- Chcemy, aby polska giełda odzyskała swój blask, odzyskała dynamikę - powiedział w trakcie XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach minister finansów Andrzej Domański.
Minister finansów Andrzej Domański wygłosił przemówienie na początku sesji "Finansowanie inwestycji" pierwszego dnia XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
- Dzisiaj Urszula von der Leyen powiedziała, że "Poland is back" ("Polska wróciła" – przyp. red.) i chyba możemy to samo powiedzieć o polskiej gospodarce po 2023 roku, w którym praktycznie nie rosła. Polska gospodarka wraca tam, gdzie jej miejsce, czyli do grona najszybciej rozwijających się państw Unii Europejskiej - stwierdził Andrzej Domański.
Minister finansów przypomniał prognozy swojego resortu, że w tym roku polska gospodarka będzie rosła w tempie 3,1 proc., a w roku 2025 przyspieszymy do 3,7 proc.
- Ten wzrost gospodarczy w najbliższych dwóch latach będzie mocny, aczkolwiek tutaj warto zauważyć, że mamy wciąż liczne wyzwania. Pierwszym jest oczywiście wojna w Ukrainie, spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej, a właściwie bardzo wolne tempo odbicia gospodarczego w największych krajach Europy Zachodniej, umocnienie złotego, które jest wyzwaniem dla polskich eksporterów, ale jestem przekonany i widzimy tutaj kolejne sygnały, że krok po kroku polska gospodarka będzie przyspieszała - zauważył.
Jak dodał, wciąż najważniejszym silnikiem wzrostu gospodarczego jest konsumpcja wewnętrzna. - Podwyżki wynagrodzeń czy rosnąca płaca minimalna – to wszystko sprawia, że konsumpcja rośnie wyraźnie i jest teraz tym głównym silnikiem. Ale nadszedł czas na to, aby włączyć kolejne silniki wzrostu gospodarczego i jest ewidentne, że takim silnikiem są inwestycje.
- W tym roku można się spodziewać, że tempo wzrostu inwestycji będzie jeszcze umiarkowane, ale już w 2025 roku wraz z absorpcją unijnych środków z KPO i dzięki wykorzystaniu finansowania publicznego i prywatnego należy się spodziewać w naszej ocenie, w ocenie Ministerstwa Finansów istotnego impulsu inwestycyjnego. Oczywiście mogliśmy być w zupełnie innym miejscu, gdyby nie lata zwłoki w przyjęciu KPO. Szacujemy, że to, iż KPO zostało uruchomione dopiero w tym roku, ma wyraźne konsekwencje makroekonomiczne - powiedział Domański.
Według przywołanych przez ministra szacunków, z tytułu braku przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy PKB Polski w roku 2023 był niższy o 25 miliardów złotych.
- Również warto zauważyć, co w ostatnich latach działo się z inwestycjami. Spadająca stopa inwestycji do poniżej 17 proc. była wyraźnym oznaką tego, że nie tylko inwestycje publiczne, ale również inwestycje prywatne nie włączyły się w dostateczny sposób w napędzanie wzrostu gospodarczego - ocenił Domański.
- Jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy i inwestycje, no to jako finansista nie mogę nie wspomnieć o finansowaniu i cieszę się, że na sali są przedstawiciele sektora bankowego, bo wiemy, że sektor bankowy ma silną pozycję płynnościową, wiemy, że rentowność sektora utrzymuje się na wysokim poziomie - zauważył.
Tymczasem – jak stwierdził – wolumen kredytów w Polsce jest wciąż wyraźnie mniejszy w stosunku do państw Europy Zachodniej. Minister finansów przywołał przy tym dane, że w trzecim kwartale 2023 roku wolumen kredytów miał równowartość 63 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech było to 123 proc., a w Stanach Zjednoczonych 150 proc. PKB.
- Widać, wyraźną lukę między Polską, a także krajami naszego regionu. Również w Czechach, czy na Węgrzech te wskaźniki są na zdecydowanie wyższym poziomie. I oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie tylko kwestia podaży kredytów, ale również popytu na kredyt i o tym rozmawiamy z przedsiębiorcami, dlaczego popyt na kredyt w Polsce rośnie tak wolno. Z całą pewnością potrzebne jest przyspieszenie akcji kredytowej. I tutaj z przedstawicielami Związku Banków Polskich prowadzimy i będziemy prowadzić dyskusję, co zrobić, aby ta akcja kredytowa w Polsce przyspieszała - powiedział.
- Widzę również na sali prezesa GPW i to również jest w mojej ocenie istotne narzędzie do napędzania inwestycji w Polsce. Chcemy, aby polska giełda odzyskała swój blask, odzyskała dynamikę. Już pierwsze działania rodzą duży poziom optymizmu, ale oczywiście nie możemy myśleć tylko o IPO-sach, musimy myśleć również o private equity, musimy myśleć o rozwoju funduszy venture capital, również o nowych instrumentach, takich jak REIT-y. O tym oczywiście nie decyduje jedynie Ministerstwo Finansów. Natomiast chciałbym zadeklarować tutaj, że będziemy jako resort finansów bardzo aktywni w tym, aby te nowe instrumenty, które umożliwiają wzrost inwestycji, aby były rozwijane - podkreślił Domański.
Dwa główne narzędzia napędzania wzrostu gospodarczego w Polsce w kolejnych latach to w jego opinii z całą pewnością z jednej strony transformacja energetyczna, a z drugiej strony transformacja cyfrowa.
- Polska energetyka wciąż oparta jest w potężnej mierze na węglu. I to jest oczywiście problem dla klimatu. Ale myślę, że także, a może nawet przede wszystkim z punktu widzenia Ministra Finansów, to problem dla polskiej gospodarki - stwierdził.
- Transformacja energetyczna może i musi stać się wehikułem rozwojowym dla Polski. Badania naukowe pokazują, że każda złotówka zainwestowana w transformację energetyczną przynosi więcej niż złotówkę zwrotu na inwestycji. Więc z całą pewnością musimy od energetyki opartej na węglu odchodzić i celowo mówię o tym tutaj w Katowicach, bo zaniechania w tym obszarze będą oznaczały potężne utrudnienia dla polskiego przemysłu, którego serce również znajduje się tutaj, na Śląsku. Więc nie możemy pozwolić sobie na zaniechania. Działania są jak najbardziej niezbędne, konieczne i musimy je podejmować szybko - powiedział Domański.
- Drugim obszarem jest oczywiście transformacja cyfrowa. Nakłady na badania i rozwój w Polsce są około 30 proc. niższe niż średnia dla państw unijnych. Wyzwaniem jest z całą pewnością adaptacja w firmach dla nowych technologii oraz niski poziom robotyzacji polskiej gospodarki. W Niemczech na 10 tysięcy zatrudnionych osób mamy 256 maszyn, robotów. Tymczasem w Polsce to zaledwie 56. A zatem mamy niski poziom umaszynowienia polskiej gospodarki, co przekłada się na niższą produktywność pracowników, co w konsekwencji przekłada się na niższe wynagrodzenia - zauważył minister.
Na koniec swojego wystąpienia Domański podkreślił, że "musimy podnosić wykorzystanie technologii cyfrowych, produktywność i innowacje". - Inwestycje w technologie to inwestycje w przyszły wzrost gospodarczy - stwierdził.
Jak dodał, nie należy też zapominać o bezpieczeństwie i chociaż Polska wydaje na bezpieczeństwo ponad 4 proc. PKB, to w jego opinii trzeba podkreślić, że bez silnej gospodarki Polska nie będzie bezpieczna.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie