówień zapowiada się stabilnie.
Tylko w styczniu br. otrzymaliśmy zamówienia zakupu 50 autobusów Urbino od największego przewoźnika transportu publicznego w Estonii – Aktsiaselts Tallinna oraz podpisaliśmy umowę z norweską spółką Unibuss AS dostaw 183 sztuk Urbino 18 electric do Oslo. Ponadto w końcu grudnia austriacki ÖBB Postbus zawarł z nami kontrakt na dostawę 5 autobusów wodorowych. Patrz też: Solaris dostarczy trolejbusy do Saint-Etienne
Wolni jesteście od problemów, jakie powszechnie zgłaszają inni producenci z branży automotive?
- Ale skąd! Też odczuwamy silnie zaburzenia w łańcuchach dostaw i w handlu międzynarodowym. Choć nie spowodowały one okresowego zatrzymania zakładu, utrudniły nam realizację produkcji zgodnie z zakładanym planem.
Co zrobiliście, by ograniczyć te zakłócenia w łańcuchach dostaw?
- Podjęliśmy wiele adaptacyjnych działań operacyjnych i technicznych. Zmieniliśmy pewnych partnerów w łańcuchu dostaw, szukaliśmy materiałów zamiennych wśród większej liczbie producentów, także wśród pośredników, brokerów, a nawet na rynku wtórnym (after sales). Wprowadziliśmy "alternatywne" materiały oraz alternatywne rozwiązania techniczne.
Zacieśniły się zarazem nasze kontakty i relacje z dostawcami, jak i zmieniła strategia zakupowa – np. zwiększyliśmy zapasy krytycznych komponentów, a regularne zamówienia rozbiliśmy na mniejsze partie.
Potrzebna była też reorganizacja procesu produkcyjnego, tj. produkcję bieżącą połączyliśmy równolegle z uzupełnieniami aut z placu, które kończyły proces produkcji z pewnymi brakami. Specyfika naszej produkcji i produktu pozwala na ich uzupełnienie w późniejszym czasie, kiedy brakujące komponenty dojadą do fabryki.
Ale w efekcie tych działań wzrosła ilość produkcji w toku oraz wartość zapasu, co spowodowało nasze większe zaangażowanie kapitału obrotowego.
Solaris pracuje normalnie - pomimo zakłóceń w łańcuchu dostaw. Fot. Solaris
Te decyzje oznaczają trwałą zmianę kierunków dostaw i dostawców?
- Cały czas pracujemy ze stałymi dostawcami... Warto podkreślić, że zaburzenia w łańcuchu dostaw jeszcze bardziej wzmocniły nasze relacje ze strategicznymi dostawcami. Wzrosła otwartość komunikacji i transparentność, zarazem obie strony wykazują wzajemne wsparcie i pomoc.
Sytuacja ta wymusiła na Solarisie jakieś nowe inwestycje lub rezygnację z tych zaplanowanych?
- Plan inwestycyjny jest realizowany zgodnie z harmonogramem. Na przykład budujemy Centrum Magazynowe, które jest częścią projektu zwiększenia produktywności całego zakładu. Decyzje o jego powstaniu zostały podjęte jeszcze przed pandemią.
W pewnym sensie natomiast nowymi projektami są inwestycje w nowoczesny sprzęt, bo to zapewni nam zwiększenie produkcji oraz przejęcie wytwarzania określonych półproduktów od niektórych poddostawców.
Cały czas natomiast inwestujemy w szkolenie załogi. Dzięki zwiększeniu kompetencji pracowników już uzyskaliśmy większą elastyczność w wykorzystaniu zasobów, np. podczas prac końcowych montażu pojazdów, gdy tylko zwiększała się dostępność części.
Jakie zjawiska wywołane przez skutki pandemii i powiązane z zaburzeniami w łańcuchach dostaw będzie najtrudniej ograniczyć w najbliższych miesiącach, a może latach zakładając, że kolejne mutacje covid-19 pozostaną tak długo?
- Z pewnością w tym roku na równie wysokim poziomie, jak w roku ubiegłym utrzymają się koszty logistyki. Dość długo potrwa okres, kiedy uda się zlikwidować problem rozkalibrowania łańcucha dostaw, a jeszcze dłużej trzeba będzie poczekać na sprawnie działający system dostaw just in time...
Powrót do cen surowców i materiałów sprzed pandemii wydaje się natomiast już niemożliwy.
Jeżeli normalizacja w logistyce potrwa co najmniej do końca br., co zarząd Solarisa zrobi z tym fantem?
- Szansę na względnie normalną działalność upatrujemy w ścisłej współpracy z partnerami biznesowymi oraz jej transparentności, tj. informowaniu o zagrożeniach i ryzykach, ale i udzielaniu wzajemnej pomoc w rozwiązywaniu krytycznych sytuacji.
Ponadto zakładamy doskonalenie procesu planowania i prognozowania w maksymalnie długim horyzoncie czasowym.
Wiele firm z szeroko rozumianego sektora automotive szuka sposobu rozwiązań problemów logistycznych w skracaniu łańcuchów dostaw, w tym przez przeniesienie części zleceń produkcji podzespołów z Dalekiego Wschodu do krajów europejskich. Też tak zrobicie?
- Oczywiście, prowadzimy rozmowy z naszymi dostawcami, aby skrócić łańcuchy dostaw i zapewnić lepszy serwis dla klienta końcowego.
Zresztą już przed pandemią nasza firma bazowała w znacznej mierze na komponentach produkowanych w krajach europejskich.
Solaris nigdy nie szedł na kompromis jeśli chodzi o jakość... Choć oczywiście w niektórych grupach komponentów pandemia wymusiła na nas szukanie nowych rozwiązań.
A czy z powodu lekcji pandemii rozważacie rozwój poza granicami Polski?
- To zagadnienie nie dotyczy produkcji własnej Solarisa, ponieważ te procesy będą w dalszym ciągu realizowane na terenie kraju.
Ulokowanie operacji w Polsce pozwala nam sprawnie prowadzić i lepiej kontrolować przebieg procesu produkcyjnego.
Jakie czynniki mogą decydować o skracaniu łańcucha dostaw w przypadku Polski i Europy?
- Głównym czynnikiem pozostaje lokalizacja, w tym dostęp do dostawców i do infrastruktury transportowej. Przy czym nie chodzi tylko o umiejscowienie zakładów produkcyjnych, ale również i zapasu.
Widzimy dodatkowy potencjał w jeszcze lepszym dzieleniu się informacją o zapotrzebowaniu i jeszcze bliższej codziennej współpracy, w tym w reagowaniu na zmiany w planie produkcji.
Czy polityka środowiskowa i czynniki ESG w firmach wpływają na Państwa decyzje o wyborze partnerów biznesowych czy podwykonawców – także w kontekście łańcucha dostaw?
- Polityka środowiskowa, zrównoważonego rozwoju i ogólnie, czynniki ESG mają dla nas ogromne znaczenie - czego potwierdzeniem jest fakt, że w strukturach organizacyjnych powstał dedykowany dział ESG.
Oprócz opracowywania rocznych raportów ESG według standardów GRI, zespół ten pracuje np. nad wyliczaniem śladu węglowego, oceną cyklu życia produktu, czy uzyskiwaniu dla naszych produktów deklaracji środowiskowych.
Z tego też względu aspekt ESG jest dla nas ważny w momencie podejmowania decyzji o nawiązaniu współpracy z partnerami biznesowymi, również w aspekcie łańcuchów dostaw.
Ponieważ wszyscy odbiorcy naszych pojazdów szukają sposobów dekarbonizacji działalności, musimy oferować produkty sprzyjające ich oczekiwaniom. Ale i sami musimy wykazać, że zmniejszamy ślad węglowy... Tego samego oczekujemy zatem od partnerów biznesowych - a ci dokładają starań, by sprostać tym wymogom.
Szanowny Użytkowniku!
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.