Odessa, porzygotowania do rosyjskiej inwazji

Wojna na Ukrainie, jest to wojna wypowiedziana przez Rosję całemu Zachodowi. Konflikt ten będzie mieć dalekosiężne skutki - ocenili uczestnicy sesji Geopolityka i bezpieczeństwo, która odbyła się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- Jest to wojna miedzy Rosją a światem Zachodu- wskazał Mieczysław Bieniek, generał Wojska Polskiego w stanie spoczynku, zastępca dowódcy strategicznego NATO w latach 2010-2013. Generał Bieniek zaznaczył, że Ukraińcy walczą o swój kraj i są zdeterminowani, by odpierać ataki Rosjan.

W trakcie dyskusji Marcin Przydacz, podsekretarz stanu ds. bezpieczeństwa, polityki amerykańskiej, azjatyckiej oraz wschodniej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych podkreślił, że od wsparcia Zachodu będą zależały losy tej wojny. Obecne sankcje są niewystarczające, a eksperci rosyjscy poszukują możliwości ich ominięcia.

- Nie możemy dopuścić do powrotu polityki business as usual - wskazał Marcin Przydacz.

Z kolei Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia zaznaczył, że zapewne ta wojna będzie trwać jeszcze długo.

- Wojna ta może być wojną o zmiennej intensywności - podkreślił Adam Eberhardt. Wskazał również, że Rosjanie mogą kontynuować bombardowania ukraińskich miast.

- Te sankcje nakładane na Rosją mocno cofną ją wstecz - dodał  Adam Eberhardt. -Trzeba też pamiętać o kosztach zerwanych łańcuchów dostaw. Będzie pogłębianie autorytaryzmu w Rosji.

Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych i Thinkanku wskazała, że wojna na Ukrainie jest wojną wypowiedzianą Zachodowi  przez Rosję.

- W warstwie informacyjnej ta wojna w przypadku Rosji trwa od 2006 roku - podkreślała Małgorzata Bonikowska.- Rosja dawno zdefiniowała Zachód jako wroga, choć Zachód nie przyjmował tego do wiadomości. Skutki tej wojny są globalne. Świat, a mamy prawie 200 krajów, patrzy bardzo różnie na to, co się dzieje na Ukrainie. Nie wszyscy patrzą na Rosję naszymi oczyma. A Rosja ma ciągle przyjaciół. I może mieć ich więcej a nie mniej.

Zdaniem Małgorzaty Bonikowskiej wojna toczy się również w sferze propagandowej. W skali globalnej będzie się toczyć wojna informacyjna. I nie chcielibyśmy, aby Rosja przekonała część krajów do swoich racji. Przykładowo Chiny patrzą na to z dystansu i kalkulują to z perspektywy własnych interesów.

Chiny przyjęły taktykę balansowania. Nie chcą one, by na przykład wojna przeszkadzała im w prowadzeniu handlu. Chiny chętnie wejdą też w te miejsca w Rosji, które opuści Zachód -zaznaczyła Małgorzata Bonikowska.

W trakcie sesji Geopolityka i bezpieczeństwo wskazano również, że wojna na Ukrainie przyczyni się do remilitaryzacji Europy.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie