- W gospodarce światowej mamy dziś około 6 razy więcej pieniędzy w obiegu niż w roku 2008 (czyli jeszcze przed kryzysem bankowym); skutki takiego stanu rzeczy w końcu staną się widoczne - zauważa Włodzimierz Kiciński. Wiceprezes Związku Banków Polskich przewiduje skutki tego zjawiska w rozmowie zarejestrowanej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

  • - W okresie pandemii banki z własnej inicjatywy wprowadziły moratoria kredytowe, co spowodowało poprawę sytuacji w wielu przedsiębiorstwach - przypomina Włodzimierz Kiciński.
  • Rentowność polskiego sektora bankowego pozostaje niska, gdyż zwrot z kapitału wynosi około 3 proc. Tak się działo też przed pandemią. Powody? Według wiceszefa ZBP - przeregulowanie działalności bankowej i nadmierne obciążenia.
  • - W następstwie pandemii, ale i postępu technologicznego w polskich bankach zwolniono w tym roku 8,3 tys. ludzi. Sprawa jakości kadr i relacji między klientami a bankami powinna być nadal w centrum uwagi - akcentuje nasz rozmówca.
„Kolejne zastrzyki pieniądza realizowane przez banki centralne oraz pakiety stymulacyjne wydatków rządowych nie są remedium dla chorych gospodarek” - pisał Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich w roku 2014. Czy dziś też jest tego zdania, kiedy „czarny pandemiczny łabędź” odmienił realia? I tak, i nie - odpowiada nasz rozmówca.

Paradygmat pustego pieniądza

- Z jednej strony te potężne pakiety monetarno-fiskalne rzeczywiście dominują przy zwalczaniu skutków covidu i przy utrzymywaniu wielu podmiotów gospodarczych w jako takiej pozycji. Z drugiej strony: w gospodarce światowej mamy dziś około 6 razy więcej pieniędzy w obiegu niż w roku 2008 (czyli jeszcze przed kryzysem bankowym), więc skutki takiego stanu rzeczy w końcu będą jednak widoczne - mówi Włodzimierz Kiciński.

I dodaje, że w wielu światowych gospodarkach dominuje – tak w ujęciu działań banków centralnych, jak i rządów – jedno remedium: paradygmat zasypywania wszelkich kłopotów ogromną masa nowego pieniądza (Międzynarodowy Fundusz Walutowy również zalecał szeroko zakrojone działania banków centralnych i wsparcie fiskalne dla całej sfery gospodarki realnej). W końcu jednak, jak ostrzega wiceprezes ZBP, przyjdzie nam za to zapłacić i będziemy musieli konsolidować finanse publiczne.

W przypadku Polski to ogromne wyzwanie. A generalnie: nie ma możliwości emitowania bez końca „pustego pieniądza”.



Branża: ujmijcie nieco ciężaru

Bankowcy od dłuższego czasu – a już dobitnie w dobie pandemii – wskazują na coraz trudniejszą sytuację  banków w naszym kraju – mowa tu m.in. o obciążeniach na rzecz państwa i malejących zyskach czy marżach. Towarzyszą temu apele bankowców pod adresem państwa i regulatora, czyli Komisji Nadzoru Finansowego – o wsparcie i zmiany w regulacjach.

Ale minister finansów Tadeusz Kościński od dłuższego czasu zachowywał rezerwę wobec tych głosów, wskazując, że wszystkim jest ciężko, a bankom państwo pomaga w ten sposób, że ratuje polskie firmy, a więc klientów sektora bankowego, przed poważnymi kłopotami czy upadłością.

Jesteśmy, jak się wydaje, już po najostrzejszych kryzysowych chwilach w trwającej nadal pandemii. Może sytuacja sektora bankowego nie wymaga już tak gorączkowych monitów?

- W okresie pandemii banki z własnej inicjatywy wprowadziły moratoria kredytowe, co spowodowało poprawę sytuacji w wielu przedsiębiorstwach. Jasna deklaracja o zawieszaniu spłat kredytów na 6 do 9 miesięcy sprzyjała wychodzeniu gospodarki z tej trudnej sytuacji - mówi wiceprezes ZBP.

I przypomina, że polski sektor bankowy jest tradycyjnie efektywny – jeśli wziąć pod uwagę skalę współczynnika kosztów do dochodów (to u nas od 40 do 50 proc.). Zarazem jego rentowność pozostaje niska, gdyż zwrot z kapitału wynosi około 3 proc… Tak się działo też przed pandemią i taki stan rzeczy zdecydowanie różni sytuację w Polsce od tej w wielu krajach Europy Zachodniej, ale i Europy Środkowej.

Powody? Według Włodzimierza Kicińskiego - przeregulowanie działalności bankowej w naszym kraju i nadmierne obciążenia: efektywna stopa podatkowa w odniesieniu do banków wynosi u nas około aż 40 proc. (w UE to ok. 28 proc., a w USA 22 proc.).

- Sądzimy, że istnieje szansa na pewne uregulowanie tych problemów i postulujemy, by zwolnić z podatku bankowego nowe inwestycje bądź te ukierunkowane na ochronę środowiska finansowane z kredytów bankowych. To sprzyjałoby i wzmocnieniu pozycji banków, i gospodarce realnej, gdzie niedobór inwestycji prywatnych jest strukturalnym problemem - wskazuje Włodzimierz Kiciński.

Eldorada nie będzie. Potrzebna stabilność

Analizując rozmaite czynniki, w tym procesy w odbudowującej się gospodarce i Polski Ład, Paweł Borys, szef PFR, spodziewa się w latach 2022-2023 w naszym kraju inwestycyjnego boomu - także jeśli chodzi o inwestycje prywatne. To chyba dla banków eldorado?

- Eldorada nie będzie. Wychodzimy z kryzysu i potrzebujemy stabilności – i w sensie makroekonomicznym, i w sensie prawnym, a także przewidywalności dla zachęt do dokonywania inwestycji. Sektor prywatny nie był bowiem gotów do dokonywania wysiłku inwestycyjnego w ostatnich latach, a przecież koniunktura przed covidem była dosyć korzystna - przypomina nasz rozmówca.

Czy tego chcemy, czy nie skutki pandemii wpłynęły i na nasze zwyczaje, i na działalność banków… „Nie uważam, że gotówka nie ma racji bytu. Ale w nowoczesnym systemie gospodarczym powinniśmy zmierzać do zwiększenia obrotu bezgotówkowego” - pisze Włodzimierz Kiciński z przekonaniem. Jakie to niesie z sobą konsekwencje dla klientów i banków?

- Polskie banki są nowoczesne np. w kwestii płatności. W dobie pandemii udowodniły, że są w stanie skutecznie i sprawnie obsługiwać klientów. Jeśli jednak ten kaganiec regulacyjno-podatkowy będzie nadal tak ściśle nakładany na banki, to kolejnych innowacji pojawi się mniej, będą też wolniej wcielane w życie - obawia się wiceszef ZBP

I zauważa, że wielkim wyzwaniem pozostaje dziś przyciąganie talentów do sektora bankowego. Na razie – wskutek skutków pandemii, ale i postępu technologicznego – w bankach zwolniono w tym roku 8,3 tys. ludzi. Tym bardziej sprawa jakości kadr i relacji między klientami a bankami powinna być nadal w centrum uwagi.

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.