Świat potrzebuje tyle stali, że sama produkcja ze złomu nie wystarczy. Musimy więc być innowacyjni i wymyślać nowe procesy produkcji stali z rudy żelaza - mówi WNP.PL Jean-Luc Thirion z działu badań i rozwoju ArcelorMittal.
ArcelorMittal pokazał niedawno dziennikarzom proces produkcji pochodni olimpijskich. Ich wyprodukowanie okazało się znacznie większym wyzwaniem, niż można było przypuszczać.
- Musieliśmy wytłoczyć kształt pochodni, a wykorzystana blacha jest bardzo cienka, ma 0,7 mm. Przy tak cienkim materiale tłoczenie stali bez uszkodzeń jest wymagającym procesem - wyjaśnia Jean-Luc Thirion z działu badań i rozwoju ArcelorMittal. - Wymagało to innowacyjnego podejścia do tłoczenia całego kształtu, przetłoczeń na dolnej części pochodni, a w końcu do połączenia obu części w sposób niewidoczny z zewnątrz.
- Gdybyśmy mieli do wykonania tylko dwie pochodnie (jedną na olimpiadę, a drugą na paraolimpiadę), byłoby łatwo, ale musieliśmy stworzyć ich 2000 i chcieliśmy to zrobić metodami przemysłowymi. Musieliśmy więc połączyć innowacyjność z produkcją - mówi Jean-Luc Thirionm, z którym w walcowni Florange mogliśmy rozmawiać nie tylko o olimpijskich akcesoriach, lecz - szerzej - na temat nowoczesnych technologii wytwarzania stali.
Jakość stali wykorzystanej do wykonania pochodni sprowokowała pytanie o uzyskanie wysokiej jakości stali ze złomu.
- Problemem stali ze złomu z pieców elektrycznych jest to, że zawiera ona wiele elementów, których wolelibyśmy uniknąć. Przykładowo, stal ze starych samochodów zawiera miedź, a tej w nowej stali nie chcemy. Trzeba więc zaadaptować proces i produkt tak, aby pozostałości, które nazywamy elementami atutowymi, były akceptowalne dla ostatecznych własności stali - powiedział Jean-Luc Thirion.
Własności stali ze złomu powinny być takie same jak stali pierwotnej z rudy. Z jednej strony ma to być uzyskiwane poprzez lepsze sortowanie złomu, którego jakość może być lepsza lub gorsza. Z drugiej strony wykorzystywane będą w piecach elektrycznych zarówno partie złomu, jak i dodatki pochodzącego z bezpośredniej redukcji rudy żelaza DRI. Na razie w tym procesie wykorzystuje się gaz ziemny, ale w przyszłości trzeba przekształcić proces w stronę wykorzystania zielonego wodoru.
- Świat potrzebuje ogromnych ilości stali i sama produkcja ze złomu nie wystarczy. Musimy więc być innowacyjni i wymyślać nowe procesy produkcji stali z rudy żelaza - mówi Jean-Luc Thirion i wspomina o rozwijanej w Stanach Zjednoczonych technologii redukcji rudy żelaza w procesie elektrolizy.
- Metody hydrometalurgiczne pozwalają na uzyskanie płyt czystego żelaza, które można następnie w piecach elektrycznych zamienić w stal. W tym procesie także nie emitujemy CO2. Zbudowaliśmy już zakład pilotażowy, a teraz staramy się rozwinąć go do skali pilotażu przemysłowego. Jesteśmy przekonani, że w ciągu kilku lat będziemy w stanie doprowadzić tę technologię do skali produkcji przemysłowej - mówi Jean-Luc Thirion.
Nowe metody produkcji stali to wyzwanie technologiczne, ale także regulacyjne i finansowe.
- Musimy osiągnąć znaczny postęp, nie tyle pod względem technologicznym, ale w rozmowach z rządami i firmami energetycznymi, mających na celu uczynienie tych procesów opłacalnymi w długim terminie - mówi Jean-Luc Thirion.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie