Fot. Shutterstock.com

Nie ma uniwersalnej drogi, która prowadzi do innowacyjności. Jakie mechanizmy stosować, aby wspierać B+R w Polsce? Jakie są oczekiwania przedsiębiorców, a co oferuje im rząd - to tematy, które były omawiane podczas debaty „Innowacje i przemysł badawczo-rozwojowy”, podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Jakie plany ma resort nauki? Zobacz: Wiceminister nauki o reformie B+R oraz wsparciu naukowców i przedsiębiorców

Z ostatniego rankingu - opublikowanego za 2016 rok w Europeam Innovation Scoreboard (Europejski Ranking Innowacyjności) - Polska znajduje się na szarym końcu, razem z przedsiębiorcami i państwami naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. - Ale też od kilku, dwóch czy trzech lat, Polska nieznacznie poprawiła swoją pozycję i jest choć jest uznawana za słabego innowatora, ale jednak przesunęliśmy się o kategorię wyżej. Zajmujemy wciąż 23, 24 miejsce w tej liście rankingowej – przypomniał moderator debaty Kiejstut Żagun, dyrektor w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu ulg i dotacji, KPMG.

Inny ranking dotyczący innowacyjności - EU Industrial R&D Investment Scoreboard – zbierający tysiąc najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw na świecie inwestujących w B+R. W nim pozycję 612 zajmuje polska spółka Asseco Poland – jedyna polska spółka. Jak widać w rankingach jesteśmy na szarym końcu, bo trudno znaleźć takie innowacje, którymi można zawojować świat, tym bardziej bez ponoszenia znaczących nakładów na badania i rozwój. Ale z tego rankingu wynika też, że wśród wymienianych 1000 przedsiębiorstw zanotowano ponad 6 proc. wzrost nakładów na badania i rozwój, pomimo że przychody podmiotów spadły o 3 proc. Przedsiębiorstwa wyraźnie widzą, że trzeba inwestować w badania i rozwój, żeby w przyszłości mieć produkty, które będą konkurencyjne na rynku.

- Dla ciekawości powiem, że spośród spółek unijnych, notowanych w rankingu, większość spółek inwestowała ponad 6 proc. Jak wygląda Polska? Wygląda w ten sposób, że całkowite nakłady na badania i rozwój ponoszone w roku 2015 w stosunku do 2014 wzrosły z 0,94 proc. do 1 proc. osiągnęliśmy barierę 1 proc. Czy w takim tempie uda nam się dojść do około 2 proc., które są zakładane przez różne rządy, które ostatnimi laty są odpowiedzialne za innowacje do roku 2020, 2025? – zastanawiał się moderator debaty.

- Jesteśmy bardziej innowacyjni? Przedsiębiorcy rozpoznają innowacje? – pytał Kiejstut Żagun.

Maciej Badora, prezes Wałbrzyskiej Specjalna Strefa Ekonomiczna „INVEST-PARK” zwrócił uwagę, że jednak polskie społeczeństwo z różnych przyczyn jest postrzegane jako innowacyjne.

- Dlatego statystycznie, gdy bierzemy pod uwagę ponoszone wydatki, ilość uzyskiwanych patentów, wzorów użytkowych, nie wypadamy szczególnie dobrze? Niemniej jednak z punktu widzenia osób, które przyjeżdżają do naszego kraju widzą, że te innowacje w wielu dziedzinach są i jesteśmy na nie otwarci. Dlatego myślę, że potencjał innowacyjny jest i jest dostrzegany przez przedsiębiorców. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego aby innowacyjność była coraz silniej obecny w naszej rzeczywistości nie tylko gospodarczej, ale również społecznej – powiedział Maciej Badora.

Maciej Chorowski, dyrektor z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju przypomniał, że centrum istnieje już 7 lat i dotychczas wydało ponad 34 mld złotych dla jednostek naukowych i przedsiębiorstw.

- Można sobie zadać pytanie, gdzie te pieniądze są? I czym różnią się obecnie składane aplikacje od tych, które złożone zostały? Przede wszystkim tym, że postęp w niektórych dziedzinach jest bardzo szybki i rzeczywiście musi nastąpić bardzo szybka rotacja idei. Nie wszystkich dziedzin to dotyczy - podkreślił.

- Gdybyśmy chcieli odpowiedzieć na pytanie, jak zainwestowane przez NCBR pieniądze przełożyły się na dobrostan gospodarki, to można przyjąć że w 1/3. Prawdą jest, że co najmniej 1/3 środków, które popłynęły do gospodarki, przez tą gospodarkę zostały dobrzy użyte. Część zainwestowano w sposób nie do końca przemyślany – podkreślił.

Maciej Chorowski zwrócił uwagę, że wnioski od lat składają te same osoby, wychowane w tych samych szkołach, posługujące się tymi samymi słowami i rozumujące podobnie, więc nie dziwi, że od lat są to te same projekty. Oczywiście, wyrasta nowe pokolenie, ono lepiej zna świat, lepiej rozumie współzależności, ma mniej kompleksów. - Musimy dążyć do tego, by dawać szansę tym, którzy po realizacji projektu we wniosku będą dążyć do jego skomercjalizowania – powiedział.

Adam Czyżewski, główny ekonomista, PKN ORLEN SA twierdzi, że jednak przez ostatnie latach bardzo dużo się zmieniło. - Gdyby nie było innowacji, to tempo rozwoju gospodarczego poprzez procesy konwergencji spadłoby do zera. Były różne poglądy na to, skąd się biorą innowacje. Dzisiaj wiemy, że państwo poprzez stworzenie odpowiedniego systemu, czy modelu gospodarczego może sprzyjać innowacyjności - powiedział.

Innowacja – jego zdaniem – na koniec dnia jest kategorią biznesową. Jak się tej presji nie czuje, to pytanie: po co wymyślać coś, czego nikt nie zrobił, jeśli można kupić gotowe rozwiązanie, które jest sprawdzone, poprawi wydajność i produktywność. Sama innowacyjność to najtrudniejszy obszar aktywności gospodarczej. Ucieka się w innowacyjność wtedy, kiedy presja konkurencyjna jest silna, a modernizacja już nic nie pomoże – stwierdził główny ekonomista PKN Orlen.

Jego zdaniem ważna jest edukacja, bo nowych technologii bardzo często się boimy. - To strach przed nowymi technologiami zablokował wydobycie gazu łupkowego - dodał.

Anna Kacprzyk ze Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, przyznała, że branża farmaceutyczna jest jedną z najbardziej innowacyjnych. Wynika to z wielkości środków przeznaczanych na badania i rozwój. Europejskie firmy farmaceutyczne ponad 14 proc. swoich zysków przeznaczają na właśnie badania i rozwój. Zatrudniają 17 proc. wszystkich pracowników pracujących w tym obszarze.  - A co jest elementem zwiększającym innowacyjność? Ważne, aby uwzględniać specyfikę każdej branży. Wtedy efekt może być większy - dodała.

Jak innowacyjny stara się być Urząd Dozoru Technicznego? - Na przestrzeni 10 lat zaszły duże zmiany. Jesteśmy bardziej urzędem z nazwy. Kim jest inspektor dozoru technicznego? Jest przyjacielem przemysłu. My budujemy takie bezpieczne otoczenie dla pracy i zakładów produkcyjnych. Jeśli chodzi o innowacje w UDT, to nie jest naszym celem zwiększanie produktywność towarów wprowadzanych na rynek w celu zwiększenia przychodów, ale budowanie kultury bezpieczeństwa - stwierdził Janusz Samuła, dyrektor departamentu innowacji i rozwoju Urzędu Dozoru Technicznego.

Przypomniał, że UDT miał wiele umów z instytucjami naukowymi, z politechnikami, uniwersytetami, ale one było częściowo martwe. Dlaczego? - Dlatego, że nauka postrzegana była czysto teoretycznie a współpraca z uczelniami wiązała się z dużymi kosztami stałymi. Była to współpraca z ludźmi, którzy jedynie interesują się teorią, a wdrażanie pomysłów jest im zupełnie obce. Do dziś mamy z tym problem. Profesor na uczelni stara się być profesorem teoretykiem i nie myśli o wdrożeniu metod, a naukowcy myślą o zdobywaniu punktów a nie komercjalizacji badań. To się na szczęście zmienia – dodał.

Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu stwierdził, że agencja

zajmuje się przede wszystkim restrukturyzacją. Mniej więcej od 2 lat zajmuje się działalnością pro-rozwojową czy wspieraniem działalności innowacyjnej przedsiębiorstw. – Obecnie działamy w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju, który ma kilka spółek oferujących narzędzia do wspierania innowacji. Przypomniał, że w ARP funkcjonują Warsztaty Innowacyjnych Pomysłów. - To projekt dla MŚP. Połączenie małego biznesu z dużym. Polega to na tym, że duży przedsiębiorca definiuje obszary, w których szuka innowacyjnych rozwiązań, ARP, szuka małych i średnich przedsiębiorstw bądź jednostek naukowych, które mają gotowe rozwiązania. Przez ostatni rok już kilkaset małych firm skorzystało z tego projektu – podkreślił wiceprezes ARP.

Współpraca ze start-upami


Na świecie współpraca ze start-upami to codzienność. Jak to wygląda w Polsce? - Jesteśmy otwarci na współpracę ze start-upami. Utworzyliśmy platformę zewnętrzną, która nazywa się Innowacje Orlen. Start-upy mogą się do nas zgłaszać. Od grudnia mamy ponad 40 zgłoszeń – mówi Adam Czyżewski, główny ekonomista, PKN Orlen.

Inaczej współpraca ze start-upami wygląda w branży farmaceutycznej. – Od powstania produktu do znalezienia się na rynku to długi proces. Każdy z etapów wymaga innej formy współpracy. Troszkę inaczej wygląda to w zakresie badań i rozwoju. Firmy bardziej opierają tu na własnych zasobach, zlecając pewne prace badawcze określonym podmiotom, laboratoriom. Inaczej wygląda to już na kolejnych etapach produkcji, dystrybucji, zarządzania danymi – wyjaśniła Anna Kacprzyk.

Piotr Dardziński, wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapewnił, że spotyka się ze start-upowcami, oni potrzebują dużych firm. - Dla dużych to nie ma znaczenia, ale dla małych to być albo nie być. Nie żeby od razu wejść w biznes, ale żeby dopuścić do przetestowania fragmentów technologii. Koniecznie małe firmy muszą współpracować z dużymi. Ani jedni, ani drudzy nie przetrwają na rynku, jak nie będą kooperować. Taką szansę wykorzystują raczej duże spółki prywatne, rzadziej publiczne – powiedział wiceminister.

Jak współpracę ze start-upami widzi NCBR i SSE?  Maciej Chorowski z NCBR zapewnił, że chcą propagować taki model współpracy. Wielokrotnie jest tak, że duża firma nie chcąc wchodzi bezpośrednio w badania, bo nie chce brać na siebie ryzyka. Ale jeśli może znaleźć wspólny język z małą firmą, zagwarantować jej rynek, polegający na tym, że w razie sukcesu ta mała firma będzie miała gdzie ulokować swoją innowacje, np. poprzez sprzedaż samej firmy – taki model jest idealny.

Maciej Badora z Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej przyznał, że nie monitoruje w strefie  na bieżąco współpracy firm ze start-upami.  - Ale w mojej ocenie nie ma uniwersalnej drogi, która prowadzi do innowacyjności. Każdy kraj opierając się na własnym potencjale, powinien szukać własnych dróg - powiedział.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon