Gaz-System zarządza kluczowymi gazociągami i gazoportem. O nowych planach i kierunkach rozwoju operatora mówi portalowi WNP.PL prezes firmy Sławomir Hinc.
Niedawno został pan prezesem Gaz-Systemu. Jakie widzi pan największe wyzwania stojące przed spółką?
- Pierwszym jest przygotowanie się do inwestycji, jaką jest Terminal FSRU (pływający terminal LNG w Zatoce Gdańskiej - przyp. red.), a drugim przygotowanie się Gaz-Systemu do uczestnictwa w transformacji energetycznej.
Na jakim etapie jest budowa drugiego gazoportu?
- Podpisaliśmy właśnie kontrakt z japońską firmą na czarter jednostki pływającej FSRU oraz jej późniejszą eksploatację. To duży krok w kierunku domknięcia projektów dywersyfikacyjnych gazu na Bałtyku w ramach tzw. Bramy Północnej.
Powiedział pan, że drugim wyzwaniem jest uczestnictwo Gaz-Systemu w transformacji energetycznej.
- DNA Gaz-Systemu to przesył gazu, konkretnie metanu. Obecnie to nasze kluczowe zadanie, do którego zostaliśmy wyznaczeni jako operator systemu przesyłowego gazu. Widzimy jednak potrzebę włączenia się Gaz-Systemu w proces transformacji energetycznej zmierzający do dekarbonizacji gospodarki.
I na czym miałoby to polegać? Co to w praktyce oznacza?
- Przede wszystkim spółka postrzega swoją rolę jako przyszłego operatora systemu przesyłowego wodoru. Będziemy chcieli połączyć miejsca, gdzie wodór będzie wytwarzany z miejscami, gdzie występuje popyt. W ten sposób będziemy aktywnie uczestniczyć w przechodzeniu polskiej gospodarki na nisko-, czy zeroemisyjną.
Czy to oznacza inwestycje? Coraz więcej wskazuje, że powinna powstać sieć wodorociągów…
- Mamy do czynienia z dwiema koncepcjami. Jedna mówi o domieszce wodoru. Trwa dyskusja techniczna i prowadzimy badania w tym zakresie, zarówno z punktu widzenia samej sieci przesyłowej, jak i możliwości po stronie sieci dystrybucyjnej oraz odbiorców końcowych. Natomiast kierunek, który wydaje się być obecnie preferowany, to jednak budowa odrębnego systemu do transportu wodoru.
Czy w Polsce też powstanie sieć wodorociągów?
- Takie mamy plany. Prowadzimy aktualnie badanie mające na celu opracowanie Wodorowej Mapy Polski. Pozwoli ona określić lokalizacje popytu i podaży na wodór oraz potencjalny przebieg wodorociągów na terenie kraju.
Wspólnie z Finlandią, krajami bałtyckimi i Niemcami pracujemy nad koncepcją Nordycko-Bałtyckiego Korytarza Wodorowego, obecnie w opracowaniu jest wstępne studium wykonalności.
Widzimy, że rynek dynamicznie się zmienia. Coraz większy nacisk kładziemy na źródła odnawialne i musimy znaleźć sposób jak je optymalnie wykorzystać. Dostrzegamy rosnące zainteresowanie dostawami wodoru dedykowaną siecią przesyłową, dlatego też nasze ambicje w tym zakresie są coraz większe.
Kiedy będzie ona gotowa?
- Potrzebujemy kilku miesięcy, żeby przeprowadzić badanie rynku. Najpierw musimy zebrać informacje od podmiotów zainteresowanych zarówno odbiorem, jak i produkcją wodoru. Potem opracujemy wyniki ankiety, a wnioski przedstawimy pod koniec października. Dodatkowo będziemy mieli też opracowane studium dla Nordycko-Bałtyckiego Korytarza Wodorowego.
Powyższe dane pozwolą nam określić harmonogram dalszych działań, a w efekcie wstępny termin powstania pierwszej infrastruktury wodorowej. Te prace są prowadzone równolegle do analiz potencjału produkcji wodoru z OZE.
Minione lata to ogromna liczba nowych gazociągów. Jak duże inwestycje w nowe gazociągi nas jeszcze czekają? Co z Ukrainą?
- Nasz system został tak rozbudowany przez ostatnie lata, że po powstaniu Baltic Pipe i Korytarza Półno-Południe technicznie krajowa sieć pozwala obecnie na przesyłanie większych ilości gazu z północy w kierunku Ukrainy.
Nieustannie analizujemy sytuację. Aktualnie oczekujemy na zatwierdzenie przez organy regulacji Polski i Ukrainy projektu przepustowości przyrostowej opracowanego wspólnie z operatorem systemu przesyłowego Ukrainy. Jeżeli rynek wykaże wiążące zapotrzebowanie w tym kierunku, to pochylimy się nad tą kwestią i przystąpimy do realizacji projektu.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie