Europejski Kongres Gospodarczy

Zdaniem prezesa Polregio Adama Pawlika kluczowy jest odpowiedni opis przedmiotu zamówienia.

- Od dojrzałości zamawiających przewozy, którymi są właściwi marszałkowie województw, będzie zależała przyszłość tej branży. Ta dojrzałość powinna się charakteryzować m.in. dobrze dokonywanymi opisami przedmiotów zamówienia - zwraca uwagę prezes spółki Polregio Adam Pawlik.

  • Po 2020 r. marszałkowie województw mogą zawierać umowy na kolejowe przewozy regionalne tylko z przewoźnikami wyłonionymi w przetargach.
  • - Na przykładzie województwa podlaskiego, które ostatnio ogłosiło taki przetarg, widzimy, że nie do końca zostały zachowane standardy, które powinny być brane pod uwagę - powiedział prezes Polregio Adam Pawlik.
  • Wytknął m.in., że zamawiający obarczył wszelkimi ryzykami wzrostu kosztów przez najbliższe 5 lat operatora, czyli wykonawcę zlecenia. - Trudno przewidzieć, jakie ceny będą za 3, 4 czy 5 lat. Przez ostatnie 4 lata wzrost cen energii trakcyjnej był na poziomie 270 proc., wzrost inflacji 47 proc., a wzrost ogólnych kosztów całego przedsiębiorstwa wyniósł 54 proc. – wyliczył.

Podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego zapytaliśmy prezesa spółki Polregio Adama Pawlika o wyzwania branży przewozów regionalnych w związku z IV pakietem kolejowym.

Przetargi zamiast umów z powierzenia. Tylko część kontraktów Polregio do 2030 roku

- W tej chwili jesteśmy w trakcie rewolucji, jeśli chodzi o rynek zamawiania przewozów w branży regio, ponieważ do 2020 r. mogliśmy zawierać umowy z powierzenia, natomiast po 2020 r. wszystkie umowy są zawierane wyłącznie w trybie konkurencyjnym – z przetargu. To niesie za sobą daleko idące konsekwencje – zauważył prezes.

Zwrócił uwagę, iż powszechnie mówi się, że Polregio posiada ważne umowy do 2030 r., więc nie ma tu problemów i jest stabilizacja, ale to tylko części prawdy.

- W rzeczywistości tylko połowa tych umów jest do 2030 r., a pozostałe wygaszają sukcesywnie już od najbliższego czasu – wskazał.

Konieczny dobry opis przedmiotu zamówienia. Podlaskie nie zachowało standardów?

Według Adama Pawlika od dojrzałości organizatorów transportu, czyli zamawiających przewozy, którymi są właściwi marszałkowie województw, będzie zależała przyszłość branży regio.

- Ta dojrzałość powinna się charakteryzować m.in. dobrze dokonywanymi opisami przedmiotów zamówienia. Na przykładzie województwa podlaskiego, które ostatnio ogłosiło taki przetarg, widzimy, że nie do końca zostały zachowane standardy, które powinny być brane pod uwagę – powiedział prezes.

Wytknął m.in., że zamawiający obarczył wszelkimi ryzykami wzrostu kosztów przez najbliższe 5 lat operatora, czyli wykonawcę zlecenia.

- Trudno przewidzieć, jakie ceny będą za 3, 4 czy 5 lat. Przez ostatnie 4 lata wzrost cen energii trakcyjnej był na poziomie 270 proc., wzrost inflacji 47 proc., a wzrost ogólnych kosztów całego przedsiębiorstwa wyniósł 54 proc. - wyliczył. - Gdybyśmy oszacowali ryzyka na najbliższe 5 lat na tych poziomach, które były historyczne, żaden zamawiający nie uniósłby takiego przetargu. Dlatego więc dobry podpis przedmiotu zamówienia jest gwarancją tego, żebyśmy w profesjonalny sposób – bezpieczny dla organizatora i operatora - mogli takie umowy zawrzeć.

Adam Pawlik: inaczej nie da się organizować profesjonalnych przewozów kolejowych

Adam Pawlik przypomniał, że ostatecznie beneficjentem usługi jest pasażer i to z punktu widzenia marszałka województwa będącego organizatorem i operatora, czyli właściwej spółki przewozowej, najważniejsze jest to, żeby pasażer otrzymał jak najlepszą usługę.

- A ta usługa musi być dobrze opisana i w sposób właściwy opłacona, bo inaczej nie da się organizować profesjonalnych przewozów kolejowych - podsumował.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie