Europejski Kongres Gospodarczy

Susza staje się regułą w Polsce. Na zdjęciu Wisła w lecie 2022 roku

Problem niedoboru wody narasta i ma niebagatelny wpływ na gospodarkę. Obecnie trwa weryfikacja planów planów związanych z gospodarką wodną. Dotyczy to m.in. specustawy odrzańskiej czy Planu przeciwdziałania skutkom suszy.

  • Wzrost liczby ludności, urbanizacja, zanieczyszczenie środowiska i zmiany klimatu mają ogromny wpływ na ilość zasobów wodnych i jakość wód.
  • Ok. 50 proc. pochłania rolnictwo, na kolejnych miejscach w bilansie zużycia jest energetyka (28 proc.). Górnictwo i produkcja odpowiadają za 18 proc. zużycia wody, a gospodarstwa domowe za około 12 proc. zużycia wody.
  • Polski rząd prowadzi obecnie przegląd planów związanych z gospodarką wodną pozostawionych przez poprzedników. Dotyczą m.in. specustawy odrzańskiej czy Planu przeciwdziałania skutkom suszy. Resort infrastruktury zapowiada współpracę z organizacjami ekologicznymi i naukowcami.
  • - Chcemy znaleźć złoty środek, trochę zaangażować przemysł i tak uregulować przepisy, żeby nikogo przy okazji nie "zabić" - mówi wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski.
  • O zasobach wodnych Polski będziemy rozmawiać podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 7-9 maja w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

Europejska Agencja Środowiska (European Environment Agency - EEA) szacuje, że około jedna trzecia terytorium Unii Europejskiej jest narażona na stały lub tymczasowy deficyt wody. Podaje, że w ciągu ostatnich 50 lat zapotrzebowanie na wodę w całej Europie stale rosło. Doprowadziło to do zmniejszenia odnawialnych zasobów wodnych na mieszkańca o 24 proc. na całym kontynencie.

Kraje takie jak Grecja, Portugalia i Hiszpania doświadczają regularnie poważnych susz w miesiącach letnich. W 2024 roku wiadomości o suszy na południu Włoch czy w Katalonii docierały do nas jednak już w lutym! Niedobór wody staje się istotnym problemem również w regionach północnej Europy, w tym w Polsce.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego nasz kraj jest na 24. miejscu w Unii Europejskiej pod względem odnawialnych zasobów słodkiej wody przypadających na jednego mieszkańca. Nasz zasób wodny przeliczony na jednego mieszkańca jest trzykrotnie mniejszy niż średnia europejska.

Sprawa nie jest nowa i działania na rzecz rozwiązania problemów podejmowane są od lat. I tak, lepsze praktyki w kwestii oszczędzania wody i gospodarowania zasobami wodnymi przyczyniły się - jak podaje EEA - do ogólnego spadku całkowitego poboru wody o 19 proc. w porównaniu z rokiem 1990.

Kto zużywa najwięcej wody? Rolnictwo, energetyka i przemysł

Woda potrzebna jest nie tylko do picia i higieny, lecz także w rolnictwie, produkcji, ciepłownictwie i chłodnictwie, turystyce oraz w innych sektorach usługowych.

Najwięcej jej - ok. 50 proc. - pochłania rolnictwo, na kolejnym miejscu w bilansie zużycia jest energetyka (28 proc.). Górnictwo i produkcja odpowiadają za 18 proc. zużycia wody, a gospodarstwa domowe za około 12 proc. zużycia wody. 

Unia stara się wprowadzać nowe rozwiązania, które mają ograniczyć skalę wodnego problemu - zarówno w aspekcie ilości, czyli dostępności, jak i jakości wody. Takie zapisy znajdują się m.in. w ramowej dyrektywie wodnej czy dyrektywie ws. wody przeznaczonej do spożycia lub przyjętej 10 kwietnia 2024 przez europosłów nowej dyrektywie ściekowej. Ta ostatnia poza zaostrzonymi standardami oczyszczania ścieków zobowiązuje państwa członkowskie m.in. do wykorzystywania ścieku oczyszczonego w rolnictwie. 

Trwa przegląd planów pozostawionych przez poprzedni rząd

Jednym z działań, jakie sprzyjają ochronie zasobów wodnych, jest ich retencjonowanie. Niestety w Polsce nie jest z tym nadal najlepiej. Obecnie retencja jest na poziomie ok. 7,5 proc. (dla porównania - w Hiszpanii wynosi 45 proc.).

Rząd Zjednoczonej Prawicy przyjął Program przeciwdziałania niedoborowi wody na lata 2022-2027 z perspektywą do roku 2030. Ma on zwiększyć poziom retencji w Polsce do 15 proc. 

Inne dokumenty, które także ujmują kwestie retencji i inwestycji w gospodarkę wodną, to Plan przeciwdziałania skutkom suszy czy Plany zarządzania ryzykiem powodziowym. 

Miejski ogród deszczowy sprzyja retencji wody (fot. shutterstock/Jchannell) Miejski ogród deszczowy sprzyja retencji wody (fot. shutterstock/Jchannell)

Co będzie dalej z tymi planami i programami? Na ile będą kontynuowane, a na ile zmienione? 

Choć podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku obiecywano zmianę podejścia do gospodarowania wodą, to na razie niewiele się wydarzyło. Dodatkowo kontrowersje wzbudziło przyjęcie w ustawie budżetowej na 2024 rok zapisów na temat takich inwestycji, jak budowa stopnia wodnego na Wiśle w Siarzewie. 

- Obecnie jesteśmy w trudnej sytuacji. Dekady mniej lub bardziej nieudanych reform gospodarowania polskimi zasobami wodnymi skutkują licznymi kryzysami i sytuacjami kryzysowymi. Najlepiej obrazuje to rzeka Odra ze swoimi problemami. Jednocześnie na spotkaniach padają głosy, że 8 poprzednich lat nieudanych reform polskie rzeki i branżę wodociągową doprowadziły na skraj wytrzymałości - mówi wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski.

Jak dodaje, podejmowanie jakichkolwiek decyzji w zaistniałej zdestabilizowanej zarówno organizacyjnie, inwestycyjnie, a przede wszystkim środowiskowo, sytuacji wymaga rozwagi i analiz poprzedzających działanie.

Zapewnia, że rząd i ministerstwo przygotowują się do wielu inicjatyw mających na celu wzmocnienie procesu retencjonowania wody oraz koncentrują się na kwestiach dotyczących poprawy jakości wody.

- Możliwość zwiększenia dyspozycyjnych zasobów wodnych jest jednym z moich priorytetów. Dostępność do taniej zdrowej wody uznaję za jedno z naszych podstawowych praw. Czysta, zdrowa, łatwo dostępna woda dla każdego obywatela Polski to postulat, który od lat artykułowałem jeszcze jako poseł Lewicy. Wierzę, że dzisiaj dzięki naszej wspólnej pracy z koalicjantami w rządzie ten ważny cel stanie się również w przewidywalnej perspektywie faktem - deklaruje Przemysław Koperski.

Trwające analizy dotyczą między innymi Planu przeciwdziałania skutkom suszy, który został przyjęty rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 15 lipca 2021 r. Wśród działań zawartych w nim wymieniono: retencję naturalną, obszary wodno-błotne, retencję korytową i dolinową, retencję zbiornikową, jeziora i stawy rybne, lasy, rolnictwo, przemysł, obszary zurbanizowane, wody podziemne czy działania mające zwiększyć retencję do realizacji do 2030 r., zapisane w Programie przeciwdziałania niedoborowi wody.

- Jest to też odpowiedź na głosy padające, zwłaszcza ze środowisk proekologicznych i naukowych, które przy okazji naszych spotkań zgłaszają uwagi do powyższych planów - mówi wiceminister infrastruktury.

Koperski zapowiada, że jednym z pierwszych zadań, które przedstawi nowej Radzie Gospodarki Wodnej, będzie zaopiniowanie przyjętego przez poprzedników Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych.

Przyznaje, że trwają także prace nad nowelizacją tzw. specustawy odrzańskiej.

- Dziś już wiemy, że przyjęte przez rząd PiS przepisy nie zapewniają poprawy, z drugiej strony rodzą się coraz większe wątpliwości co do zasadności i celowości podejmowanych w niej działań i wydatkowanych środków. Z perspektywy 2 lat od katastrofy (kiedy w Odrze doszło do masowego wymierania ryb - red.) widzimy, jak cennym wsparciem i źródłem informacji były i nadal są środowiska społeczne i naukowe, które aktywnie włączyły się w ratowanie rzeki - mówi Koperski.

600 mln euro wsparcia na działania w gospodarce wodnej

Ministerstwo Infrastruktury stara się o zapewnienie finansowania projektów między innymi w ramach Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEnIKS).

- Ubiegamy się o dofinansowanie na zadania planistyczne i inwestycyjne w zakresie gospodarki wodnej, których beneficjentami będzie Ministerstwo Infrastruktury oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Powstała już lista koniecznych zadań inwestycyjnych, która zawiera projekty przeciwpowodziowe, przeciwsuszowe oraz renaturyzacyjne. Całkowita łączna kwota wsparcia dla gospodarki wodnej wyniesie 600 mln euro. Dodatkowo prowadzimy także rozmowy z Bankiem Światowym - podkreśla nasz rozmówca. 

W marcu 2024 roku podczas spotkania EEC Members w Warszawie Przemysław Koperski zapowiedział natomiast nowe, inne kary dla przemysłu zanieczyszczającego wodę. Chodzi o to, by zapobiegać sytuacjom takim jak katastrofa na Odrze.

- Chcemy znaleźć złoty środek, trochę zaangażować przemysł i tak uregulować przepisy, żeby nikogo przy okazji nie "zabić" - mówił wtedy wiceminister infrastruktury.

Wody można zużywać mniej, także przez ponowne wykorzystanie

Czy kary to jedyny sposób na zaangażowanie biznesu w zmianę? Wydaje się, że nie, bo działania na rzecz oszczędzania wody i lepszego jej oczyszczania biznes podejmuje sam. Zachętą do tego są ujęte w raportowaniu ESG kwestie dotyczące wpływu na środowisko i sam rachunek ekonomiczny. 

Bardzo wodochłonną branżą jest branża papiernicza. 

- Dla DS Smith zrównoważony rozwój stanowi nieodłączny element działalności prowadzonej w kierunku przejścia na gospodarkę o obiegu zamkniętym. W ramach naszej strategii zrównoważonego rozwoju staramy się tak dostosować proces produkcji tektury falistej, aby miał on jak najmniejszy wpływ na otaczające środowisko i ograniczał zużycie zasobów naturalnych, w tym również wody, której zasoby są niezwykle cenne - mówi Konrad Brzezowski, dyrektor operacyjny w DS Smith.

I wymienia działania, jakie podejmuje firma.

- Inwestujemy w infrastrukturę, która umożliwia optymalizację procesów z użyciem wody i pozwala na jej ponowne wykorzystanie. Woda wykorzystywana jest głównie w produkcji tektury, m.in w kotłowniach generujących parę technologiczną, w których pracuje w układzie zamkniętym i jest zawracana do ponownej obróbki. Woda stanowi również jeden z głównych składników kleju skrobiowego, służącego do produkcji tektury. Wykonany klej w całości jest absorbowany przez tekturę, a ewentualny ubytek wody wynika z odparowywania nadwyżek wilgoci z produkowanej tektury. Użyta do płukania zespołów klejowych i instalacji klejowej woda jest przechwytywana w celu ponownego jej wykorzystania do produkcji kleju - tłumaczy.

Jedynie woda użyta do mycia zespołów farbowych nie jest jeszcze wykorzystywana ponownie w procesie technologicznym. Po przejściu procesów w oczyszczalniach DS Smith jest przekazywana w postaci ścieku do oczyszczalni miejskich. Firma poszukuje możliwości ponownego zastosowania również tego rodzaju wody.

- Woda jest fenomenem przyrody. Dla nas, jako producenta, to z jednej strony surowiec, z drugiej bezcenny zasób. Dla nas wszystkich jego niedobór może mieć niewyobrażalne skutki, dlatego należy się tym zasobem opiekować i chronić - mówi z kolei Marek Sumiła, dyrektor zarządzający Danone i Żywiec Zdrój.

Zgodnie z przyjętą w Danone polityką środowiskową działania skupiają się na trzech obszarach: ochrona zasobów wodnych, prowadzenie zamkniętego obiegu wody w  zakładach oraz zapewnienie dostępu do bezpiecznej wody pitnej tam, gdzie prowadzona jest działalność.

- Na poziomie naszych zakładów produkcyjnych są to projekty, które skupiają się na redukcji zużycia wody w procesach produkcyjnych czy powtórnego wykorzystywania wody do innych celów w ramach funkcjonowania fabryki. Nasza polityka środowiskowa daje wysoki priorytet również odnawianiu ekosystemów, szczególnie takich, które mają największy wpływ na małą retencję i odbudowę zasobów wodnych. Tym działaniom, w dużej mierze realizowanym w partnerstwach z organizacjami pozarządowymi czy ośrodkami naukowymi, towarzyszą działania edukacyjna związane np z zatrzymywaniem i wykorzystania wody opadowej - tłumaczy Marek Sumiła.

Jak dodaje, od wielu lat firma aktywnie uczestniczy w projektach związanych ze zwiększeniem dostępu do bezpiecznej wody pitnej dla mieszkańców, współpracując z samorządami oraz odpowiedzialnymi podmiotami w zakresie dofinansowania rozwoju infrastruktury wodnej, modernizacji istniejących fragmentów sieci czy przekazując własne ujęcia na cele gminne.

W skali regionalnej Danone skupia się przede wszystkim na projektach związanych z wpływem zmian klimatu na zasoby wodne – sprawdza, jak działają systemy wodonośne w warunkach zmian klimatu, a także wykonuje modele, które w przyszłości będą mogły posłużyć lokalizacji projektów retencyjnych. Jednym z istotniejszych projektów, który zamierza uruchomić, jest ściśle związany z modelowaniem zmian klimatycznych w Beskidzie Żywieckim.

O zwiększaniu retencji, a także o technologiach oszczędzania wody i zamkniętego obiegu będzie mowa podczas sesji "Zasoby wodne", podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 7-9 maja w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Trwa rejestracja na wydarzenie.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie