Europejski Kongres Gospodarczy

Piotr Wyborski, prezes PKP PLK

PKP Polskie Linie Kolejowe do końca maja chcą przedstawić rynkowi plan inwestycji po przeglądzie dokonanym przez nowe władze spółki. Prezes Piotr Wyborski mówi w rozmowie z WNP.PL, jak firma, która zarządza infrastrukturą kolejową w Polsce, zmieni się i co jest jego celem.

  • Nowe władze PKP PLK chcą dokładnie przyjrzeć się inwestycjom, efektywności systemu kolejowego oraz sprawom kadrowym w spółce.
  • PKP PLK nie planują wzmocnienia przez przejęcie jednej z firm projektowych, ale chcą zdecydowanie więcej wymagać od projektantów i firm wykonawczych.
  • Nowy zarząd na razie musi przeanalizować stratę 937 mln zł za rok 2023. Chodzi o to, żeby uniknąć restrukturyzacji spółki.

Nowy prezes PKP PLK Piotr Wyborski chce w najbliższych miesiącach i latach skupić się na trzech obszarach w spółce.

- Pierwszy to inwestycje. Mamy zarówno Krajowy Program Kolejowy, jak i inne programy: Kolej Plus czy Program Przystankowy. Łącznie są warte ponad 100 mld zł. Naszym celem jest przede wszystkim wysoka efektywność projektów inwestycyjnych podejmowanych w ich ramach. Jest teraz dobry moment, aby ją podnieść. Chodzi o uzyskanie w poszczególnych przedsięwzięciach najlepszej prędkości, najlepszej przepustowości, najlepszego czasu przejazdu - mówi Piotr Wyborski.

Zobacz rozmowę z Piotrem Wyborskim, prezesem PKP PLK, przeprowadzoną podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach:

Drugi obszar to efektywność firmy pod względem organizacyjnym. Czyli na ile spółka PKP PLK, zatrudniająca 36 tys. osób i dysponująca budżetem operacyjnym w wysokości 10 mld zł, jest w stanie sprostać potrzebom przewoźników. Jest tu dużo elementów do poprawy. Wynika to m.in. z postępu technicznego, z cyfryzacji. Z tego powodu w zarządzie wytypowano osobę odpowiedzialną za transformację cyfrową. To Piotr Kubicki.

- Trzeci obszar, którym chcemy się zająć, to kadry. W najbliższym czasie wielu pracowników wejdzie w wiek emerytalny. Wyzwaniem jest ich zastąpienie i znalezienie środków czy odpowiednich zachęt, po to, żeby firmę zasilali nowi ludzie. PLK są znane ze swojej stabilności, ale chcemy, żeby były bardziej efektywne - wyjaśnia ich prezes.

Projektowanie układów torowych ma być lepsze, chodzi o większą efektywność ruchu

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak po objęciu urzędu na przełomie grudnia i stycznia mocno skrytykował jakość projektów prowadzonych przez PKP PLK, część z nich oceniając jako dysfunkcyjne, ze słynną towarową obwodnicą Poznania na czele.

Teraz ma być lepiej. PKP PLK nie planuje wprawdzie wzmocnienia przez akwizycję jednej z firm projektowych, ale ma inny pomysł.

 - Zdecydowanie chcemy wymagać od projektantów, ale też firm wykonawczych projektów, aby wykorzystać maksymalnie posiadane przez nas środki i umożliwić tworzenie rozwiązań torowych oraz systemu sterowania ruchem kolejowym pozwalających na dużą przepustowość i wysoką prędkość przejazdu - zapowiada Piotr Wyborski.

Kiedy podniesienie efektywności ruchu kolejowego dostrzegą pasażerowie i przewoźnicy?

Jak odpowiada Piotr Wyborski, działania, które podejmuje zarząd, są wielotorowe. Pewne procesy wewnętrzne można poprawić w ciągu kilku, kilkunastu miesięcy, ale pewna część z nich będzie wymagać perspektywy dwu-, trzyletniej.

- W lutym, kiedy zmienił się zarząd spółki, zaczęliśmy przegląd projektów inwestycyjnych po to, żeby upewnić się, które z nich powinny być poprawione na etapie projektowania, aby nie skończyło się tylko na odtworzeniu znanych wcześniej prędkości przejazdu, ale żeby udało się zwiększyć efektywność modernizowanej infrastruktury - mówi prezes PKP PLK.

Efekty przeglądu mają być znane pod koniec maja. Wtedy firma zakomunikuje rynkowi i opinii publicznej, co i jak będzie budowane w tym roku i w kolejnych latach.

Już w pierwszych tygodniach po powołaniu zarząd PKP PLK doprowadził do podpisania zaległych umów, w sumie na ponad 8 mld zł, co zaowocuje rozpoczęciem pracy. Największy projekt w tej puli to modernizacja linii E65 na odcinku z Katowic Zawodzia przez Katowice do stacji Katowice Piotrowice. Oprócz tego podpisano umowy na mniejsze projekty w ramach Krajowego Planu Odbudowy, np. odcinek Klęczany-Limanowa czy Kępno-Oleśnica.

Jak duża strata PKP PLK za 2023 r. może odbić się na bieżącej pracy spółki?

PKP PLK poinformowała niedawno o dużej stracie za rok 2023, wynoszącej 937 mln zł. To efekt roszczeń wykonawców wobec spółki.

- Badamy, jaki to ma wpływ na bieżące funkcjonowanie spółki. Konieczność zapłaty pojawi się, gdy ustali się to mediacjach z wykonawcą lub po wyroku sądu. Sprawdzamy, ile jest roszczeń i czy w ogóle możliwe jest ich sfinansowanie w ramach projektów inwestycyjnych, do których się one odnoszą. Uważam, że część z nich może dotyczyć projektów, które są już dziś rozliczone, a ich budżety zamknięte. W związku z tym będziemy musieli zapewnić środki własne lub inną metodę finansowania roszczeń. Chcielibyśmy oczywiście tego uniknąć po to, żeby nie przeprowadzać niepotrzebnej restrukturyzacji PKP PLK - mówi Piotr Wyborski.

W rozmowie także o tym, jak PKP PLK widzą swoją rolę w rozbudowie systemu kolejowego w Polsce, jeśli model budowy tzw. piasty i szprych w oparciu o koncepcję Centralnego Portu Komunikacyjnego przejdzie do lamusa.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie