Wizyta premierów z Polski, Czech i Słowenii w Kijowie miała wesprzeć Ukrainę w walce z rosyjską inwazją

Belgijski dziennik „De Standaard” informuje w środę 16 marca, że „w korytarzach Brukseli” nie wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni do wizyty premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. Gazeta wskazuje także, że Polska domaga się bardziej stanowczej polityki wobec rosyjskiego agresora. W Belgii odnotowany został także postulat Jarosława Kaczyńskiego, by na Ukrainę skierować misję pokojową NATO.

  • "Swoją wizytą trzej premierzy chcieli dać do zrozumienia, że UE powinna zrobić więcej dla Ukrainy" - pisze "De Standaard" w komentarzu do wizyty premierów Polski, Czech i Słowenii na Ukrainie.
  • Gazeta donosi, że kijowska wyprawa spotkała się z niezadowoleniem niektórych gremiów kierowniczych w Brukseli.
  • Z kolei portugalski historyk Rui Tavares zwraca uwagę, że narody słowiańskie, które wyzwoliły się spod dominacji Moskwy, odciągają teraz Ukrainę z orbity zainteresowania Rosji, czemu miała służyć m.in. wizyta premierów w Kijowie.
  • Problemom geopolitycznym będzie poświęcona spora część Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, który odbędzie się w dniach 25-27 kwietnia. Można już rejestrować swój udział w wydarzeniu.

We wtorek 15 marca w Kijowie po wielogodzinnej podróży pociągiem premierzy: Polski - Mateusz Morawiecki, Czech - Petr Fiala i Słowenii - Janez Jansza oraz wicepremier Jarosław Kaczyński spotkali się z prezydent Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i premierem Denysem Szmyhalem.

W środę po godz. 10 rzecznik rządu poinformował, że delegacje bezpiecznie wróciły do Polski. "Delegacje Polski, Słowenii i Czech po wizycie w Kijowie wróciły bezpiecznie na teren naszego kraju" - napisał Müller na Twitterze.

Zobacz także: Zełenski: Wizyta w Kijowie w tym trudnym czasie jest dowodem wsparcia

Belgijski dziennik "De Standaard" pisze, że wizyta premierów została wprawdzie uzgodniona podczas ubiegłotygodniowego szczytu w Wersalu z Ursulą von der Leyen i Charlesem Michelem, to jednak spowodowała "uniesienie brwi w Brukseli".

"Swoją wizytą trzej premierzy chcieli dać do zrozumienia, że UE powinna zrobić więcej dla Ukrainy" - komentuje "De Standaard" i zauważa, że Polska nie jest zadowolona z "niewystarczającego zaangażowania" Wspólnoty po stronie Ukrainy.

Wizyta Kaczyńskiego budzi skojarzenia z Gruzją

Inny belgijski dziennik, "Het Nieuwsblad", koncentruje się w swoim artykule na apelu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego o ustanowienie międzynarodowej misji NATO w zaatakowanym przez Rosję kraju. Gazeta cytuje także prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który dziękował szefowi PiS.

"Pańska wizyta w Kijowie w tym trudnym dla Ukrainy czasie jest mocnym sygnałem wsparcia. Naprawdę to doceniamy" - powiedział Zełenski w nagraniu opublikowanym na Telegramie.

Wołodymyr Zełenski podziękował Jarosławowi Kaczyńskiemu za wizytę w Kijowie (fot. PAP/Andrzej Lange) Wołodymyr Zełenski podziękował Jarosławowi Kaczyńskiemu za wizytę w Kijowie (fot. PAP/Andrzej Lange)

"Jarosław Kaczyński jest bratem bliźniakiem Lecha Kaczyńskiego, byłego prezydenta Polski, który zginął w 2010 roku wraz z 95 innymi Polakami w katastrofie lotniczej w Rosji" - napisał portal VRT NWS i podkreślił, iż wizyta tragicznie zmarłego prezydenta w Tbilisi w 2008 r. zapobiegła zajęciu stolicy Gruzji przez wojska wysłane przez Kreml.

Słowiańska walka z... panslawizmem

- Narody słowiańskie, które wyzwoliły się spod dominacji Moskwy, odciągają teraz Ukrainę z orbity zainteresowania Rosji - ocenił z kolei portugalski historyk Rui Tavares, zaznaczając, że podróż trzech premierów do Kijowa była kolejnym etapem tego procesu.

Lewicowy publicysta odnotował w telewizji SIC Noticias ogromną rolę Polski w działaniach służących demokratyzowaniu Ukrainy poprzez "wyciąganie" jej z orbity zainteresowania Kremla.

"To Polacy jako pierwsi po zajęciu Krymu przez Rosjan w 2014 r. podnosili alarm i przestrzegali w Parlamencie Europejskim przed rosnącym zagrożeniem ze strony Kremla" - dodał Tavares, który w przeszłości był eurodeputowanym.

Wyraził przekonanie, że Polska oraz inne kraje regionu Europy Środkowej i Wschodniej będą wywierać teraz na Brukselę większy nacisk w sprawie możliwości przyjęcia Ukrainy do UE.

Portugalski historyk wskazał, że wyjazd premierów Polski, Czech i Słowenii do Kijowa jest niejako kolejną odsłoną walki narodów słowiańskich z rosyjskim panslawizmem. Dodał, że Ukraina może brać przykład z drogi ich demokratyzacji oraz znacznej poprawy jakości życia i dobrobytu po wyzwoleniu się spod rosyjskiej dominacji.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie