Covid-19 COVID-19 Nasze wydarzenia odbywają się z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. Dowiedz się więcej

EEC 2021

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • LinkedIn
Rejestracja
Gamehag zarabia, rozdając nagrody dla graczy. (zdjęcie ilustracyjne)

Gamehag to serwis, który nagradza komputerowych graczy za ich aktywność. Wkrótce swój model biznesowy ma przenieść także na inne branże, korzystając z rozpędu, jaki zyskał m.in. dzięki naszemu konkursowi Start-up Challenge - wynika z zapowiedzi, jakie złożył w rozmowie z WNP.PL Paweł Węgierski, dyrektor ds. technologii i współzałożyciel start-upu.

Na czym polega biznesowy model Gamehaga?

- Gamehag jest platformą społecznościową dla graczy, która nagradza za granie w gry. Zrzeszamy obecnie ponad 8 mln użytkowników i wydaliśmy już nagrody o wartości rynkowej ponad 30 mln zł.

Polega to na tym, że użytkownicy wykonują w grach zadania, za które są nagradzani naszą wirtualną walutą - Kamieniami Dusz. Następnie mogą je wymieniać w naszym sklepie na klucze do gier, karty przedpłacone i wiele innych nagród.

Zobacz także: Polski deweloper gier zwiększył zysk o ponad 500 proc.

Dla twórców gier jesteśmy łącznikiem ze społecznością graczy. Płacą nam za "dostarczenie" użytkowników, a my w praktyce dzielimy się tym z graczami. Dzięki temu użytkownicy mogą zdobyć fajne gry, dobrze się przy tym bawiąc, a studia deweloperskie dostają to, czego potrzebują, czyli graczy.

Gamehag powstał w 2016 roku. Jak dużo czasu minęło, zanim zaczęliście naprawdę zarabiać?

- Tak, Gamehag wtedy wystartował, ale z wiedzą, którą wynieśliśmy już z poprzednich projektów. To było tak naprawdę nasze trzecie podejście do realizacji tego typu pomysłu.

Dzięki doświadczeniu poszło zatem dosyć szybko - i już po kilku miesiącach złapaliśmy "właściwą trakcję". Silną stroną projektu było też to, że wcale nie musieliśmy wydać na początku fury pieniędzy, żeby zacząć zarabiać, bo od każdej złotówki zarobionej przez użytkownika otrzymujemy prowizję.
Paweł Węgierski (fot. mat. pras.)
Po wcześniejszych doświadczeniach wiedzieliśmy już, że od razu chcemy działać globalnie, wyjść z platformą za granicę. Toteż jeszcze w 2016 roku wprowadziliśmy różne wersje językowe serwisu.

I to był strzał w dziesiątkę, bo w bardziej zamożnych krajach, takich jak USA, Francja czy Niemcy, zysk z jednego użytkownika jest kilkukrotnie większy niż w Polsce.

Dzięki zyskom szybko powiększyliśmy zespół i zainwestowaliśmy w rozwój oferty.

Finansowaliście się sami czy też korzystaliście z jakiegoś zewnętrznego wsparcia?

- Jesteśmy start-upem, który zasadniczo finansuje się z własnych przychodów, choć mieliśmy też małą inwestycję na samym początku i drugą - krótko po starcie. Patrząc z perspektywy czasu: na pewno nie bylibyśmy w tym samym miejscu bez tych inwestycji.

Obecnie poszukujemy inwestora, który pomoże nam w realizacji kolejnych planów i pomysłów. Nie chcemy osiadać na laurach; wiemy, że branża, w której jesteśmy, cały czas rośnie, a nasz zespół ma mnóstwo pomysłów, jak najwięcej ugryźć z tego tortu.

Jakie zatem macie plany rozwojowe?

- Przez ostatni czas skupialiśmy się mocno na rozwoju produktu. Za sprawą pandemii w ciągu kilku pierwszych jej miesięcy zarobiliśmy bardzo dużo.

Później niestety te przychody zmalały, ale to tylko zmotywowało nas, by jak najszybciej doprowadzić do końca nowy projekt. Chcieliśmy zrobić nową wersję platformy, która będzie lepiej skalowalna na różne kraje i rynki.

Ostatecznie sfinalizowaliśmy to pod nową marką. To projekt Gifty.gg, czyli platforma bardzo podobna do Gamehaga, tyle że mocno uproszczona. Użytkownicy zdobywają tu - w zamian za zrealizowane zadania - darmowe gry.

Rozwijamy się zatem, bo mamy świadomość, że rynek, na którym działamy, jest duży i wciąż możemy pozyskiwać nowych użytkowników. Zamierzamy zresztą przenieść formułę naszej platformy także na inne branże i uruchomić tam nowe brandy. Tu jednak nie chcę na razie zdradzać szczegółów, żeby nie ułatwiać pracy konkurencji...

Na pewno jednak przyszłościowo nie chcemy operować tylko w gamingu. Zamierzamy zdywersyfikować portfel naszych przychodów.

Wracając jednak do gamingu: pandemia napędziła z początku mocno przychody w tej branży, ale jak sytuacja wygląda obecnie?

- Pierwsze miesiące pandemii były szalone - mieliśmy przychody o ponad 100 proc. wyższe niż normalnie. Później, wraz z redukowaniem pandemicznych restrykcji, obroty nam spadały, bo mniej użytkowników było zainteresowanych takim produktem.

Teraz znajdujemy się w takim momencie, że znowu restrykcje maleją, ale jednocześnie nie wiadomo, jak sytuacja się rozwinie za jakiś czas... Jesteśmy więc gotowi na różne możliwości rozwoju sytuacji.

W 2020 roku zostaliście laureatem konkursu Start-up Challenge. Jak go wspominacie i co dzięki niemu zyskaliście?

- Wspomnienia ze Start-up Challenge są dla nas bardzo miłe. Wygrana w tym konkursie była bardzo dużym wyróżnieniem, no i pokazała, że nasz projekt ma sens nie tylko dla młodych graczy, ale też dla klienta biznesowego.

Czytaj także: Poznaliśmy najciekawsze start-upy w Polsce

Dzięki wygranej w Start-up Challenge mieliśmy okazję dołączyć do programu mentoringowego InCredibles, dzięki któremu poznaliśmy mnóstwo świetnych osób z całego świata. Takie mentoringowe one-to-one w jeszcze większym stopniu otworzyło nam głowy na dalszy rozwój...

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.