Spotkamy się w wyjątkowym miejscu – Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach! Niezwykła bryła obiektu, zielona dolina prowadząca do Spodka, niepowtarzalny klimat i energia, powierzchnia i pojemność, to właśnie tam realizowane są wielkie wydarzenia.
Sprawdzona, ukształtowana przez kilkunastoletnie doświadczenie formuła organizacyjna Europejskiego Kongresu Gospodarczego to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem znamienitych gości.
25 kwietnia 2022 • Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe
26-27 kwietnia 2022 • Katowice, Uniwersytet Śląski, Wydział Humanistyczny
Europejskie Forum Młodych Liderów zapewni uczestnikom z Polski, innych krajów Unii Europejskiej, Bałkanów Zachodnich, Europy Wschodniej i Kaukazu, przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami, nawiązywania kontaktów oraz dyskusji o ważnych dla młodych ludzi w całej Europie tematach.
IMPREZA TOWARZYSZĄCA XIV EUROPEJSKIEMU KONGRESOWI GOSPODARCZEMU
Uprzedzanie problemów. Remedium na zakłócone łańcuchy dostaw
Weronika Szkwarek - 05-03-2022
Forte ocenia, że wpływ wojny i uczestnictwo w niej Białorusi może odbić się na działalności spółki
Zaburzenia w łańcuchach dostaw, , sprowokowane skutkami pandemii, odbiły się na działalności niemal każdej spółki. Są jednak wyjątki. O tym, jaki wpływ na dostawy w firmie meblarskiej miały pandemia i wojna na Wschodzie, opowiada w rozmowie z WNP.PL Mariusz Gazda, członek zarządu Forte.
Brak istotnych przerw w prowadzeniu biznesu - tak ocenia wpływ problemów z łańcuchami dostaw Mariusz Gazda, członek zarządu Forte.
- Dotknęły nas jedynie przejściowe problemy, jak np. związane z dostawą okuć z Chin, ale nasze zapasy były tak przygotowane, że nie wpłynęło to na naszą działalność - mówi w rozmowie z serwisem.
Rozmowa jest częścią wspólnego projektu Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) oraz ING Banku Śląskiego. Kompleksowy raport dotyczący wpływu zaburzeń w łańcuchach dostaw na gospodarkę i działające w Polsce firmy zostanie zaprezentowany w kwietniu 2022 r. jako część kampanii EEC.
Jak zaburzenia łańcuchów dostaw (w handlu międzynarodowym) odbiły się na działalności państwa firmy?
Mariusz Gazda: - W zasadzie nie mieliśmy żadnych istotnych przerw w prowadzeniu biznesu w związku z zakłóceniami związanymi z zerwanymi łańcuchami dostaw.
Dotknęły nas jedynie przejściowe problemy, jak np. związane z dostawą okuć z Chin, ale nasze zapasy były tak przygotowane, że nie wpłynęło to na naszą działalność. Nie traciliśmy także zamówień ze względu na problemy z łańcuchami dostaw.
Jakie doraźne środki zaradcze podjęła pana firma w celu uśmierzenia bądź likwidacji reperkusji zakłóceń w łańcuchach dostaw?
- Mamy dostosowane poziomy zapasów do okresu dostawy - i cały czas tym efektywnie zarządzamy. Na wszelki wypadek w poprzednim roku rozejrzeliśmy się za nowymi ewentualnymi dostawcami niektórych komponentów. Ale ostatecznie w zasadzie z tego nie skorzystaliśmy…
Co w przypadku eskalacji wojny na Ukrainie?
- Z naszego produkcyjnego punktu widzenia? Firmy ukraińskie nie są naszymi dostawcami.
Białoruś jest natomiast jednym z dostawców drewna. Gdyby nastąpiła dalsza eskalacja agresji Rosji i do wojny włączyłaby się Białoruś, to wówczas mogłoby to mieć wpływ na naszą pracę. Dzisiaj jednak do tego nie dochodzi.
Czy problemy z łańcuchami dostaw mogą eskalować - m.in. w związku z nadal niepewną sytuacją covidową?
- Powiem tak: dla mojej branży i dla mojej firmy nie jest to istotny problem. Sama pandemia i jej skutki zdestabilizowały jednak sezonowość – lockdowny spowodowały, że nie mieliśmy odbiorców.
Problemem pozostają wysokie ceny surowców lub brak ich dostępności na rynku
Czy odczuliście państwo niedobór surowców lub istotny przyrost ich cen?
- Zdecydowanie firma odczuła wzrost cen surowców, w szczególności drewna, którego wzrost został spowodowany przede wszystkim tym, że najpierw odnotowywano bardzo wysoki popyt na drewno (w związku z odbiciem w Chinach i Stanach Zjednoczonych po pierwszych lockdownach), a później bardzo istotny wzrost zużycia drewna przez przemysł energetyczno-cieplny, który w ten sposób obniża sobie emisję CO2.
Mariusz Gazda, członek zarządu Forte (fot. Forte)
Plus oczywiście, ze względu na wzmożone „odbicie” popandemiczne, bardzo wysoki wzrost cen pozostałych surowców – przede wszystkim papieru (co jest związane z drewnem), ale i skok cen w produktach całej chemii. To są dla nas najistotniejsze surowce, na których pracujemy.
Na razie nie dostrzegamy żadnych przesłanek po temu, aby przestały rosnąć ceny na tym rynku. Na dłuższą metę tak naprawdę nie widzimy też dlaczego się powiększyły… Nie pamiętamy w historii spółki, abyśmy kiedykolwiek odnotowali tak dramatyczny wzrost cen niektórych surowców.
Szacujemy, że „inflacja producencka” jest kilkakrotnie wyższa od inflacji konsumenckiej. W naszej branży mówimy o wzrostach o 30-40 procent.
Jaki scenariusz w kwestii łańcuchów dostaw przewidują państwo w najbliższych dwunastu miesiącach?
- Jeśli chodzi o naszą branżę, to sytuacja powinna się powoli stabilizować. W normalnych warunkach, bo nie sposób dziś przewidzieć, jak ostatecznie rozwinie się sytuacja za naszą wschodnią granicą…
Czy rozwiązywanie problemów z dostępem komponentów, towarów czy usług logistycznych wymusiło w waszym przypadku inwestycje lub też dezinwestycje?
- Przede wszystkim: ograniczamy inwestycje. I to wszelkie, ponieważ nie jesteśmy w stanie przekładać wzrostu kosztów na naszych klientów - w związku z czym te ograniczania mają służyć po prostu pilnowaniu cashflow.
Jakie zjawiska wywołane przez skutki pandemii i powiązane z zaburzeniami w łańcuchach dostaw według pana najtrudniej będzie ograniczyć lub zlikwidować w najbliższych kilku latach?
- Wydaje mi się, że najłatwiej będzie można zapanować nad niedoborami surowców. Ceny spowodują to, co się dzieje obecnie w branży automotive: coraz mniej zaczyna się produkować i sprzedawać nowych samochodów, ponieważ czeka się na części. I dlatego producenci podniosą ceny tak, że popyt zrównoważy podaż - w pewnym sensie.
Pierwsza rzecz, która się „uspokoi”, to właśnie niedobory ilościowe, bo bez tego cały czas utrzymają się zakłócenia.
Jak ocenia pan możliwości i celowość perspektywy decyzji o przenosinach części produkcji (jako procesu ogólnego) – celem skrócenia łańcucha dostaw do Unii Europejskiej, Europy Wschodniej, Polski – w perspektywie pięcioletniej?
- Trudno mi to ocenić całościowo, bo nie dotyczy to istotnie mojej branży... W naszym przypadku wszelkie decyzje podejmuje się z perspektywą długoterminową i zawsze bierze się naturalnie pod uwagę czynniki ekonomiczne – czy w długim horyzoncie będzie to opłacalne.
Nie podejrzewam, aby ktoś przenosił produkcję jako „sztukę dla sztuki”, przeznaczając na to miliony albo miliardy i nie mając z tego wartości dodanej…
Czy firma rozważa swój dalszy rozwój poza granicami Polski (zakupy, inwestycje/realokacja produkcji, badania) z powodu lekcji z pandemii?
- Tego rodzaju wpływ skutków pandemii raczej nas nie dotyczy.
Czy polityki środowiskowe i czynniki ESG w firmach wpływają na wasze decyzje o wyborze partnerów biznesowych czy podwykonawców – także w kontekście łańcucha dostaw? I czy należy spodziewać się głębszej zmiany w najbliższych kilku latach?
- Ten trend już jest narzucany biznesowi przez przepisy, więc choćby i dlatego trzeba się do niego dostosowywać. Z drugiej strony również nasi klienci coraz częściej wymagają od nas odpowiednich certyfikatów.
W naszej branży obowiązuje certyfikat FSC, czyli certyfikat wykorzystywania surowców drzewnych, które pochodzą z odpowiedzialnych plantacji – m.in. dlatego musimy dobierać odpowiednich partnerów, którzy nam to zapewnią – i pod tym kątem oczywiście pilnujemy wyboru naszych dostawców.
Od pewnego czasu już raportujemy naszą strategię środowiskową według określonych standardów – jesteśmy przecież spółką giełdową.
Szanowny Użytkowniku!
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.