Europejski Kongres Gospodarczy

Eurowafel to firma rodzinna średniej wielkości powstała w 1984 roku. Swoje wyroby eksportuje do kilkunastu krajów

- W krótkiej perspektywie podwyższona niepewność warunków gospodarowania często skłania firmy do zwiększania zatrudnienia - kosztem inwestycji. Wybór ten oferuje większą elastyczność i mniejsze ryzyko - zauważa Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy Eurowafel.

  • Makrodziałania na rzecz aktywizacji inwestycji w gospodarce? - Na pewno od razu przychodzi mi na myśl uproszczenie prawa administracyjnego. Ważne byłoby również przyjęcie euro jako waluty także w Polsce - mówi Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy Eurowafel.
  • - Odsuwająca się w czasie perspektywa udziału w odbudowie Ukrainy wprowadza dodatkową warstwę niepewności dla inwestorów - podkreśla nasz rozmówca.
  • - Długofalowo istotne pozostaje również promowanie kultury przedsiębiorczości, która zachęca do podejmowania ryzyka i inwestycji w rozwój - postuluje Marcin Wnętrzak.
  • Rozmowa powstała w ramach projektu "Inwestycje w Polsce oczami biznesu. Regres i nadzieje", realizowanego wspólnie przez ING Bank Śląski i Europejski Kongres Gospodarczy (EEC). Premiera raportu przygotowanego na podstawie rozmów z menedżerami kluczowych polskich firm - w czasie EEC w Katowicach (7-9 maja 2024 roku).
  • Na tegorocznym Europejskim Kongresie Gospodarczym kwestie inwestycji - w polskim i międzynarodowym kontekście - będą szeroko omawiane. To jedna z głównych ścieżek tematycznych EEC.

Jakie inwestycje podjęli Państwo w ostatnich 3 latach, a jakie podejmiecie lub rozważacie w horyzoncie 5-letnim?

- Szczególnie w ostatnich 3 latach widzimy, jak duże wyzwania dla prowadzenia biznesu prowokuje obszar HR i zarządzania strategicznego. Dlatego podjęliśmy kilka znaczących inwestycji w automatyzacji produkcji, zbieraniu i analizie danych produkcyjnych. Podobnie było w dziedzinie pozyskiwania zielonej energii.

Mając na uwadze przyszłość naszej firmy dużo uwagi poświęciliśmy również badaniom i rozwojowi.

W kontekście przyszłych lat - na bazie naszych badań i doświadczeń - przygotowujemy się do szerszych inwestycji związanych z budową nowego zakładu i rozszerzeniem produkcji.

Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy Eurowafel (fot. mat. pras.) Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy Eurowafel (fot. mat. pras.)

"Nie widzimy większych problemów z pozyskaniem finansowania inwestycji"

Jakie bariery inwestycyjne w przypadku pana firmy i branży konkretnie wchodzą w grę?

- Największym wyzwaniem, jakie widzimy w kwestii inwestycji, jest zatrudnienie odpowiednio wykwalifikowanych osób. Automatyzacja wymaga pracowników-fachowców, a tu natykamy się na znaczący problem, szczególnie w rejonach wiejskich.

Drugą istotną barierą pozostaje niestabilna sytuacja makroekonomiczna i - związana z tym - niepewność co do popytu na nasze wyroby, a także zmienność cen surowców.

Wierzymy jednak, że sytuacja makroekonomiczna ulegnie w perspektywie 5 lat stabilizacji i inwestycje teraz poczynione zaowocują w przyszłości.

Jak oceniają Państwo dostęp do proinwestycyjnego finansowania bankowego i instrumentów rynku kapitałowego - z poziomu własnego przedsiębiorstwa (które źródła finansowania inwestycji Państwa firma preferuje), ale i rozwoju tego rodzaju systemu w naszym kraju?

- Nie widzimy większych problemów z pozyskaniem finansowania inwestycji. Staramy się korzystać z dostępnych środków unijnych.

Trzeba też powiedzieć, że obowiązujące przepisy prawa podatkowego również zachęcają do realizacji projektów inwestycyjnych rozwijających produkcję. 

Jak Państwo oceniają proinwestycyjne inicjatywy rządu w ciągu minionych ośmiu lat – ich rezultaty w realnej gospodarce? Co tu szczególnie warto wymienić – pochwalić czy skrytykować?

- Z naszego punktu widzenia ważna jest stabilność i pewność prawa podatkowego i administracyjnego. Nadmierna formalizacja przepisów utrudnia szybkie i sprawne przeprowadzenie inwestycji – szczególnie budowlanych.

Z punktu widzenia ogólnego rozwoju, ale i koniecznych zmian na tym rynku konieczna jest budowa i rozbudowa infrastruktury energetycznej.

Nie jesteśmy za to przekonani co do przepisów mających przyciągać zagraniczny kapitał… Myślę, że więcej działań powinno wspierać budowę i rozwój rodzimego kapitału.

"Ważne byłoby przyjęcie euro jako waluty także w Polsce"

Czy zmiana rządu stanie się zachętą do inwestowania? Czy – zdaniem Państwa – nowa władza jest dobrze przygotowana do wyzwań gospodarczych i jej pomysły do tej pory dobrze rokują dla inwestycji i wzrostu PKB?

- Raczej nie sama zmiana rządu, ale prowadzenie spójnej polityki tworzenia przejrzystego państwa, prostych przepisów administracyjnych, współpracy pomiędzy administracją centralną a samorządem stworzy czy przełoży się na stabilność makroekonomiczną. Czas pokaże, czy tak będzie...

Kwestie dotyczące inwestycji w rozmaitych wymiarach krajowych i międzynarodowych znajdą również szeroki rezonans w licznych sesjach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (7-9 maja 2024 r.). Zapraszamy! Szczegóły - na stronie EEC Kwestie dotyczące inwestycji w rozmaitych wymiarach krajowych i międzynarodowych znajdą również szeroki rezonans w licznych sesjach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (7-9 maja 2024 r.). Zapraszamy! Szczegóły - na stronie EEC

Gdyby mieli Państwo rekomendować makrodziałania na rzecz aktywizacji inwestycji w gospodarce, to co byłoby najważniejsze (kwestie pilne)? 

- Na pewno od razu przychodzi mi na myśl – powtórzę – uproszczenie prawa administracyjnego.

Ważne byłoby również przyjęcie euro jako waluty także w Polsce.

Czy relatywnie duży udział sektora MSP, w tym firm rodzinnych, może tłumaczyć niższą aktywność inwestycyjną polskiej gospodarki czy firm? Jeśli tak, to czy można (i ewentualnie jak) skłonić małe i średnie firmy do większej śmiałości w inwestowaniu?

- Małe przedsiębiorstwa to mniejsze inwestycje (najczęściej ze środków własnych, może też trochę bankowych). Duże firmy korzystają z większych możliwości, ale decydują się także na ryzyka pozyskania środków – i dlatego oczywiście skala ich inwestycji jest poważniejsza.

Per saldo: relatywnie duży udział sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), w tym firm rodzinnych, rzeczywiście może mieć wpływ na niższą aktywność inwestycyjną polskiej gospodarki.

Fakt ten można przypisać kilku czynnikom, takim jak ograniczony dostęp do kapitału, wspomniana mniejsza skłonność do podejmowania ryzyka, a także ograniczone zasoby na badania i rozwój (B+R) - w porównaniu na przykład z korporacjami.

Aby skłonić MSP do większej aktywności inwestycyjnej, konieczne jest stworzenie sprzyjającego środowiska, które obejmuje między innymi ułatwienie dostępu do finansowania poprzez kredyty z preferencyjnymi oprocentowaniami czy fundusze pożyczkowe.

Ważne tu jest też wsparcie w postaci biznesowego doradztwa, pomoc w nawiązywaniu kontaktów biznesowych oraz inicjatywy wzmacniające współpracę między sektorem MSP a jednostkami badawczo-rozwojowymi.

A długofalowo istotne pozostaje również promowanie kultury przedsiębiorczości, która zachęca do podejmowania ryzyka i inwestycji w rozwój. 

"Może właśnie teraz jest czas na inwestycje, które przyniosą efekt w przyszłości"

Czy rynek pracy stanowi barierę dla zwiększenia inwestycji?

- Tak, rynek pracy może budzić obawy co do rodzaju i kierunku inwestycji, a pogarszająca się demografia - co do przyszłego popytu.

Właściwie zaplanowane inwestycje powinny brać pod uwagę te czynniki i położyć nacisk na przyszłe ograniczenia, związane z zatrudnieniem pracowników.

Czy – zdaniem Państwa – polskie firmy zamroziły kapitał w bezpieczne aktywa w związku z podwyższoną niepewnością wywołaną przez kryzysy zewnętrzne i brak stabilności regulacyjnej, w tym częste zmiany podatkowe?

- Część firm z pewnością to zrobiła. Ale czy to dobry kierunek?

Może właśnie teraz jest czas na inwestycje, które przyniosą efekt w przyszłości. Faktycznie, to trudne, ale ci, którzy teraz zainwestują, rzecz jasna zbiorą w przyszłości rezultaty tych decyzji (oby tylko nie negatywne).

Czy podwyższona niepewność bardziej skłaniała firmy do zwiększania zatrudnienia (decyzja odwracalna, mniejsze ryzyko) niż inwestycji (decyzja nieodwracalna, większe ryzyko)?

- W obliczu podwyższonej niepewności ekonomicznej firmy często znajdują się na rozdrożu, rozważając najlepsze strategie dostosowawcze. Decyzje dotyczące zatrudnienia i inwestycji stają się szczególnie istotne, gdyż naturalnie mają bezpośredni i znaczący wpływ na przyszłość przedsiębiorstwa.

Zatrudnienie, będące – jak pani wspomniała – decyzją odwracalną, postrzegane jest jako mniej ryzykowne, co skłania przedsiębiorstwa do wykorzystania tej opcji jako formy elastyczności w niepewnych czasach. Możliwość zwiększenia lub zmniejszenia zatrudnienia w odpowiedzi na zmiany w otoczeniu biznesowym stanowi bezpieczny mechanizm adaptacji.

Z kolei inwestycje, wymagające zazwyczaj znacznych nakładów finansowych i charakteryzujące się długotrwałymi skutkami, są trudniejsze do odwrócenia.

W obliczu niepewności przedsiębiorstwa bywają niechętne do podejmowania dużych przedsięwzięć, obawiając się, że zmienność rynkowa może negatywnie wpłynąć na zwrot z tych inwestycji. Dlatego też - w krótkiej perspektywie - podwyższona niepewność często skłania firmy do zwiększania zatrudnienia kosztem inwestycji (jako się rzekło: wybór ten oferuje większą elastyczność i mniejsze ryzyko).

Eurowafel - proces produkcyjny. - Barierą inwestycyjną pozostaje niestabilna sytuacja makroekonomiczna i - związana z tym - niepewność co do popytu na nasze wyroby, a także zmienność cen surowców - akcentuje Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy (fot. mat. pras.) Eurowafel - proces produkcyjny. - Barierą inwestycyjną pozostaje niestabilna sytuacja makroekonomiczna i - związana z tym - niepewność co do popytu na nasze wyroby, a także zmienność cen surowców - akcentuje Marcin Wnętrzak, współwłaściciel firmy (fot. mat. pras.)

"Odsuwająca się w czasie perspektywa udziału w odbudowie Ukrainy wprowadza dodatkową warstwę niepewności dla inwestorów"

Czy firmy przyjęły postawę wait-and-see - wyczekiwania na dostęp do preferencyjnego finansowania unijnego (m.in. z KPO) czy budżetowego? Jakie widzi pan szanse na wzrost inwestycji dzięki odblokowaniu funduszy unijnych, w szczególności w infrastrukturę, sieci itp.?

- Wiele firm faktycznie przyjęło wspomnianą postawę: wyczekiwania w kontekście dostępu do preferencyjnego finansowania unijnego, w tym z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz innych źródeł budżetowych. Ten wybór wynika z niepewności co do terminów uruchomienia funduszy, złożoności procesu aplikacyjnego oraz wymogów związanych z realizacją projektów.

Jednakże z perspektywy długoterminowej odblokowanie funduszy unijnych ma szansę znacząco przyczynić się do wzrostu inwestycji. Szczególnie dotyczy to sektorów infrastruktury, sieci energetycznych, transportu oraz digitalizacji, gdzie zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania jest ogromne.

Dostęp do preferencyjnego finansowania powinien stymulować przedsiębiorstwa do realizacji zaległych lub nowych projektów, co przyczyni się do wzrostu konkurencyjności, innowacyjności oraz - w szerszym ujęciu - do rozwoju gospodarki.

Kluczem do pełnego wykorzystania potencjału funduszy unijnych będzie jednak uproszczenie procedur aplikacyjnych i zwiększenie wsparcia dla firm w procesie pozyskiwania i rozliczania środków.

Czy i jakie było czy jest oddziaływanie na inwestycje wynikające ze zmian nastrojów związanych z przebiegiem wojny w Ukrainie (problemy z kontrofensywą, napięcia sektorowe - zboże, usługi transportowe) i odsuwającą się w czasie perspektywą na udział w odbudowie tego kraju?

- Jednym z głównych czynników pozostaje niepewność, dotycząca ukraińskiej kontrofensywy oraz trwające napięcia sektorowe, które obejmują kluczowe obszary, takie jak zboże i usługi transportowe.

Wojna w Ukrainie doprowadziła do destabilizacji rynków zbożowych, co z kolei wywołało globalne zawirowania cenowe, wpływając negatywnie na inwestycje w rolnictwo i przetwórstwo żywności.

Sektor usług transportowych również doświadcza znacznych turbulencji, ponieważ konflikt wpływa na bezpieczeństwo i dostępność szlaków komunikacyjnych, podnosząc koszty i ograniczając handel międzynarodowy.

Ponadto odsuwająca się w czasie perspektywa udziału w odbudowie Ukrainy wprowadza dodatkową warstwę niepewności dla inwestorów. Wiele firm i państw było gotowych do zaangażowania kapitału w projekty odbudowy, lecz przedłużająca się wojna i niepewność co do jego rozstrzygnięcia skłaniają do przewartościowania tych planów.

Długotrwała niestabilność wpływa na decyzje inwestycyjne, opóźniając projekty lub skłaniając do ich przesunięcia na bardziej stabilne rynki.

"Prawdopodobne, że doświadczymy odbicia stopy inwestycji"

Czy lepsza percepcja Polski na świecie (wizerunek - zmiany polityczne) dodatkowo zachęci zagranicznych inwestorów prywatnych?

- Zdecydowanie! Poprawa percepcji Polski na arenie międzynarodowej - zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym - może mieć znaczący wpływ na przyciągnięcie zagranicznych inwestorów prywatnych, w tym tych zainteresowanych bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi (BIZ).

Wizerunek kraju stabilnego, otwartego na współpracę i przyjaznego biznesowi, pozostaje kluczowym czynnikiem, który inwestorzy biorą pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o lokowaniu kapitału.

Praktyki takie jak nearshoring czy friendshoring, polegające na przenoszeniu produkcji bliżej rynków zbytu lub do krajów uznawanych za bezpieczne i stabilne, zyskują na popularności w obliczu globalnych wyzwań, takich jak pandemia czy konflikty międzynarodowe.

Polska, poprzez umacnianie swojego pozytywnego wizerunku, może skorzystać na tych trendach, przyciągając inwestycje, które będą sprzyjać dalszemu rozwojowi gospodarczemu kraju. 

Czego się można spodziewać w latach 2024-2025 (po spadkach stopy inwestycji w ostatniej dekadzie): odbicia, stagnacji, a może dalszej obniżki? Jaką rolę i kiedy spełni tu napływ środków Unii?

- Przewidywanie przyszłości gospodarczej jest zawsze wyzwaniem; na lata 2024-2025 można spodziewać się wielu scenariuszy, dotyczących stopy inwestycji (po obserwowanych spadkach w ostatniej dekadzie). Wiele zależeć będzie od globalnych warunków gospodarczych, polityki monetarnej i fiskalnej poszczególnych krajów, a także od stabilności geopolitycznej.

Prawdopodobne, że doświadczymy odbicia stopy inwestycji, szczególnie jeśli rządy i banki centralne zastosują skuteczne środki stymulacyjne, aby pobudzić wzrost gospodarczy.

Napływ środków z Unii Europejskiej, szczególnie w ramach różnych funduszy pomocowych i inwestycyjnych, może odgrywać kluczową rolę w tym wzroście, szczególnie w regionach i sektorach, które najbardziej ucierpiały w poprzednich latach.

Z drugiej strony: istnieje ryzyko stagnacji, jeśli ożywienie gospodarcze będzie wolniejsze niż oczekiwano, a środki pomocowe nie będą w pełni wykorzystane lub ich efekty okażą się krótkotrwałe.

Niepewność polityczna lub niekorzystne zmiany w globalnym handlu również mogą przyczynić się do tego scenariusza. 

Kolejna obniżka stopy inwestycji jest mniej prawdopodobna, ale nie można jej wykluczyć, szczególnie jeśli napotkamy na nowe globalne wyzwania, takie jak kryzysy finansowe, konflikty geopolityczne czy katastrofy naturalne.

Wpływ środków z Unii na nasz rozwój będzie zależał od tempa i skuteczności ich wdrażania. Początkowe efekty mogą być widoczne już w 2024 roku, ale pełna realizacja i wpływ na stopy inwestycji mogą się oczywiście rozwinąć w ciągu kilku lat.

Ważne, aby inwestycje były kierowane w sposób strategiczny, wspierając innowacje, zrównoważony rozwój i transformację cyfrową, co przyczyniłoby się do długoterminowego wzrostu i odporności gospodarki.

Jakie sektory gospodarki są najbardziej rokujące w kontekście ewentualnego odbicia inwestycji w latach 2024-25?

- Sektory, które wydają się najbardziej rokować, obejmują technologie, szczególnie w dziedzinie sztucznej inteligencji, robotyki i digitalizacji. Ze względu na szybki rozwój technologiczny i rosnące zapotrzebowanie na automatyzację te właśnie obszary oferują znaczne możliwości wzrostu.

Energetyka odnawialna również prezentuje się jako sektor z dużym potencjałem, zwłaszcza w świetle globalnych działań na rzecz redukcji emisji CO2 i przejścia na zieloną energię.

Kolejnym perspektywicznym sektorem stała się biotechnologia, w tym rozwój terapii genowych i personalizowanej medycyny, które mogą rewolucjonizować opiekę zdrowotną.

Warto również zwrócić uwagę na e-commerce: nadal rośnie, napędzany zmianami w zachowaniach konsumenckich i postępującą cyfryzacją handlu. Te wektory tworzą atrakcyjne możliwości dla inwestorów szukających inwestycji z potencjałem - na znaczący wzrost w nadchodzących latach.

A w odniesieniu do naszej branży… Wielkie znaczenie, determinujące rozwój, ma tu świadomość konsumenta. Produkty z dodatkową funkcjonalnością, które wprowadzamy na rynek, mają za zadanie odpowiedzieć na zmieniające się potrzeby klienta i - tym samym - dać nam przewagę konkurencyjną.

Zmiany świadomości kontekście trendów wegańskich, proteinowych, bezalkoholowych czy tych mocno proekologicznych będą z pewnością mocno wpływały na dalszy rozwój przedsiębiorstw – i rokują pozytywnie dla firm, silnie obserwujących konsumentów oraz rynek.

Eurowafel to firma rodzinna średniej wielkości powstała w 1984 roku. Drugie pokolenie właścicieli produkuje dziś na dużą skalę wafle w zróżnicowanym asortymencie, bazując na dawnych recepturach, niewykorzystujących dodatków chemicznych. Firma to lider w branży wafli wypiekanych w Polsce. Swoje wyroby eksportuje do kilkunastu krajów.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie