Europejski Kongres Gospodarczy

Są w kraju aktywa, które warto zagospodarować. Pozycja hutnictwa w Europie może się zmienić

Nie będzie wielkiej stalowni, którą rząd PiS chciał budować w Rudzie Śląskiej. Nowy prezes państwowego Węglokoksu rozważyłby za to przejęcie Huty Częstochowa, jeśli zdarzyłaby się taka możliwość. Mówiono o tym na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

O pomyśle budowy nowej stalowni w Rudzie Śląskiej było głośno w ubiegłym roku. Jej budowa miała stanowić odpowiedź na spadek produkcji stali w Polsce. Pomysł lansował państwowy Węglokoks, który zapowiadał, że stal z Rudy Śląskiej będzie zielona, wytapiana za pomocą energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Od ich dostępności i skali miał zależeć potencjał produkcyjny nowego zakładu.

Polityczny projekt miał ignorować uwarunkowania rynkowe

Dziś już wiadomo, że na pomyśle się skończy.

- Dobrze, że ten projekt został w szufladzie. Nie było wiadomo, jak objąć go infrastrukturalnie, skąd energia i za ile. Przypuszczam, że w ogóle nie przeszedłby testu inwestora. W obecnych warunkach takie inwestycje są szalenie ryzykowne - powiedziała Marta Jarno, dyrektor Departamentu Analiz Ministerstwa Przemysłu, podczas panelu "Hutnictwo w Europie" na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, nawiązując do budowy Polimerów Police, które poważnie obciążyły finanse Grupy Azoty.

- Projekt stalowni w Rudzie Śląskiej to projekt polityczny. Przyświecał mu szczytny cel. Też bym chciał, żeby polskie hutnictwo produkowało jak najwięcej. Projekt ignorował jednak uwarunkowania rynkowe i to w sposób całkowity. Był niebankowalny. Nie znalazłby się prywatny inwestor, który wyłożyłby kilkanaście miliardów złotych na taką jednostkę w Europie - stwierdził Tomasz Ślęzak, nowy prezes Węglokoksu, dodając, że co innego modernizować produkcję, dostosowywać ją do nowych trendów, a co innego tworzyć nowe moce od zera.

Są w kraju aktywa, które warto zagospodarować. Pozycja hutnictwa może się zmienić

W czasie debaty pojawił się temat Huty Częstochowa, która w ostatnim czasie ma duże problemy: przerwała produkcję a pracownicy drżą o swoją przyszłość. Zdaniem związkowców, z którymi rozmawiał WNP.PL, byłoby dobrze, gdyby hutę od prywatnego właściciela - Liberty Steel - przejął Węglokoks.

- Trudno mi się do tego odnieść. Huta Częstochowa jest prywatną firmą. Właściciel zapowiada, że wznowi produkcję. Gdyby jednak przyszedł do nas z taką propozycją, to zastanowilibyśmy się, co z nią zrobić. Na pewno byśmy ją rozważyli i to bardziej poważnie niż inwestycję w nowe moce w Rudzie Śląskiej - powiedział Tomasz Ślęzak, dodając, że rządowi zależy na produkcji stali.

Jego zdaniem zakład ma dobry produkt - blachy grube - który jest obecnie bardzo potrzebny na rynku, np. do budowy morskich wież wiatrowych, ale także przemysłowi obronnemu.

Pozycja znajdującego się od lat w defensywie europejskiego hutnictwa może się zmienić na skutek zmian w sytuacji geopolitycznej po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Unia Europejska coraz lepiej zdaje sobie sprawę z konieczności zadbania o swoje bezpieczeństwo. Jednym ze sposobów na to ma być podniesienie możliwości przemysłu, w tym obronnego. Mówili o tym podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach premier Donald Tusk i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

- Przez lata Unia Europejska nie widziała problemów hutnictwa. To się zmienia. Niedawno byliśmy z panią minister przemysłu Marzeną Czarnecką w Brukseli na spotkaniu poświęconym sytuacji hutnictwa. Unia się budzi, zdaje sobie sprawę z tego, że w Europie muszą zostać utrzymane zdolności produkcyjne. To dobry prognostyk - skomentowała Marta Jarno, dodając, że są w kraju aktywa, które warto zagospodarować.

W czasie panelu zwrócono uwagę na to, że sprzedaż aktywów rozważa również Celsa. W Polsce należy do niej Huta Ostrowiec.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie