Polska pozostaje atrakcyjnym miejscem dla inwestorów zagranicznych. Wśród naszych atutów można wymienić dogodną lokalizację, duży rynek oraz wykwalifikowane kadry. Bez stabilnego prawa oraz systemu zachęt podatkowych i tańszej energii te atuty będą jednak ulegać osłabieniu - wskazywali uczestnicy sesji zatytułowanej „Atrakcyjność inwestycyjna” , która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

  • Na przestrzeni ponad trzech dekad przeszliśmy z przyjmowania projektów opartych na sile ludzkich rąk do projektów opartych na wiedzy specjalistów.
  • Dziś rywalizujemy nie tylko z Węgrami, Czechami i Słowakami, ale z Niemcami, Portugalczykami, Hiszpanami, a nawet ze Stanami Zjednoczonymi - wskazywano w trakcie jednej z debat Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • W przyszłości niezwykle istotne będzie systemowe wsparcie i promowanie współpracy szkolnictwa wyższego z biznesem.

W debacie "Atrakcyjność inwestycyjna" na EEC 2026 uczestniczyli: Janusz Dziurzyński, prezes firmy ABSL; Łukasz Pobudejski, dyrektor zarządzający Pionu Finansowania Specjalistycznego w Banku BNP Paribas; Agnieszka Rupniewska, prezes zarządu Fabryki Przewodów Energetycznych SA; Adam Siekierski, członek zarządu Philip Morris Polska Distribution Sp. z o.o.; Arkadiusz Tarnowski, zastępca dyrektora Departamentu Wsparcia Inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH); Andrzej Zabiegliński, wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE SA). Moderatorem sesji był Łukasz Kościjańczuk, partner, Zespół Dotacji i Ulg Podatkowych w firmie CRIDO.

Zobacz przebieg całej sesji:

Arkadiusz Tarnowski, zastępca dyrektora Departamentu Wsparcia Inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu wskazał, że ubiegły rok dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce był rekordowy.

- W 2025 roku wartość wspartych przez nas projektów inwestycyjnych przekroczyła 4 mld euro. To jest rekordowy wynik. W tym roku może zostać pobity, bowiem po pierwszym kwartale br. wartość ta w porównaniu do pierwszego kwartału 2025 roku podwoiła się i już wynosi 1,3 mld euro - zaznaczył Arkadiusz Tarnowski.

Arkadiusz Tarnowski, zastępca dyrektora Departamentu Wsparcia Inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Fot. PTWP Arkadiusz Tarnowski, zastępca dyrektora Departamentu Wsparcia Inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Fot. PTWP

Znamy swoje ułomności. Wiemy, że na przykład koszt energii jest takim czynnikiem

Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że Polska wciąż jest atrakcyjna, bo posiada między innymi świetną lokalizacje i zasoby kadrowe. Jednak żadna firma nie przychodzi do nas sama z siebie.

- Pracownicy ponad 60 biur na całym świecie wykonują sporą pracę, aby przyciągnąć inwestorów. I to oni przekonują, że mimo wysokich kosztów energii w Polsce, co nam wytykają inwestorzy, nadal mamy inne atuty, jak lokalizacja i świetnie wyszkoleni specjaliści - wskazywał Arkadiusz Tarnowski.

- Mamy ponad 60 biur w różnych lokalizacjach na świecie. Można pójść do lokalnego biura i w lokalnym języku porozmawiać o tym, czym jest Polska. To też pomaga w intensyfikacji działań promocyjnych, które potem przekładają się na zapytania - mówił Tarnowski. - Znamy swoje ułomności. Wiemy, że na przykład koszt energii jest takim czynnikiem - wskazywał. Z kolei czynnik ludzki, czy położenie geograficzne to nasze niewątpliwe atuty.

Arkadiusz Tarnowski wskazał również, że na przestrzeni ponad trzech dekad przeszliśmy z przyjmowania projektów opartych na sile ludzkich rąk do projektów opartych na wiedzy specjalistów. I dziś rywalizujemy nie tylko z Węgrami, Czechami i Słowakami, ale z Niemcami, Portugalczykami, Hiszpanami, a nawet ze Stanami Zjednoczonymi.

Janusz Dziurzyński, prezes ABSL, zaznaczył że jego firma i cała branża usług dla biznesu to książkowy przykład udanego wsparcia PAIH w przyciąganiu inwestycji zagranicznych do Polski.

- Najlepszymi ambasadorami naszej branży są wysokiej jakości specjaliści. Ale pytanie brzmi, czy to się utrzyma, bowiem konkurencja jest silna - przyznał Janusz Dziurzyński. - Z mojego punktu widzenia jesteśmy w bardzo dobrym miejscu. Pytanie, co zrobić, aby utrzymać tę pozycję i ją rozwinąć. Wiele krajów, z którymi konkurujemy, dałoby się pokroić, aby być w dziedzinie usług dla biznesu w takim miejscu, jak Polska - dodał.

Jego zdaniem są dwa kluczowe działania, które utrzymają silną pozycję Polski na rynku usług dla biznesu. Pierwszym jest utrzymanie systemu zachęt dla następnego rozdania. Natomiast druga kwestia, to systemowe wsparcie i promowanie współpracy szkolnictwa wyższego z biznesem.

Janusz Dziurzyński, prezes ABSL. Fot. PTWP Janusz Dziurzyński, prezes ABSL. Fot. PTWP

"Zwłaszcza azjatyckie firmy mają sporą przewagę konkurencyjną"

- Nasza branża jest bardzo technologiczna, więc wysoko wykształceni specjaliści nadal będą kluczowym atutem. Możemy się pochylić nad współpracą sektora publicznego, prywatnego i szkolnictwa wyższego - zaznaczył Dziurzyński. Jednocześnie wskazał, że czasem jest rozdźwięk w kompetencjach, które są potrzebne, a które mamy.

Agnieszka Rupniewska, prezes Fabryki Przewodów Energetycznych, także wskazywała na zasoby kadrowe oparte na wysokiej jakości specjalistach. Zwróciła przy tym uwagę, że kierowane przez nią przedsiębiorstwo, które zbliża się do jubileuszu 100-lecia działalności, bardzo dużo inwestuje w pracowników. 

Jej zdaniem problemem pozostaje kwestia nierównych warunków konkurencyjnych dla firm spoza Unii Europejskiej, które wchodzą do Polski.

- Zwłaszcza azjatyckie firmy mają sporą przewagę konkurencyjną, bowiem nie mają tak dużego bagażu obciążeń środowiskowych czy raportowania ESG, jak nasze i europejskie - zaznaczała Agnieszka Rupniewska. 

Agnieszka Rupniewska, prezes Fabryki Przewodów Energetycznych. Fot. PTWP Agnieszka Rupniewska, prezes Fabryki Przewodów Energetycznych. Fot. PTWP

I wskazała, że odpowiedzią na to jest promowanie local content, a zatem tworzenie warunków do wzrostu zaangażowania inwestycyjnego dla firm lokalnych.  

Dodała również, że w jej branży szkolnictwo zawodowe jest kluczowe. Postulowała stworzenie przez resort edukacji systemu współpracy szkół branżowych z zakładami pracy. 

Na kwestię szkolnictwa zawodowego wskazywał także Andrzej Zabiegliński, wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która jest w swojej dziedzinie numerem jeden w Europie.   

Warto promować wśród młodzieży szkoły branżowe

- Powinniśmy promować wśród młodzieży szkoły branżowe i przekonywać, że nie wszyscy młodzi ludzie muszą mieć wykształcenie wyższe - wskazywał Andrzej Zabiegliński. - Zwłaszcza że coraz częściej specjaliści i rzemieślnicy zarabiają znacząco więcej, niż spore grono absolwentów uczelni wyższych - mówił wiceprezes Zabiegliński. 

Według niego w kontekście zapewnienia przyszłych kadr, niezwykle ważne jest, aby wspierać nauczycieli, którym będzie się chciało pokazywać młodym ludziom możliwości pracy w takiej, bądź innej branży technicznej. - Bez nich nie złowimy młodych talentów - podkreślał Zabiegliński. 

Andrzej Zabiegliński, wiceprezes KSSE. Fot. PTWP Andrzej Zabiegliński, wiceprezes KSSE. Fot. PTWP

Według Zabieglińskiego wyzwaniem dla utrzymania atrakcyjności inwestycyjnej jest droga energia i coś, o czym inwestorzy zaczęli mówić głośno, a więc niestabilność prawa. Szczególnie inwestorzy z Europy dostrzegają bowiem w tym problem.

Według Łukasza Pobudejskiego, dyrektora zarządzającego Pionem Finansowania Specjalistycznego w Banku BNP Paribas, przybywa rodzimego kapitału, jednak nie na tyle, by nie trzeba było szukać inwestorów zagranicznych. Jego zdaniem najważniejszym atutem naszej gospodarki wśród inwestorów zagranicznych niezmiennie jest dogodna lokalizacja oraz pomoc publiczna. 

Łukasz Pobudejski, dyrektor zarządzający Pionem Finansowania Specjalistycznego w Banku BNP Paribas. Fot. PTWP Łukasz Pobudejski, dyrektor zarządzający Pionem Finansowania Specjalistycznego w Banku BNP Paribas. Fot. PTWP

Biznes potrzebuje stabilnych reguł

Adam Siekierski z zarządu Philip Morris Polska Distribution do kwestii systemu wsparcia publicznego dołożył także stabilne reguły prowadzenia biznesu. - Tego nie można odpuszczać, jeżeli chce się nadal wygrywać w konkurencji o nowe inwestycje - podkreślał.

Adam Siekierski wskazał na to, że firma ostatnio obchodziła 30-lecie obecności na polskim rynku. Przez te trzy dekady koncern zainwestował w Polsce blisko 30 mld zł, stając się jednym z filarów polskiej gospodarki. A krakowska fabryka Philip Morris International jest największym zakładem produkcyjnym w Europie i jednocześnie drugą największą fabryką Philipa Morrisa na świecie pod względem wolumenu produkcyjnego.

Adam Siekierski, członek zarządu Philip Morris Polska Distribution Sp. z o.o. Fot. PTWP Adam Siekierski, członek zarządu Philip Morris Polska Distribution Sp. z o.o. Fot. PTWP

Łukasz Kościjańczuk, partner w firmie doradczej CRIDO, który był moderatorem sesji wskazał, że warto wrócić do „nieco zakurzonej” Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

- Możemy też stworzyć mapę drogową i wskazać kilka kluczowych specjalizacji polskiej gospodarki, które dadzą nam lepsze zwroty niż inne. I takie super specjalizacje promować wśród zagranicznych inwestorów i przyciągać ich kapitał - podkreślał Łukasz Kościjańczuk.

Łukasz Kościjańczuk, partner w firmie doradczej CRIDO. Fot. PTWP Łukasz Kościjańczuk, partner w firmie doradczej CRIDO. Fot. PTWP

Wśród podstawowych wyzwań wpływających na poziom atrakcyjności wymieniano: brak stabilności regulacyjnej; wysokie ceny energii elektrycznej oraz ich zmienność. Wskazywano również na dziurawy system zachęt inwestycyjnych, a także na system edukacji i szkolnictwa, który często nie nadąża za potrzebami rynku.

Wyzwaniem jest też brak preferencji dla podmiotów dostarczających local content, a także luka kapitałowa na poziomie krajowego rynku finansowego. Sporo do życzenia pozostawia również niewystarczający poziom dialogu pomiędzy biznesem a państwem.

Polska, szczególnie ze względu na zasób talentów, zaangażowanie pracowników, swoją lokalizację w centrum Europy, a także duży rynek wewnętrzny oraz wykonaną pracę na odcinku dyplomacji gospodarczej - nadal jest atrakcyjna inwestycyjnie.

Jednak, jak wskazywał Łukasz Kościjańczuk, przewaga konkurencyjna, zwłaszcza w obliczu stałej wysokiej aktywności krajów w regionie - słabnie. Wyrazem tego jest również nasza pozycja w World Competitiveness Ranking 2025 - IMD (52. pozycja).

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie