EEC 2020

Z debaty w czasie EEC Online. Najbliższy rok czy dwa będą dla banków trudniejsze, ale nie ma mowy o katastrofie.

Banki są barometrem gospodarki. Jeśli będzie mniej przelewów, mniej przetargów, mniej gwarancji i mniej wymiany zagranicznej, to bankom naturalnie spadną przychody. Dla sektora bankowego trudne może być 12, a może nawet 24 miesiące, ale nie spodziewają się armagedonu - to konkluzje z debaty "Utrzymać płynność. Finanse w czasie burzy" w trakcie EEC Online.

  • Na początku pandemii koronawirusa reakcje klientów banków były dość paniczne - obserwowano wzmożone wypłaty gotówki i kumulowanie środków w dolarach. 
  • Wielu analityków spodziewa się, że banki w średnim horyzoncie będą jednymi z tych, którzy najmocniej ucierpią przez Covid 19. 
  • Jeżeli wychodzenie z kryzysu będzie miało kształt litery U, tu już trzeci kwartał 2020 r. cechować będzie pozytywna dynamika - w porównaniu z wcześniejszym kwartałem.

- Na początku pandemii klienci banków reagowali, jak większość społeczeństwa. Dla każdego z sektorów, w tym bankowego, było to na pewno istotne wyzwanie. Obostrzenia w ruchu osobowym spowodowały, że aktywność dosyć mocno przeniosła się do bankowości internetowej. Ograniczenia w otwarciu oddziałów banków i spadek aktywności osób fizycznych przełożyły się na spadek wniosków o kredyty i pożyczki oraz kredyty hipoteczne. To na pewno było widoczne w pierwszych tygodniach pandemii koronawirusa – mówił Bogusław Białowąs, prezes Banku Ochrony Środowiska podczas debaty "Utrzymać płynność. Finanse w czasie burzy" w trakcie EEC Online.

W BOŚ obserwowano zatem wzmożony ruch w elektronicznych kanałach obsługi klienta.

- Ogromnym wezwaniem stało się dla nas także przeniesienie aktywności zawodowej na pracę zdalną - to kwestia wytrzymałości łączy i odpowiedniego rozdysponowania pracy. Po pierwszych kilku tygodniach sektor, w tym BOŚ, dobrze zaadaptował się jednak do obecnej sytuacji – dodał Bogusław Białowąs.

Zaznaczył, że także klienci banków zaakceptowali, że forma zdalnego komunikowania się z bankiem i zdalnego załatwiania spraw może być skuteczna.

Na początku była panika

- Pierwsza faza kryzysu była zupełnie inna niż to, z czym mamy do czynienia teraz. Z początku reakcje były dość paniczne, ponieważ nikt nie wiedział, w która stronę będzie się rozwijała sytuacja, więc obserwowaliśmy wzmożone wypłaty gotówki czy kumulację środków w dolarach. To były typowe cechy kryzysowe widoczne w marcu – przypomniał Michał Bolesławski, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Jak zaznaczył, później nastąpiło ograniczenie popytu na nowe kredyty - banki realizowały zadania, które rozpoczęto wcześniej. Dodatkowo pojawiły się wakacje kredytowe, czyli odroczenie rat kredytowych czy odsetek – w zależności od wariantu.

To wszystko spowodowało, że klienci stopniowo się uspokajali.

- Teraz widzimy powrót do normalnego sposobu funkcjonowania sprzed kryzysu. Być może niektóre firmy wzięły za dużo instrumentów pomocowych ze strony rządu czy banków - tak trochę na wszelki wypadek, ponieważ firmy starały się zakumulować środki... W pierwszej fazie kryzysu dało się zauważyć gromadzenie gotówki na rachunkach bieżących wielu przedsiębiorstw, gdyż wstrzymywały się one z płatnościami, starając się przewidzieć, co się będzie dalej działo - czy nadal będą miały dostępne linie kredytowe. Kiedy okazało się, że linie kredytowe są nadal dostępne i że pojawiają się instrumenty, które zostaną wsparte z programów rządowych, to rozliczenia zaczęły wracać do normalnego rytmu – przekonywał Michał Bolesławski.

Kluczowe będą nadchodzące miesiące

Pandemia koronawirusa odbije się jednak negatywnie na bankach.

- Na pewno spadek stop procentowych i rosnące ryzyko wpłynie na wyniki banków. Przypomnę, że jeszcze dwa miesiące temu wszyscy byliśmy w sytuacji, gdzie mieliśmy ambitne budżety, oczekiwaliśmy wzrostu i bardzo pozytywnie patrzyliśmy naprzód. Dzisiaj wielu analityków spodziewa się, że banki w średnim horyzoncie należeć będą do tych podmiotów, które najmocniej ucierpią przez Covid-19 – mówił Jerzy Śledziewski, wiceprezes BNP Paribas Bank Polska.

Zwracał też uwagę, że stopy procentowe spadły bardzo nisko, więc banki na rachunkach bieżących zarabiają bardzo mało. Po stronie kredytowej na pewno widoczny będzie mniejszy popyt - i spadnie pula udzielanych kredytów.  

A zagrożenie "złymi kredytami"?  - Jest grupa klientów, których sytuacja na początku dotknęła, ale dla zdecydowanej większości bardzo istotne będą nadchodzące miesiące – prognozował w czasie debaty Jerzy Śledziewski.

Banki, tym razem, są zdrowe

Sporo obserwatorów i uczestników życia gospodarczego niepokoi się o pozycję samych banków i ich stabilność w czasie pandemicznych i popandemicznych zawirowań.

- W tym kryzysie niezwykle istotne  jest to, że banki są bardzo zdrowe i są bardzo dobrze skapitalizowane. Nie ma ryzyka, że banki "zarażą" sektor realnej gospodarki – zapewniał i uspokajał Adam Pers, wiceprezes zarządu ds. bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej mBank.

Przyznał, że obniżki stop procentowych będą dla banków kosztowne.

- Trzeba też pamiętać, że banki są barometrem gospodarki. Jeśli będzie mniej przelewów, mniej przetargów, mniej gwarancji i mniej wymiany zagranicznej, to bankom naturalnie spadną przychody. Po tym, co śledzimy i co podają analitycy,  dla banków rok czy dwa lata będę trudne, ale nie spodziewamy się armagedonu – dodał Adam Pers.

Jeżeli banki stracą ok. 3-5-10 proc. proc przychodów - nie zachwieje to rynkiem. A perspektywy? Jeżeli wychodzenie z kryzysu przybierze kształt litery U, tu już trzeci kwartał 2020 r.  cechować będzie pozytywna dynamikę (w porównaniu z kwartałem wcześniejszym ). 

Czytaj także: Minister Klimatu: transformacja energetyczna korzystna dla Polski, ale nie podnośmy celu redukcji CO2

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.