Europejski Kongres Gospodarczy

Polskie i światowe media z dużą uwaga śledzą XVI Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach

Na czoło największych dzienników krajowych wysuwają się omówienia wystąpień Ursuli von der Leyen i premiera Donalda Tuska podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Echem odbiła się też wypowiedź minister przemysłu o terminie oddania do użytku elektrowni atomowej.

  • W relacjach mediów z pierwszego dnia XVI Europejskiego Kongresu w Katowicach dominują nawiązania do przemówień Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen.
  • Różne redakcje donoszą o tym, że duża uwaga na inauguracji Kongresu została poświęcona kwestiom bezpieczeństwa.
  • Pewną uwagę wzbudziła tez wypowiedź minister przemysłu Marzeny Czarneckiej o tym, że pierwsza polska elektrownia jądrowa ma zacząć działać dopiero w okolicach 2039-2040 roku.

"Gazeta Wyborcza" w artykule "Tusk i von der Leyen w Katowicach: Europa musi stawić czoła Rosji, to kwestia być albo nie być" pisze: "Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała w Katowicach, że UE powinna była uważniej wsłuchiwać się w ostrzeżenia Polski przed Rosją. I że błąd ten naprawi".

Donald Tusk podkreślił kontrasty między Unią Europejską a Rosją

GW donosi, że najmocniejsze słowa padły na samym końcu wystąpienia Donalda Tuska na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Premier wyjaśniał, czym się różni Europa, od jej rosyjskiego przeciwieństwa. "Różni się tym, czym dzisiaj Donbas od Śląska" - przytacza słowa polskiego premiera z XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

"To drastyczne zderzenie. Z jednej strony systematycznie obracane w ruinę przez rosyjskich najeźdźców krwawiące ukraińskie zagłębie górnicze, z drugiej strony podobny region, który rozkwita dzięki polskiemu członkostwu w Unii Europejskiej i który żyje w pokoju" - pisze gazeta.

"Zobaczcie, czym się różni tamten porządek, który próbuje nam narzucić Mińsk, Moskwa, czy inne autorytarne reżimy od tego, co mamy my tutaj na Śląsku" - przywołuje słowa Tuska.

Unia Europejska ma mocniej postawić na obronność

Z kolei dziennik "Rzeczpospolita: kładzie akcent na innej kwestii politycznej. W artykule „Ursula von der Leyen w Katowicach: Zapowiada powołanie komisarza obrony UE” zwraca uwagę na następujące słowa szefowej Komisji Europejskiej: "20 lat temu ten wielki kraj, Polska, dołączyła do Unii Europejskiej i uczyniła ją silniejszą, bardziej kompletną. (…) To ogromna przyjemność i zaszczyt być tutaj z wami w mieście, które symbolizuje tak wiele z historii Polski. Jesteśmy na terenie jednej z najstarszych i największych kopalń węgla kamiennego w Katowicach".

"Dziennik Gazeta Prawna" donosi w artykule "Plan dla Europy. Donald Tusk i Ursula von der Leyen stawiają na obronność", że "odbudowa europejskiego przemysłu obronnego i stworzenie systemu chroniącego niebo nad naszym kontynentem to dwa główne projekty ogłoszone wczoraj w Katowicach.

Zaznacza, że szef polskiego rządu i przewodnicząca Komisji Europejskiej wystąpili podczas otwarcia Kongresu. "Nakreślili wizję tego, z czym Unia Europejska będzie się mierzyć w ciągu najbliższych pięciu lat. Oboje główny nacisk położyli na kwestie związane z bezpieczeństwem Europy" - czytamy.

"Europa będzie wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne – zadeklarowała von der Leyen przekonując, że odpowiedzią na zagrożenia płynące z Rosji jest właśnie Unia Europejska" - pisze gazeta.

Na wypowiedzi Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen zwróciły tez uwagę media zagraniczne.

Agencja Reutera pisze, że: "Przemawiając na Europejskim Kongresie Gospodarczym, spotkaniu polityków i biznesmenów w Katowicach, Tusk stwierdził, że kraje UE powinny podjąć wspólne działania na rzecz zwiększenia wydatków na obronność o co najmniej 100 miliardów euro (107 miliardów dolarów)".

"Duże pieniądze odsuną wojnę od granic Europy na długi czas, być może na stałe" - przywołuje słowa polskiego szefa rządu Agencja Reutera.

"Obecna na kongresie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen również stwierdziła, że ​​Europa musi wydawać więcej na obronność i zadeklarowała, że ​​jeśli pozostanie na stanowisku przez kolejną kadencję, zaproponuje nowe projekty obronne.
Promowała ogłoszoną wcześniej propozycję powołania pełnoetatowego komisarza UE ds. obrony, który miałby wspierać europejski przemysł obronny" - donosi także.

Różne terminy dla polskiej elektrowni atomowej

Serwis internetowy tygodnika "Do Rzeczy" w tekście zatytułowanym "Jest znacznie gorzej niż sądziliśmy" skupia się natomiast, że po zapowiedzi rządu w sprawie programu atomowego wylała się fala komentarzy.

Chodzi o wypowiedź minister przemysłu Marzeny Czarneckiej, która powiedziała, że pierwszy blok jądrowy w Polsce zostanie uruchomiony dopiero w 2039 roku, a nie w 2033 roku jak dotychczas zakładano.

Dopytywana doprecyzowała, że chodzi dokładnie o datę 2039-2040, a zatem finalnie elektrownia atomowa może zostać otworzona nawet o siedem lat później, niż zakładał to poprzedni rząd.

"Do Rzeczy" informuje, że w reakcji Marcin Horała z PiS "w związku z wypowiedzią Marzeny Czarneckiej zwołał pilne posiedzenie zespołu parlamentarnego: Tak dla Rozwoju. CPK – atom – porty".

Odnosząc się do wypowiedzi Marzeny Czarneckiej portal Money.pl zauważa, że w innym resorcie - Ministerstwie Klimatu i Środowiska - trwa właśnie analiza i aktualizacja "Programu polskiej energetyki jądrowej" (PPEJ). ostateczna aktualizacja ma zostac dokonana jeszcze w tym roku.

Money.pl zwraca uwagę, że w kwietniu wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska oznajmiła, iż jej resort roboczo przyjmuje rok 2034 jako datę uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, ale po aktualizacji PPEJ MKiŚ będzie miał dokładniejsze dane.

Obecnie w programie PPEJ wciąż znajduje się data 2033.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie